Wszystkie wpisy, których autorem jest Rafał K.

Mały ogród- garść inspiracji z Chelsea Flower Show

Masz kłopot z małym ogrodem? Brakuje Ci pomysłu co zrobić z niewielką przestrzenią?

Co roku czołowi projektanci ogrodów przedstawiają swoje aranżacje na wystawię kwiatowej w Chelsea. Ogrody pokazowe mają niewielkie wymiary i mogą być doskonałym wzorem dla szukających inspiracji właścicieli małych ogrodów.

Jak można stworzyć tak piękny ogród nie dysponując ogromnym budżetem stojącym za realizacjami z Chelsea? Poniżej kilka wskazówek zaczerpniętych z ogrodów pokazowych które można wykorzystać dysponując znacznie mniejszymi środkami.

  •  Zrezygnuj z trawnika- i tak nie pograsz tam w piłkę. Przy okazji ułatwisz sobie pielęgnację. Zamiast tego zadbaj o nawierzchnię wysokiej jakości.
fot. Karen Roe (CC BY 2.0)
  •  Wykorzystaj pionowe płaszczyzny np. ogrodzenie jako element dekoracyjny. Zamiast jednolitego muru czy żywopłotu, wykorzystaj różne materiały.
fot. Herry Lawford (CC BY 2.0)
  •  Przykuj uwagę detalem. Rzeźba, designerski mebel, element wodny bardziej niż w dużym ogrodzie nada charakteru przestrzeni.
fot. Col Ford and Natasha de Vere (CC BY 2.0)
fot. Esther Westerveld (CC BY 2.0)
  •  Bądź zdecydowany- w małym ogrodzie nic się nie ukryje, jeśli wybierzesz określony styl, bądź konsekwentny.
fot. Herry Lawford (CC BY 2.0)
fot. Karen Roe (CC BY 2.0)
  •  Podziel przestrzeń. Rada może się wydawać dziwna , jak to dzielić mała przestrzeń na jeszcze mniejsze fragmenty? Nie chodzi tu o budowanie murów lecz np. zaznaczenie podziału za pomocą pergoli .
fot. Karen Roe (CC BY 2.0)
  • Użyj ograniczonej palety kolorów. Zamiast tego zwróć uwagę na teksturę. Wąskie lub szerokie liście, drobne lub ogromne, całobrzegie lub powcinane- to pole do odkrywania subtelnych kontrastów.
fot. Gavin Anderson (CC BY 2.0)
  •  Wykorzystaj wodę.Nie jest to najtańszy sposób 🙂  ale jak pokazują ogrody pokazowe warto go użyć jeśli tylko budżet na to pozwala.
fot. Herry Lawford (CC BY 2.0)
fot. Karen Roe (CC BY 2.0)

Jak ułożyć trawnik z rolki ?

Układanie trawnika z rolki nie jest trudne ale warto znać kilka szczegółów żeby to zrobić dobrze. Koszt materiału jest spory (w porównaniu do kosztu nasion), więc ewentualne błędy mogą nas więcej kosztować.

Zanim zaczniemy układać

Musimy odpowiednio przygotować podłoże.
Teren oczyszczamy, odchwaszczamy, spulchniamy, wyrównujemy, wałujemy. Jeśli trzeba poprawiamy strukturę gleby. Dodajemy piasku do gleby gliniastej, gliny lub kompostu do gleby piaszczystej. Ten etap to podstawa dobrego przyjęcia się trawy zarówno z siewu jak i rolki.

Powierzchnia gleby musi być wyrównana. Nie może być dołków.

Najlepiej zakończyć przygotowanie podłoża dzień wcześniej tak żeby następnego dnia skupić się na układaniu trawy. Nie ma sensu przygotowywać podłoża z dużym wyprzedzeniem bo ulewny deszczy czy rosnące chwasty sprawią że będziemy musieli powtórzyć ten proces.

Kiedy najlepiej układać trawę?

Trawa z rolki zwykle jest dostępna w   kwietniu. I od tego momentu aż do późnej jesieni możemy układać trawę.   Kluczowa jest odpowiednia pogoda.

Szczególnie ryzykowne jest układanie trawy z rolki w czasie upałów. Często sami producenci rolki wstrzymują dostawy w takich warunkach.

