Wszystkie wpisy, których autorem jest greenstream

„Haku Koen” – ogród japoński we Wrocławiu

Ogrody japońskie od wieków zachwycają i inspirują. Ich charakterystyczne elementy takie jak latarnie, mostki czy tsukubai często są przenoszone do ogrodów mniej lub bardziej japońskich .

Inspiracji należy zawsze szukać u źródeł, co zrobić jednak gdy nie możemy sobie pozwolić na podróż na drugi koniec świata?

Na szczęście we Wrocławiu znajdziemy prawdziwą perełkę japońskiej sztuki ogrodowej. „Haku Koen” czyli biało-czerwony . To symboliczna nazwa łącząca barwy narodowe Polski i Japonii.  Ogród zbudowany pod kierunkiem japońskich mistrzów, położony jest w parku Szczytnickim za Halą Stulecia.

Opuszczając monumentalną pergolę otaczającą układ wodny przy Hali Stulecia wchodzimy do całkowicie odrębnego mikroświata. Tam rozmach układu wodnego i  rozległa przestrzeń fontanny , tutaj- kameralny wyciszony krajobraz jakby żywcem przeniesiony z dalekiej Japonii.

Precyzyjne zaplanowane kompozycje, misternie ułożone kamienie i doskonale wymodelowane krzewy sprawiają wrażenie jakby były tu od zawsze.

Wieczne trwanie i ulotność chwili mają odbicie również w historii samego ogrodu.  Spektakularne otwarcie podczas Wystawy Ogrodniczej w 1913 r., lata zaniedbań ,pieczołowita rewitalizacja w 1997 r. i totalne zniszczenie zaledwie 2 miesiące później podczas powodzi stulecia.

O powodzi przypomina tablica na moście z zaznaczonym poziomem wody. Trudno w to uwierzyć spacerując po ogrodowych ścieżkach.

Panuje tu spokój i  równowaga.  Wszystko na swoim miejscu. Każdy element ma sens, nie ma tu nic zbędnego- celna wskazówka dla każdego posiadacza ogrodu 🙂

Ogród nie jest duży, nie zmęczymy nóg spacerując po nim wijącymi się ścieżkami.  Mimo to warto zarezerwować więcej czasu na jego zwiedzanie aby w pełni nacieszyć się harmonią jaka w nim panuje.

Liliowce – kwiaty jednego dnia

Liliowec z łac. Hemerocallis to piękność jednego dnia. Życie pojedynczego kwiatu trwa zwykle kilkanaście godzin. Całe szczęście na jednym pędzie jest ok 5-12 kwiatów, a w rozrośniętej kępie jest kilkanaście  pędów.  Żeby spotęgować efekt kwitnienia warto posadzić  przynajmniej kilka roślin w grupie. Na 1 m2 sadzimy ok 5szt.

Liliowce to  „żelazne”  byliny dla początkujących i zaawansowanych ogrodników. Początkujących ogrodników ucieszy łatwość uprawy, zaawansowanych mnogość odmian i zróżnicowana kolorystyka kwiatów.

Te długowieczne byliny  w dogodnych dla siebie warunkach potrafią  rosnąć 20-30 lat, bez potrzeby przesadzania.

Lubi wilgotne podłoże ale starsze okazy o rozbudowanym systemie korzeniowy są  bardzo odporne na suszę.

Preferuje pełne nasłonecznienie, ale doskonale sprawdza się w półcieniu, w pełnym cieniu słabiej kwitnie.

W zależności od gatunku liliowca okres kwitnienia przypada na czerwiec i lipiec ale niektóre gatunki kwitną już w maju a inne powtarzają kwitnienie pod koniec lata.

Tak elastyczna bylina doskonale sprawdzi się w bardzo zróżnicowanych  stylowo aranżacjach zarówno nowoczesnych minimalistycznych ogrodach jak i rustykalnych zestawieniach.

Z powodzeniem gra różne role w kompozycji, podczas kwitnienia ma swoje 5 minut i może zdominować inne gatunki,  Poza kwitnieniem doskonale sprawdza się jako wypełniacz rabaty , roślina okrywowa.