Gleba zwłaszcza gliniasta, nie może być zbyt mokra. Grząskie podłoże uniemożliwi nam odpowiednie wyrównanie zarówno podłoża jak i samego trawnika. W takiej sytuacji musimy po prostu zaczekać aż ziemia wyschnie.

Zamawiamy trawę i planujemy prace

Wybieramy  producenta który zapewni nam trawę odpowiedniej jakości.  Darń powinna być soczyście zielona , pasy powinny być równej szerokości co ułatwia układanie.

Zamawiamy o 3 do 5% więcej trawy niż to wynika obmiaru trawnika.
W sezonie dobrze jest wcześniej umówić się na dostawę.

Trawnik w rolkach

Ile czasu zajmuje samo ułożenie rolki?

Trzy osoby układają w 3 godziny ok 90 m2 trawnika. Rolka trawy waży ok 20 kg.

Warto policzyć ile czasu będziemy potrzebować , pamiętając o tym że im krócej trawa leży zwinięta w rolkach tym lepiej. Najlepiej rozłożyć trawę w dniu dostawy. Jeśli jest chłodniej może poleżeć na palecie przez ok 1 dobę.

Kiedy przyjedzie do nas trawa- jeśli jest owinięta folią zdejmujemy ją żeby trawa w rolkach się nie zaparzyła.

Rozkładamy trawę

Pierwszy rząd układamy dosuwając krótszą krawędź pierwszego pasa trawy do obrzeża lub brzegu trawnika. Rozwijamy kolejną rolkę dosuwając jej krótsza krawędź do końca poprzedniego pasa trawy. Po ułożeniu wszystkich pasów w pierwszym rzędzie sprawdzamy czy krawędź całego rzędu jest prosta.

W którym miejscu zacząć układanie pierwszego rzędu?

Wybieramy najdłuższy bok trawnika i układamy równolegle do niego. Gdy mamy nieregularny kształt trawnika wyznaczamy najdłuższą linie prostą wzdłuż której daje się układać trawę bez konieczności docinek.

Układanie trawnika z rolki

Kolejny pas zaczynamy od połówki  rolki, tak aby miejsca połączenie poszczególnych pasów nie wypadały nad sobą . ( podobnie jak układa się cegły w murze).

Krótsze krawędzie rolek  mają często zawinięte do góry brzegi, można je obciąć ostrym nożem. Jest to szczegół ale dzięki temu miejsce łączenia będzie mniej widoczne.

Trawnik z rolki układamy podobnie jak cegły w murze

Zwykle układamy trawnik klęcząc i przy okazji robimy dołki kolanami w podłożu. Trzeba pamiętać o ich wyrównaniu przed położeniem następnego rzędu rozwiniętych rolek trawy.

Ze względów estetycznych dobrze jest rolki zawsze rozwijać w jedną stronę. Z włosem lub pod włos .Trawnik ma wtedy jednolity wygląd zaraz po ułożeniu.   Jeśli nie będziemy tego pilnować,  na jednolity wygląd trawnika zaczekamy do momentu pierwszego koszenia trawnika.

Trawnik z rolki po ułożeniu

Po ułożeniu

Po skończeniu układania obcinamy wystające fragmenty murawy.
Kiedy nie mamy obrzeża należy obsypać krawędzie zewnętrzne ziemią żeby brzegi nie wysychały.

Ułożony trawnik podlewamy tak żeby dobrze nasiąknął wodą. Żeby to sprawdzić unosimy kawałek darni- jego spod powinien być mokry. Wałujemy lekkim wałem ( napełnionym wodą do 1/3 objętości). Wałowanie zapewnia dociśniecie pasów murawy do podłoża co zapewni jej lepsze ukorzenienie.

Wałowanie trawnika z rolki

Ułożony trawnik nawadniamy regularnie, często konieczne jest codzienne nawadnianie. Ziemia powinna być wilgotna co najłatwiej sprawdzić wtykając w nią palec.
W zależności od warunków pogodowych, ukorzenianie trwa od 1-2 tygodni. Źdźbła trawy podnoszą się, nie można oderwać darni od podłoża.

Pora wykonać pierwsze koszenie, ścinamy trawę o 1/3 jej długości.

Pozostaje na już tylko cieszyć się trawnikiem oczywiście pielęgnując go odpowiednio.

Mech na trawniku – jak się go pozbyć?

Generalnie cała walka z mchem sprowadza się do zapewnienia trawie jak najlepszych warunków, wtedy mech nie jest w stanie z nią konkurować. W handlu pojawia się wiele preparatów chemicznych do walki z mchem – zwykle usuwają sam mech a nie przyczynę jego pojawienia się na trawniku.
Może być kilka powodów przez które mech opanowuje nasz trawnik:

Zbite podłoże

Zbite podłoże dłużej utrzymuje wodę i utrudnia rozrastanie się korzeni traw.
Czasami wystarczy rozluźnić darń wertykulując trawnik. Jeśli to nie wystarczy warto spróbować aeracji trawnika połączonej z piaskowaniem. Zabieg ten często przeprowadza się na boiskach piłkarskich gdzie murawa jest intensywnie ubijana.

Przy gliniastych glebach dobrze jest rozluźnić podłoże jeszcze przed założeniem trawnika- nawożąc 5-10 cm warstwę gruboziarnistego piasku i mieszając ją z podłożem.

Wilgotna gleba

Poza zbitą glebą przyczyną zbyt długiego zalegania wody na trawniku może być źle zaprogramowany system nawadniania który przelewa trawnik, rozwiązanie jest proste wystarczy skrócić częstotliwość lub czasy nawadniania. Lepiej podlewać rzadziej większymi dawkami niż często małymi.

Niewłaściwe pH

Dla trawy optymalne jest ph w granicach 5,6-6,5 . Jeśli pH jest poniżej dolnej granicy, mech zaczyna dominować.
Rozwiązaniem jest podwyższenie pH przez wapnowanie. Najlepiej wykonać ten zabieg co 3-4 lata przy użyciu wapna magnezowego, które poza zmianą pH uzupełnia magnez w glebie. Zabieg ten wykonujemy późną jesienią lub wczesną wiosną. Jeśli w pobliżu trawnika rosną rośliny iglaste które zakwaszają podłoże zabieg ten niestety będziemy musieli co jakiś czas ponawiać.

Brak nawożenia

Mech nie potrzebuje wysokiego poziomu składniku odżywczych, w przeciwieństwie do trawy. Odpowiednie nawożenie ułatwia trawie wygrywanie konkurencji z mchem.

Okazjonalne koszenie

Brak regularnego koszenia osłabia trawę i prowadzi do przerzedzania trawnika-  mech ma łatwiejsze zadanie.

Cień

Trawa w przeciwieństwie do mchu źle znosi brak słońca, nawet takie cienioznośne gatunki jak śmiałek darniowy nie są w stanie konkurować z mchem w cieniu. Jeśli przyczyną sa zbyt rozrośnięte gałęzie , możemy spróbować je przyciąć.

Nie zawsze uda nam się wyeliminować mech na dłuższy czas, może zamiast walczyć z mchem na zacienionym trawniku lepiej posadzić tam rośliny okrywowe? Jakie?  Więcej o roślinach okrywowych

 

Marqueyssac – ogród wyrzeźbiony w bukszpanie

Formowane żywopłoty są atrakcyjnym dodatkiem w wielu ogrodach. Niskie obwódki wyznaczają ogrodowe partery , wysokie żywopłoty dzielą ogród na bardziej kameralne przestrzenie.

fot. Adrian Scottow (CC BY 2.0)

Istnieje jednak ogród  dosłownie wyrzeźbiony w bukszpanie.

fot. Esther Westerveld (CC BY 2.0)

Zawieszony na kredowych klifach doliny rzeki Dordogne ogród Marqueyssac przyciąga tłumy turystów. Główną atrakcją jest 150 000 krzewów bukszpanu uformowanych w fantazyjne kształty.

Jak powstały?

W 1861r. ówczesny właściciel ogrodu Julien de Cervel rozpoczął rewitalizację ogrodu.  Przebudował zupełnie istniejący tutaj formalny ogród. Wytyczył blisko 6 kilometrów krętych ścieżek spacerowych, podkreślających romantyczny charakter nowego założenia.