Długie przewisające liście liliowców doskonale kontrastują z roślinami o szerokich sercowatych lub jajowatych liściach jak funkie  czy pierzastych jak tawułki. W półcieniu dobrym towarzystwem dla liliowców będą: żurawki, tawułki,  bodziszki , paprocie, przywrotnik.

W nasłonecznionych naturalistycznych rabatach można go zestawić z  liliami, trytomą, juką, kanna, irysami, tawułami japońskimi,  przetacznikiem i trawami ozdobnymi np. z miskantem lub rozplenicą. .

Dobrze sprawdza się jako roślina okrywowa. Można z nich tworzyć obwódki ścieżek lub wypełniać wąskie pasy zieleni  pod ogrodzeniem.

Liliowce mogą stanowić egzotyczne uzupełnienie warzywniaka.

W Chinach skąd pochodzą  są traktowane jak roślina jadalna. Kwiaty liliowców są suszone i dodawane do zup, świeże do sałatek. Bulwy i nierozwinięte pąki kwiatowe  podobno dobrze smakują gotowane i obsmażane jak fasolka na maśle.

Nic dziwnego że cieszą się tak duża popularnością. Piękno kwiatów i łatwość hodowli doprowadziło do powstania ok 70 tys. odmian. Co roku  powstają nowe , tak więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie.

Festiwal sztuki ogrodowej w Chaumont

Laboratorium dla współczesnej sztuki ogrodowej – tak piszą o festiwalu sami organizatorzy i myślę ze to bardzo trafne określenie. Zaproszeni twórcy eksperymentują z przestrzenią i zielenią w malowniczym otoczeniu  średniowiecznego zamku Chaumont w Dolinie Loary.

fot. Esther Westerveld (CC BY 2.0)

Od początku festiwalu w roku 1992 r.  zaprezentowano tu ok. 500 ogrodów pokazowych. Co roku powstaje tu ponad dwadzieścia nowych aranżacji.

fot. Anne (CC BY 2.0)

Niektóre ogrody  zostają na dłużej jak np. ogród „Ziemia i Niebo” – dzieło chińskiego projektanta Yu Kongjianga, będące współczesną interpretacją  tradycyjnych chińskich ogrodów.

fot. Esther Westerveld (CC BY 2.0)

Ogrody na festiwalu w to raczej artystyczne instalacje pełne metafor i zaskakującego spojrzenia na przestrzeń. Pojęcie „ogród” jest tutaj bardzo pojemne. Każda edycja ma myśl przewodnią która jest inspiracją dla artystów kreujących przestrzeń.

fot. Esther Westerveld (CC BY 2.0)

Interpretacje są bardzo różne od prostych zabaw forma, po aranżacje z głębszym przesłaniem.

Prostym ale ciekawym przykładem takiego ogrodu z przesłaniem jest „LE DOMAINE DE NARCISSE”  z edycji festiwalu pt. Ogrody grzechów śmiertelnych (2014 r.)  Gładkie lustro zachęca do zobaczenia swojego odbicia . Czy będziemy jak Narcyz? A może dostrzeżemy ogród ukryty pod lustrem wody?  Ustawiona w pobliżu lustra ławeczka zachęca do zatrzymania się i kontemplacji na grzechem pychy.

fot. Daniel Jolivet  (CC BY 2.0)

Większość aranżacji to ogrody koncepcyjne z rzadka trafiają się „prawdziwe ogrody” co odróżnia ten festiwal od np. Chelsea Flower Show.

fot. Daniel Jolivet (CC BY 2.0)

Rożnie można oceniać eksperymenty na festiwalu, może nie wszystkie przypadną nam do gustu ale niektóre napewno dają do myślenia.

Rudbekie

Małe słoneczka rozświetlają ogród w okresie babiego lata. Dodają rabatom intensywnego koloru a przy okazji wabią pszczoły i motyle. Nie mają przy tym dużych wymagań dlatego warto je mieć w swoim ogródku.

Rudbekie pochodzą z Ameryki Północnej, ale doskonale zadomowiły się w naszych ogródkach i nie tylko. Rudbekia naga w wielu miejscach jest gatunkiem inwazyjnym. Ogromne łany zarastają wilgotne łąki , brzegi potoków i rowów melioracyjnych oraz pobocza dróg.

Najpopularniejsze gatunki to:

  • Rudbekia błyskotliwa  Rudbeckia fulgida
  • Rudbekia naga  Rudbeckia  laciniata
  • Rudbekia lśniąca  Rudbeckia  nitida
  • Rudbekia owłosiona  Rudbeckia hirta

Wszystkie gatunki rudbekii preferują słoneczne stanowiska.

Jeśli chodzi o glebę to nie maja specjalnych wymagań. Rudbekia naga preferuje stanowiska dosyć wilgotne, inne umiarkowanie wilgotne. Nie lubią długotrwałej suszy. Trzeba pamiętać o regularnym podlewaniu.

Długo kwitną od  lipca do października, usuwanie przekwitłych kwiatostanów  wydłuża okres kwitnienia.  Łatwo się rozsiewają co może niekiedy sprawiać kłopoty.

Najlepiej wyglądają w grupach po kilka kilkanaście sztuk
Sprawdzą się w kolorowych zestawieniach w ogrodzie wiejskim i naturalnych kompozycjach tzw. ogrodach preriowych.


Rudbekie dobrze komponują się z trawami i innymi bylinami późnego lata.

Stonowane aranżacje z trawami

  • trzcinnik
  • ostnica
  • rozplenica

Kontrastowe zestawienie  z bylinami o kwiatach różowych fioletowych i niebieskich

  • jeżówka
  • szałwia
  • perowskia
  • astry
  • przegorzan
  • floksy

Ciepłe kolorystycznie kompozycje z bylinami o kwiatach żółtych, pomarańczowych i czerwonych

  • krokosmia
  • pysznogłówka
  • nawłoć
  • trytoma
  • rozchodnik okazały

Ciekawym  zastosowaniem jest aranżacja w pojemnikach.

Ogród preriowy

Prerie- trawiaste zbiorowiska kojarzące się bizonami i kowbojami, dzisiaj w 99% zostały przekształcone w pola uprawne .

W naszych ogrodach możemy spotkać wiele gatunków pochodzących z prerii- są łatwe w uprawie niewymagające byliny takie jak np. jeżówki i rudbekie. Rośliny te często mają zastosowanie w tradycyjnych rabatach kwiatowych.

W rozległym ogrodzie preriowym nabierają innego wyrazu. Rozległa płaska przestrzeń porośnięta roślinami o podobnej wysokości. Rośliny sadzone są w grupach lub porozrzucane w pozornie chaotyczny sposób .

Ten nowy trend  został spopularyzowany przez słynnego holenderskiego ogrodnika Pieta Oudolfa. Wykorzystuje rośliny pochodzące z amerykańskiej prerii, ale nie tylko.

Jakie są zalety takiego ogrodu?

Ogród preriowy wymaga mniej nawożenia i nawadniania niż trawnik.

Kombinacja traw i kwitnących bylin zachwyca nie tylko ludzi ale też  ptaki, motyle, pszczoły czy inne owady

Wymagania

Prerie są ekosystemami  które otrzymują niewielką ilość opadów. Klimat panujący na preriach cechuje gorące suche  lata i mroźne zimy.  Warunki w zasadzie podobne do tych które mamy w Polsce.

Wymagane jest  nasłonecznione stanowisko , gleba dosyć sucha .

Planujemy sadzenie roślin

Rośliny możemy sadzić w dużych grupach , ale bardziej naturalny wygląd zapewnia tzw „matrix planting”. W tym schemacie nasadzeń umieszczamy  pojedyncze roślin lub małe grupki roślin wyróżniające się w obrębie matrycy utworzonej z bardziej jednorodnej mieszaniny roślin.  Przypomina to losowe rozmieszczenie roślin na łące.

Piet Oudolf porównuje ten sposób sadzenia do ciasta z bakaliami.Wyróżniające się formą rośliny zostają porozrzucane jak rodzynki czy orzechy w cieście- matrycy utworzonej przez mix innych gatunków.