Nasadził setki tysięcy  krzewów bukszpanu i wyrzeźbił w nich niesamowite kształty.

fot. Esther Westerveld (CC BY 2.0)

Zafascynowany włoskim krajobrazem zasadził cyprysy i sosny pinie.Upiększanie ogrodu zajęły mu ostatnie 30 lat jego życia.  Z pewnością nie był to czas zmarnowany.

fot. BizanceNCo (CC BY 2.0)

Ogród w drugiej połowie XXw .został nieco zaniedbany. Dopiero  w 1996 roku nowy właściciel  przywrócił mu dawny blask . Odrestaurowano bukszpanowe rzeźby. Dodano także nowe elementy:  ziołowe rabaty z lawendą , santoliną i rozmarynem.

fot. Adrian Scottow (CC BY 2.0)

Przebiśniegi

Przebiśniegi  wychylają swoje kwiaty spod roztapiającego się śniegu już w lutym. Subtelne i delikatne, jednocześnie niezwykle wytrzymałe.  Warto je mieć w swoim ogrodzie, cieszą oko kiedy inne rośliny trwają w uśpieniu…

Przebiśniegi w śniegu – fot. Takashi .M (CC BY 2.0)

Gdzie sadzić przebiśniegi ?

W naturze przebiśniegi rosną w lasach liściastych gdzie wiosną jest dużo światła a później gęste listowie ocienia dno lasu.

Przebiśniegi w parku
Przebiśniegi w parku – fot. Mark Kent (CC BY 2.0)

W ogrodzie takie warunki znajdą pod koronami drzew i krzewów liściastych (np. jak forsycja czy dereń biały). Ściółka liściowa dostarcza roślinom odpowiednich składników odżywczych. Korony drzew i krzewów chronią glebę przed nadmiernym przegrzewaniem w lecie.

Cebulki sadzimy we wrześniu na  głębokość równą ich 3-krotnej wielkości.

Doświadczeni ogrodnicy uważają że posadzone w odpowiednim miejscu przebiśniegi najlepiej zostawić w spokoju.  Nie wygrabiamy liści, pozwalamy naturalnie im się rozrastać.

Co zrobić żeby przyspieszyć ten naturalny proces?

Jak uzyskać spektakularny dywan przebiśniegów nie wydając zbyt dużo na zakup cebulek?

Każdego roku po przekwitnięciu możemy wykopywać cebulki i rozmnażać je przez podział. Ważny jest odpowiedni termin rozmnażania. Cebulki potomne oddzielamy kiedy przebiśniegi mają jeszcze całkowicie zielone liście i od razu sadzimy w odpowiednie miejsca.

Inną metoda  jest wysiew nasion , jednak tak rozmnożone rośliny kwitną dopiero po kilku latach.

Mimo ze możemy posadzić cebulki  przebiśniegów  w trawniku  to jednak nie oczekujmy  że zaczną się na nim masowo rozrastać. Przebiśniegi po przekwitnięciu potrzebują  kilku tygodni żeby zmagazynować zapasy w cebulkach. Zbyt wczesne obcięcie ich liści zakłóca ten proces.

Pamiętajmy że w Polsce przebiśniegi są pod ochroną i nie należy ich pozyskiwać z naturalnych stanowisk.  Masowe przenoszenie ich do ogródków spowodowało ograniczenie ich występowania.

Kolorowy zimowy ogród ?

Zimą życie w ogrodzie zamiera. Liście opadły, byliny pozasychały.
Zima odsłania szkielet naszego ogrodu, odziera go z ulotnego piękna.
Ogród zdaje się być uśpiony i nudny… Ale czy na pewno?

swierk-nidiformis-zima

Czasami wystarczy popatrzeć uważniej.
W zimie możemy zwrócić uwagę na mnogość odcieni zieleni .
Zimozielone rośliny które były tłem dla kwitnących bylin czy krzewów teraz same wychodzą na pierwszy plan. Głęboka zieleń cisu, jaśniejsze odcienie żywotników , niebieskozielone jałowce.

zima-w-ogrodzie

„Brązowy to też kolor”- mawia Piet Oudolf twórca naturalistycznych założeń ogrodowych. Niektóre rośliny nawet martwe prezentują się ciekawie. Zwiewne kwiatostany traw, zaschnięte bukiety hortensji, przegorzany, żelaźniaki Russela.

bukiety-hortensji

A co z mocnymi wibrującymi barwami?

Ukryte pod liśćmi czerwone pędy derenia i żółte pędy wierzby teraz ukazują swoje walory.

wierzba

Pamiętajmy że najbardziej nasycony kolor mają młode pędy. O intensywne kolory musimy zadbać, mocno przycinając rośliny żeby pobudzić ich do rozwoju młodych pędów.

deren

brzozy

deren-zima

Kolorowe owoce także ożywiają ogród: pomarańczowe kulki ognika, jarzębinowe korale czy owoce berberysu.

Poza dekoracyjną funkcją zwabią do naszego ogrodu zimowych gości: gile, jemiołuszki czy drozdy. Ptaki łatwo zwabić do ogrodu dokarmiając je w zimie. Karmnik dla ptaków zapewni nam towarzystwo sikorek, wróbli i trznadli. Zgiełk i harmider w zimowym ogrodzie mamy zapewniony.

O inne atrakcje w ogrodzie musimy zadbać odpowiednio wcześniej.

Jeśli planujemy jakieś zmiany w ogrodzie , właśnie teraz jest dobra pora żeby je zaplanować. Ogród, zwłaszcza przysypany śniegiem jest jak biała kartka na której możemy swobodnie wytyczyć nasz wizje.

Parki kwiatowe Japonii

Tradycyjny ogród japoński to perfekcyjne krajobrazy,  idealnie uformowane drzewa oraz precyzyjnie poukładane kamienie. Więcej o nim można przeczytać tutaj.

Ogrody japońskie wydają się być ponadczasowe. Odzwierciedlają wg mnie także całą kulturę Japonii. Kulturę ludzi zdyscyplinowanych i pracowitych.

Ciekawym dopełnieniem tradycyjnych ogrodów jest popularność i wręcz celebracja ulotnych chwil kwitnienia roślin. Nie bez powodu Japonia nazwana jest krajem kwitnącej wiśni.

Kwitnące wiśnie- symbol Japonii
Kwitnące wiśnie fot. masa (CC BY 2.0)

Ale nie tylko kwitnące wiśnie zachwycają Japończyków. Na popularności zyskują kwiatowe parki , miejsca które są atrakcyjne przez kilka- kilkanaście dni w roku. Krótko ale jakże spektakularnie.

Jednym  z nich jest rozciągający się na 190 hektarach  Hitachi Park. Wiosną w parku królują kolorowe kwiaty np. porcelanka niebieska Nemophila menziesii.

parki-kwiatowe-japonii-hitachi-park
Hitachi Seaside Park fot. Jonathan Lin (CC BY 2.0)
nemophila-hitachi-park
Nemophila w Parku Hitachi fot. t.kunikuni (CC BY 2.0)

Na przełomie sierpnia i września natomiast ogromne wrażenie robią przebarwiające się mietelniki Kochia scoparia.

kochia-Hitachi-Park
Jesień w parku Hitachi fot. hirohiroslope (CC BY 2.0)
kochia-scoparia
Barwny kobierzec z mietelników Kochia scoparia fot. ajari (CC BY 2.0)

U podnóża góry Kuju położony jest kolejny park kwiatowy. 500 gatunków kwiatów zapewnia niesamowite widoki przez cały sezon. Tulipany na wiosnę, lawenda w lecie czy kosmosy jesienią.

park-kwiatowy-kuju
Barwne dywany w parku Kuju fot. TANAKA Juuyoh (CC BY 2.0)
dywany-kwiatow-kuju
Park kwiatowy Kuju fot. TANAKA Juuyoh (CC BY 2.0)

W Parku Hitsujiyama 400 000 floksów Phlox subulata tworzy niesamowity dywan. Kwitnące w kwietniu floksy przyciągają tłumy turystów. Floks szydlasty  to roślina często spotykana także w naszych ogrodach, gdzie w dużo mniejszej skali także robi wrażenie podczas kwitnienia. Jak widać warto pamiętać żeby posadzić ją w odpowiednio dużej grupie.