Do ogrodu preriowego dobieramy wytrzymałe rośliny, niezbyt ekspansywne, tak aby nie zdominowały pozostałych gatunków. Komponując  taki ogród  dobieramy rośliny o zróżnicowanej kolorystyce  teksturze liści pokroju.

Ważniejszy od koloru staje się kontrast w pokroju, wysokości roślin i formie liści. Np. zestawiamy zwiewne pędy śmiałka darniowego ze zwartymi kwiatostanami rozchodnika „Matrona”.  W naturalnym ekosystemie prerii trawy stanowią od 60-80 % gatunków. W ogrodzie preriowym nie powinny zajmować więcej niż 30-40 % tak aby nie zdominowały kompozycji.  Ogród warto zaplanować biorąc pod uwagę możliwości samodzielnego rozsiewania się roślin.

W małych ogrodach grupy roślin w pasach o szerokości 1m. Rekomendowana wielkość rabaty w stylu preriowym to 1ox1o m

Rośliny do ogrodu preriowego (wybrane gatunki)

Trawy

  • Śmiałek darniowy
  • Trzcinnik ostrokwiatowy
  • Ostnice
  • Trzęślica trzcinowata odm. ‚Karl Foerster’

Byliny

  • Jeżówki
  • Rudbekie
  • Szałwia omszona
  • Liatra kłosowa
  • Żeleźniak Russela
  • Sadziec plamisty
  • Perowskia
  • Pysznogłówka dęta
  • Słoneczniczek szorstki
  • Rozchodnik „Matrona”
  • Kocimiętka

 

 

Zakładamy ogród preriowy

Kluczowy jest  moment założenia ogrodu preriowego.

Gleba powinna być odchwaszczona. Być może konieczne będzie kilkukrotne odchwaszczanie, żeby pozbyć się chwastów kiełkujących z nasion. Jeśli nie zapanujemy teraz nad chwastami , później będzie ciężko to nadrobić.

Pielenie- pierwsze lata w preriowym ogrodzie to okres wytężonego pielenia i mulczowania.

Po ok.  2 latach rośliny same się obronią. Preriowy ogród najokazalej prezentuje się pod koniec lata.

 

 

 

 

Wrzosowisko w ogrodzie

Wrzesień… w ogrodzie rośliny powoli tracą swój blask, tymczasem w lesie pod sosnami, wrzosy znajdują się w pełni kwitnienia. Kobierce drobnych kwiatów zachwycają podczas jesiennych wędrówek po lesie.

Możemy przenieść fragment tego malowniczego krajobrazu do naszego ogródka. Kluczem do udanej aranżacji wrzosowiska jest zaczerpnięcie inspiracji z natury. Domem wrzosów jest piaszczysta, zakwaszona igliwiem gleba na skraju sosnowego boru. Takie warunki i towarzystwo powinniśmy zapewnić wrzosom w ogrodzie. Czyli dwa warunki:

  • Słoneczne stanowisko.
  • Przepuszczalna kwaśna gleba .

Jak założyć wrzosowisko?

Jeśli mamy glebę przepuszczalną możemy zaprawić dołki rodzimą ziemią  wymieszaną pół na pół z torfem. Przy gliniastej glebie dobrze jest wykonać żwirowy drenaż lub założyć wrzosowisko na pagórku. 15-20 cm wierzchniej warstwy gleby rozluźniamy piaskiem i zakwaszamy torfem. Wrzosy podlewamy po posadzeniu. W czasie upałów możemy pomóc roślinom podlewając je obficie ale nie częściej niż 1-2 razy na tydzień. Codzienne podlewanie sprzyja chorobom.

Po posadzeniu rośliny obsypujemy krzewinki korą co ograniczy rozwój chwastów i dodatkowo zakwasi glebę.

Wrzosy warto sadzić w grupach po kilkanaście szt. Pojedynczo  sadzimy wrzosy w małych doniczkach na balkonie, w ogrodzie warto wygospodarować kilka m2 i posadzić kilkanaście- kilkadziesiąt wrzosów -w rozstawie ok. 9-12 krzewinek na m2.

Wrzosowisko możemy zakładać przez cały sezon wegetacyjny, jesienią jednak możemy rozstawić na rabacie  kwitnące rośliny i zobaczyć czy zrobiliśmy to właściwie.

Odmiany wrzosów

W sprzedaży dostępne są wrzosy w różnych kolorach zarówno liści i kwiatów, możemy więc założyć wrzosowisko bardzo zróżnicowane kolorystycznie lub też pozostać przy naturalnym kolorze wrzosów. Poniżej kilka popularnych odmian:

  • różowofioletowe:  „Annemarie” , „Carmen”
  • białe: „Gold Haze”,  „Long White”
  • purpurowoczerwone:  „Roter October”
  • czerwone:  „Larissa”
  • żółtozielone  liście: „Con Brio”

Odmiany wrzosów różnią się znacznie  wielkością od 10 do 50 cm. Warto to uwzględnić sadząc rośliny na rabacie.

Kwitnące wrzosy

Rośliny na wrzosowisko

Wrzosowisko to nie tylko same wrzosy. Warto urozmaicić wrzosową kompozycję roślinami o zbliżonych wymaganiach.

  • Krzewinki wrzosowate : wrzośce- zapewnią trochę koloru wczesną wiosną, borówka brusznica, bażyna czy golteria
  • Sosna pospolita w różnych odmianach np. Globosa Viridis czy Watereri.
  • Brzoza- często towarzyszy wrzosom w naturalnych siedliskach, dobra na tło wrzosowiska.
  • Miniaturowe świerki w różnych odmianach: świerk pospolity Nidiformis,  świerk biały Conica
  • Trawy ozdobne:  kostrzewa sina, śmiałek darniowy

Wrzosowisko w ogrodzie

Jak pielęgnować wrzosy?

Sprawdzamy co roku pH gleby- jeśli mamy twardą wodę lub założyliśmy wrzosowisko na zasadowym podłożu wymieniając wierzchnią warstwę  gleby z czasem pH może ulec podwyższeniu. Zapobiegamy temu używając nawozów dedykowanych pod  wrzosy, które obniżają pH.

Coroczne wiosenne cięcie pod kwiatostanem wykonujemy w kwietniu. Bez cięcia rośliny rozkrzewiają się i wykładają po pewnym czasie. Zwarte poduchy wrzosów wyglądają estetycznie także poza porą kwitnienia.

Mimo że rosnące w lasach wrzosy są odporne na mróz, to odmiany są bardziej wrażliwe. Warto je okryć na zimę stroiszem z roślin iglastych.

Zadbane i rosnące w odpowiednich warunkach wrzosy mogą żyć 20-30 lat.

 

 

Chłodna rabata na rozgrzanym piasku

Piaszczysta gleba i nasłonecznione stanowisko to wymagające warunki. Podłoże szybko wysycha, jest ubogie w próchnice i składniki pokarmowe. Jest też kilka zalet – wiosną ziemia łatwo się nagrzewa, jest przepuszczalna dla wody i powietrza, roślinom nie grozi zalanie.

Zakładanie rabaty bylinowej na takim stanowisku to prawdziwe wyzwanie. Wiele popularnych bylin może nie sprostać takim warunkom bez odpowiedniego przygotowania terenu i pieczołowitego nawadniania.

Zamiast zmieniać warunki możemy się do nich dopasować .Rośliny które zaproponuję doskonale się czują na nagrzanej słońcem piaszczystej glebie.

Zestawienie jest dosyć chłodne kolorystycznie- przeważają sine niebieskozielone i srebrzystoszare kolory liści.

Kostrzewa sina- niska trawa dekoracyjna przez cały sezon. Najniższe piętro i dobre wypełnienie wolnych przestrzeni.

Juka- niebieskozielone liście i okazałe wyniosłe kwiatostany stanowią wyraziste pionowe akcenty w tym zestawieniu

Wydmuchrzyca piaskowa- średniej wielkości trawa o niebieskich liściach, używana do umacniania nadmorskich wydm . Jest  ekspansywna więc trzeba pilnować żeby nie zdominowała rabaty.