Hitsujiyama-Park
Morze floksów w Parku Hitsujiyama fot. TANAKA Juuyoh (CC BY 2.0)
view-from-HItujiyama-Park
Floksy fot. Daisuke tashiro (CC BY 2.0)

Łany floksów można zobaczyć również na festiwalu kwiatowym w Shibazakura .Tłem dla różowych kobierców jest najsłynniejsza góra Japonii – Fudżi.

Shibazakura-Festival
Festiwal kwiatowy w Shibazakura fot. Ben & Gab (CC BY 2.0)

Położony w mieście Tachikawa Park Showa zapewnia zwiedzającym wiele atrakcji. Jesienią wszystkie przyćmiewa kwitnienie kosmosów, zwane czasami jesiennym kwitnieniem wiśni.

showa-kinen-park
Park Showa fot. nakimusi (CC BY 2.0)
cosmos
Kosmosy fot. ajari (CC BY 2.0)

Kwitnące wistarie to główna ozdoba parku Ashikaga .  Najstarsza z nich ma ponad 150 lat i jest rozpięta na systemie trejaży zajmujących powierzchnię ok 1000m2. Odpowiednie oświetlenie sprawia że również w nocy zachwyca zwiedzajacych.

wisteria
150 letnia glicynia w parku Ashikaga fot. Hetarllen Mumriken (CC BY 2.0)
glicynia
Park Ashikaga nocą fot. inazakira (CC BY 2.0)

Spektakularne kwitnienie trwa krótko, dlatego warto wcześniej sprawdzić terminy najbardziej korzystne dla zwiedzania każdego parku.  Poza porą kwitnienia nie wyglądają już tak ładnie.

Jestem ciekawy Twojej opinii…

Kwiatowe parki czy tradycyjne japońskie ogrody? A może jedno i drugie?

 

Lawenda

Lawenda wąskolistna od wieków zachwycała ludzi swoim zapachem oraz intensywną barwą kwiatów. Już starożytni Grecy i Rzymianie wykorzystywali lawendę do celów medycznych i kosmetycznych. Łacińska nazwa rodzajowa pochodzi od słowa lavare czyli mycie kąpanie.

Lawenda
Uprawa lawendy – fot. Tatyana Kozlova (CC BY 2.0)

Właściwości lawendy cenimy do dziś używając jej w aromaterapii.

Lawenda preferuje suche , nasłonecznione stanowiska pochodzi wszak z rejonu Morza Śródziemnego.

Lawendowe pole
Lawendowe pole – fot. Rudoni Productions (CC BY 2.0)

Gleba pod uprawę lawendy powinna być zasobna w wapń i dobrze zdrenowana.

Rośliny sadzimy w rozstawie 40×60 , pamiętając o tym że roślina nie lubi nadmiaru wody.

Po zakończonym kwitnieniu roślinę przycinamy nad zdrewniałymi częściami.

Zbiór lawendy
Przycinanie lawendy – fot. Rudoni Productions (CC BY 2.0)

Walory ozdobne lawendy możemy wykorzystać także w ogrodzie ozdobnym. Doskonale uzupełnia rabaty bylinowe na nasłonecznionych stanowiskach. Znakomicie prezentuje się w ogrodach żwirowych.  W kompozycjach sprawdzi się z roślinami o wyrazistym pokroju jak juka kalifornijska, dziewanna czy rozchodnik biały.

The-Walled-Garden-at-Sunbury_s
Partery ogrodowe z lawendą – fot. Maxwell Hamilton (CC BY 2.0)

Stanowi też interesujące wypełnienie parterów ogrodowych z  bukszpanu. Ciekawym pomysłem jest także odwrotność poprzedniego zastosowania tj wykonanie obwódek z lawendy.

Lawendowy ogród
Lawenda w Ogrodzie Niespodzianek- fot. DncnH (CC BY 2.0)
Obwódka z lawendy
Obwódki z lawendy – fot. Steve Slater (CC BY 2.0)
Lawenda w ogrodzie
Lawendowe partery  – fot. Maxwell Hamilton (CC BY 2.0)

Zwarty pokrój krzewu sprawia że zachowuje walory ozdobne także po przekwitnięciu.