Rozchodnik okazały- kwitnie od sierpnia do końca sezonu, zimą nawet martwe kwiatostany są dekoracyjne

Lawenda- wnosi do  kompozycji obfite kwitnienie i zapach. Więcej o zastosowaniu lawendy > Lawenda

fot. Nature Photos (CC BY 2.0)

Mikołajek nadmorski- mocny architektoniczny akcent na rabacie.

Wilczomlecz sosnka- silnie trująca roślina, jego żółte liście podkwiatowe ożywią kompozycję wiosną.

Czyściec wełnisty- pokryte kutnerem liście i pędy  ograniczają wyparowywanie wody i nadają osobliwy srebrzysty kolor roślinie.

Niskie odmiany kosodrzewiny będą doskonałym uzupełnieniem  tej rabaty.

High Line – niezwykły park

High Line to nietypowy park miejski założony na zabytkowej linii kolejowej ciągnącej się nad ulicami w dzielnicy West Side na Manhattanie w Nowym Jorku.

fot. Teri Tynes (CC BY 2.0)

Projekt High Line powstał dzięki współpracy James Corner Field Operations, Diller Scofidio + Renfro, i holenderskiego mistrza ogrodnictwa Pieta Oudolfa.

fot. Marco Verch (CC BY 2.0)

Park zawdzięcza powstanie oddolnej inicjatywie lokalnej społeczności reprezentowanej przez stowarzyszenie „Przyjaciele High Line”.  Zaniedbane niegdyś torowisko przyciąga obecnie 7 milionów odwiedzających rocznie.

fot. Kristina D.C. Hoeppner (CC BY 2.0)

Plan nasadzeń został zainspirowany przez ruderalny krajobraz który powstał samoistnie na estakadzie torowiska po tym jak opuściły je pociągi.

fot. Harvey Barrison (CC BY 2.0)

Wiele gatunków które pierwotnie rosły na opuszczonym torowisku odnalazło swojej miejsce w nowym krajobrazie parku.

fot. Ryan Somma (CC BY 2.0)

Siedlisko na estakadzie to dosyć niekorzystne warunki dla roślin: płytka gleba zwykle ok 45 cm lub mniej, wysokie elewacje budynków sprzyjające ekstremalnym upałom w lecie i przejmującym chłodom w zimie.

fot. Ryan Somma (CC BY 2.0)

Rośliny dobrano mając na uwadze  ich wytrzymałość, rodzime pochodzenie i zrównoważony rozwój. Mimo to nie wszystkie wytrzymały tak skrajne warunki i musiały zostać zastąpione.

fot. sharon_k  (CC BY 2.0)

Na etapie projektowania nie przewidziano że pod niektórymi częściami estakady znajdują się budynki np. restauracje które emitują duże ilości ciepła w zimie stymulując rośliny do wzrostu co powodowało wypadanie części gatunków.

fot. Everyday Growing (CC BY 2.0)

Dla projektanta Pieta Oudolfa takie zmiany są nieuniknione. Jak sam mówi : „Ogród to nie obraz  który oglądasz ale dynamiczny proces który podlega ciągłym przemianom.”

fot. sharon_k  (CC BY 2.0)

 

Naparstnica purpurowa- zabójcza piękność

Zabójcza w przenośni, z racji swojego piękna i dosłownie bo jest silnie trująca.  Popularna w wiejskich ogródkach, na tradycyjnych angielskich rabatach bylinowych jak i w nowoczesnych kompozycjach. Dobrze wygląda w towarzystwie jarzmianek, orlików, róż czy piwonii.

Wyniosłe kwiatostany (100-150 cm wys.)  to piękny pionowy akcent na rabacie bylinowej. Jeśli pozwolimy się jej swobodnie wysiewać uzyskamy efekt poruszenia (lub chaosu 🙂 ) w naszej dokładnie zaplanowanej kompozycji.

Długo kwitnie- od początku czerwca, rurkowate kwiaty pojawiają się na silnie rosnącym pędzie kwiatostanowym.