Lawenda sprawdzi się również jako roślina doniczkowa. Balkony i tarasy o wystawie południowej, sprawiające kłopoty w uprawie innych roślin stanową wymarzone stanowisko dla lawendy. Sadzą c roślinę w doniczkach nie zapomnijmy o dobrym drenażu.

Samodzielne rozmnażanie roślin jest bardzo łatwe. Najpopularniejszym sposobem jest pozyskiwanie sadzonek półzdrewniałych po zakończeniu pierwszego kwitnienia z niekwitnących pędów.

Ogród bezobsługowy?

Pielęgnacja ogrodu potrafi zajmować naprawdę dużo czasu. Jeśli jesteśmy pasjonatami ogrodnictwa i czerpiemy z tego przyjemność to w porządku. Gorzej jeśli nie mamy na to czasu ani ochoty…
Oczywiście ogród całkowicie bezobsługowy nie istnieje, ale możemy zminimalizować nakłady na jego utrzymanie.
Co pożera najwięcej naszego czasu w ogrodzie?

Trawnik

Największy pożeracz czasu w ogrodzie. Trzeba go podlewać, kosić, nawozić jak żadną inną rzecz w ogrodzie. Im większy tym więcej czasu potrzeba na jego utrzymanie… Może warto zredukować jego rozmiary? Albo całkowicie z niego zrezygnować?
Jeśli mamy więcej pieniędzy warto zainwestować w system nawadniania.
Szczytem luksusu jest automatyczna kosiarka dzięki której trawnik staje się bezobsługowy.

Pielenie chwastów

Chwasty to prawdziwy pożeracz czasu. Tu z pomocą przychodzi nam ściółkowanie. W skrócie rozkładamy ściółkę na powierzchni ziemi co bardzo utrudnia wzrost chwastom. Więcej o ściółkowaniu…

Podlewanie roślin

Podobnie jak w przypadku trawnika, tu możemy wymienić rośliny na mniej wymagające, pomoże też wspomniane już ściółkowanie.

Przycinanie roślin

Unikaj tłoku na rabatach- szczególnie ważne przy wykonywaniu nasadzeń – sprawdź wymiary roślin i nawet jeśli są małe zostaw dla nich odpowiednio dużo miejsca- niech Cię nie przeraża pusta przestrzeń miedzy roślinami.
Zbyt gęsto posadzone rośliny , szybko tracą ładny pokrój – konieczne jest częste cięcie. Strzyżone żywopłoty i formowane rośliny to prawdziwa ozdoba ogrody- ale jeśli nie masz czasu lepiej o nich zapomnij lub wynajmij ogrodnika żeby o nie dbał.

Walka z chorobami i szkodnikami

Większość problemów z chorobami, wynika z niedopasowania roślin do warunków siedliska: zbita gliniasta gleba dla gatunków lubiących dobry drenaż, cieniste miejsce dla światłożądnych roślin- wszystko to osłabia rośliny i sprawia że są bardziej podatne na choroby. Także wspomniane wcześnie zbytnie zagęszczenie roślin utrudnia cyrkulację powietrza i prowadzi do wyniszczającego konkurowania o światło. Uważne planowanie nasadzeń to może nie panaceum, ale na pewno pozwoli uniknąć części chorób.

Grabienie liści

Czynność co prawda sezonowa ale dosyć pracochłonna. Zwłaszcza jeśli mamy dużo drzew liściastych i spory trawnik. Stopniowe opadanie liści sprawia że praca ta wydaje się nie mieć końca. Zastąpienie drzew liściastych iglastymi rozwiązuje ten problem. Pytanie tylko czy ogród z samymi iglakami nie będzie zbyt monotonny?

Barszcz Sosnowskiego – groźny intruz z Kaukazu

W okresie letnim często pojawiają się medialne doniesienia o groźnych lub nawet śmiertelnych oparzeniach barszczem Sosnowskiego.
Barszcz jest jedną z roślin inwazyjnych, podobnie jak nawłoć kanadyjska czy niecierpek. O ile tamte rośliny zagrażają głównie bioróżnorodności wypierając rodzime gatunki z ich siedlisk to barszcz Sosnowskiego zagraża bezpośrednio ludziom.

Skąd się wziął?