Kwiaty w kolorach od różowego do purpurowego wabią owady. Szczególnie trzmiele upodobały sobie tą roślinę. To kolejny powód żeby ją mieć w swoim ogródku. Plamki wewnątrz kielicha są dla nich czymś w rodzaju drogowskazu.

 

Naparstnica purpurowa (Digitalis purpurea) jest rośliną dwuletnią ale potrafi utrzymać się dłużej na stanowisku wysiewając obficie nasiona. Moim zdaniem to duża zaleta. Jeśli jednak nie lubisz chaosu na rabacie  musisz obcinać kwiatostany zanim nasiona zdąża się porozsiewać.

Nasiona wysiewamy do doniczek w maju czerwcu, wczesną jesienią wysadzamy rośliny na rabatę . Zakwitną w następnym sezonie. Przy rozmnażaniu z nasion musimy liczyć  z tym że kolory kwiatów mogą bardzo odbiegać od rośliny macierzystej.

Najlepiej sprawdza się w półcieniu.  Nie ma specjalnych wymagań co do gleby.

Naparstnice są czasami atakowane przez mszyce. Mogą być też porażane przez choroby grzybowe.

Naparstnica purpurowa to roślina silnie trująca i lecznicza jednocześnie. Zawiera  glikozydy nasercowe wykorzystywane w medycynie do leczenia niewydolności układu krążenia.

Zatrucie naparstnica może spowodować śmierć na wskutek zatrzymania akcji serca.

Szczególnie dużo trujących substancji zawierają liście.

Mały ogród- garść inspiracji z Chelsea Flower Show

Masz kłopot z małym ogrodem? Brakuje Ci pomysłu co zrobić z niewielką przestrzenią?

Co roku czołowi projektanci ogrodów przedstawiają swoje aranżacje na wystawię kwiatowej w Chelsea. Ogrody pokazowe mają niewielkie wymiary i mogą być doskonałym wzorem dla szukających inspiracji właścicieli małych ogrodów.

Jak można stworzyć tak piękny ogród nie dysponując ogromnym budżetem stojącym za realizacjami z Chelsea? Poniżej kilka wskazówek zaczerpniętych z ogrodów pokazowych które można wykorzystać dysponując znacznie mniejszymi środkami.

  •  Zrezygnuj z trawnika- i tak nie pograsz tam w piłkę. Przy okazji ułatwisz sobie pielęgnację. Zamiast tego zadbaj o nawierzchnię wysokiej jakości.
fot. Karen Roe (CC BY 2.0)
  •  Wykorzystaj pionowe płaszczyzny np. ogrodzenie jako element dekoracyjny. Zamiast jednolitego muru czy żywopłotu, wykorzystaj różne materiały.
fot. Herry Lawford (CC BY 2.0)
  •  Przykuj uwagę detalem. Rzeźba, designerski mebel, element wodny bardziej niż w dużym ogrodzie nada charakteru przestrzeni.
fot. Col Ford and Natasha de Vere (CC BY 2.0)
fot. Esther Westerveld (CC BY 2.0)
  •  Bądź zdecydowany- w małym ogrodzie nic się nie ukryje, jeśli wybierzesz określony styl, bądź konsekwentny.
fot. Herry Lawford (CC BY 2.0)
fot. Karen Roe (CC BY 2.0)
  •  Podziel przestrzeń. Rada może się wydawać dziwna , jak to dzielić mała przestrzeń na jeszcze mniejsze fragmenty? Nie chodzi tu o budowanie murów lecz np. zaznaczenie podziału za pomocą pergoli .
fot. Karen Roe (CC BY 2.0)
  • Użyj ograniczonej palety kolorów. Zamiast tego zwróć uwagę na teksturę. Wąskie lub szerokie liście, drobne lub ogromne, całobrzegie lub powcinane- to pole do odkrywania subtelnych kontrastów.
fot. Gavin Anderson (CC BY 2.0)
  •  Wykorzystaj wodę.Nie jest to najtańszy sposób 🙂  ale jak pokazują ogrody pokazowe warto go użyć jeśli tylko budżet na to pozwala.
fot. Herry Lawford (CC BY 2.0)
fot. Karen Roe (CC BY 2.0)