Pochodzi z Kaukazu. Ogromne przyrosty mas , szybkie rozsiewanie i łatwa uprawa sprawiły że zaczęto go wykorzystywać jako pasza dla bydła w Związku Radzieckim. W latach 50 XXw został podarowany polskim naukowcom przez Wszechzwiązkowy Instytut Uprawy Roślin w Leningradzie. Został rozesłany do PGR-ów w całej Polsce. W stosunkowo krótkim czasie przekonano się że barszcz ma więcej wad niż zalet ale było już za późno. Pozostawiony sam sobie zaczął trwającą do dzisiaj ekspansję.

Dlaczego jest niebezpieczny?

Zawiera furanokumaryny powodujące oparzenia skóry. Wywołują nadwrażliwość skóry na promieniowanie słoneczne Substancje te są szczególnie niebezpieczne w upalne i wilgotne dni. Objawy mogą w się pojawić w przeciągu kilkunastu minut do kilku godzin od zetknięcia z sokiem rośliny. Przy wysokiej temperaturze wydziela olejki eteryczne które działają drażniąco nawet bez bezpośredniego kontaktu. Szczególnie wrażliwe są osoby o jasnej karnacji.

Co robić w przypadku poparzenia ?

W przypadku zetknięcia z rośliną skórę należy przemyć wodą z mydłem. Oparzone miejsce należy osłonić przed promieniowaniem słonecznym. W przypadku zetknięcia się lub wystąpienia objawów należy niezwłocznie udać się do lekarza. . Jeśli na skórze nie ma otwartych ran można zastosować maść Hydrokortyzon lub okład z preparatu Altacet. W przypadku otwartych ran- po ich odkażeniu można zastosować Panthenol w spraju  .

Udokumentowane są przypadki śmierci z powodu poparzenia barszczem . Doniesienia te dotyczą głownie osób starszych o złym stanie zdrowia ale pokazują że nie można lekceważyć tego problemu. Nie można też popadać w panikę, podsycaną przez media i wycinać wszystkie rośliny podobne do barszczu.

Jak rozpoznać barszcz Sosnowskiego?

Barszcz Sosnowskiego jest ogromny, dorasta do 3-5 metrów
Ma duże liście- większe od ludzkiej dłoni od kilkudziesięciu cm do kilku metrów, jasnozielone. Na łodygach znajduje duża ilość ciemnoczerwonych, rdzawych plamek.
Zaczyna kwitnienie pod koniec czerwca.

Charakterystyczne rdzawe plamki na łodygach barszczu Sosnowskiego

Barszcz wytwarza duża liczbę nasion ok. 20 tyś. Po wytworzeniu nasion roślina mateczna ginie. Jednak nasiona są bardzo żywotne i zachowują zdolność do kiełkowania do ok 5 lat po wysianiu.

Barszcz Sosnowskiego często bywa mylony z innym zupełnie niegroźnymi a często wręcz pożytecznymi roślinami takimi jak:

• barszcz zwyczajny (Heracleum sphondylium)
• barszcz syberyjski (Heracleum sphondylium ssp. sibiricum)
• dzięgiel leśny (Angelica sylvestris)
• arcydzięgiel litwor (Angelica archangelica)
• lepiężnik (Petasites sp.)
• gunnera olbrzymia (Gunnera manicata)

Gdzie go można spotkać?

Roślina preferuje bogate w azot wilgotne siedliska ale jest dosyć tolerancyjna pod tym względem.Lubi stanowiska dobrze nasłonecznione, w cieniu radzi sobie gorzej i zawiązuje mniej kwiatów. Można go spotkać na wszelkiego rodzaju nieużytkach- ugorach, brzegach rzek, niekoszonych poboczach dróg .

Jak zwalczać Barszcz Sosnowskiego ?

Wg. badań najskuteczniejszy jest 3 krotny oprysk herbicydami przez okres 5 lat. Trochę mniej skuteczne (97 %) okazało się 3-krotne koszenie w ciągu sezonu wegetacyjnego przez okres 5 lat. Dosyć skuteczne okazuje się wycinanie korzeni na głębokości co najmniej 15 cm nie eliminuje jednak starszych okazów.

Niezależnie od metody konieczne jest  systematyczne powtarzanie zabiegów aż do całkowitego usunięcia rośliny.