Archiwum kategorii: Ogrody

Ogród przyjazny dzikim zwierzętom

Własny ogród to idealne miejsce do obserwacji dzikich zwierząt .
Stale obserwując zachowania mieszkańców naszego ogrodu poznajemy ich zwyczaje. Nie jest to może safari na sawannie, ale może dać sporo satysfakcji.  W każdym nawet małym ogrodzie toczy się nieustanna walka o przetrwanie tyko jej skala jest nieco inna- jak na filmie poniżej .

Jakie zwierzęta możemy zwabić do ogrodu?

Dużo zależy od otoczenia, jeśli nasz ogród przylega do lasu lub łąki mamy szansę na więcej gości niż w ciasnej miejskiej zabudowie.
Ptaki to grupa która niezależnie od otoczenia w jakim się znajdujemy zawsze chętnie odwiedzi nasz ogród. Sikorki, pokrzewki, szpaki, kosy, kopciuszki to tylko kilka najpopularniejszych gatunków.

fot. Jannis (CC BY 2.0)

Kolejna grupa latających gości to owady. Pszczoły, trzmiele czy motyle zdecydowanie ożywią nasz ogród.

Nieco trudniej mają czworonogi, ale w sprzyjających warunkach możemy liczyć na drobne zwierzęta: wiewiórki, jeże oraz żaby czy jaszczurki.

fot. Tero Laakso (CC BY 2.0)

Jak zachęcić zwierzęta do zamieszkania lub częstych odwiedzin w naszym ogrodzie?

Zastawiamy stół dla dzikich gości

Zaczynamy od roślin i staramy się urozmaicić łańcuch pokarmowy- zapraszając różne stworzenia do naszego ogrodu. Przy zakładaniu naturalnego ogrodu szczególnie ważne jest używanie rodzimych gatunków roślin. Rodzime gatunki roślin są chętniej zjadane przez różnego rodzaju organizmy. W takim podejściu akceptujemy (oczywiście do pewnego stopnia 🙂 ) różnego rodzaju szkodniki które zwykle zaciekle zwalczamy np. mszyce lub ślimaki.

Planujemy odpowiednio nasadzenia- mogą one dostarczać jedzenie, być stołówką jak i mieszkaniem dla naszych gości.

Kwiaty- wybieramy tradycyjne odmiany wabiące owady nektarem, odmiany o kwiatach pełnych są pod tym względem zupełnie bezużyteczne. Budleja, lawenda, naparstnice, rozchodniki to prawdziwy raj dla pszczół i motyli.

Pozostawione na zimę zaschnięte kwiatostany  i owoce są naturalną stołówką dla zimujących ptaków.  Nasiona  zapewnią nam m.in jeżówki, przegorzany, wiesiołęk dwuletni czy szczeć pospolita. Tą ostatnią szczególnie upodobały sobie szczygły (zdjęcie poniżej)

fot. grassrootsgroundswell (CC BY 2.0)

Owoców dostarczą jarzębina, ligustr, czarny bez czy rokitnik.

Podczas zimy możemy nieco wspomóc dzikich przyjaciół umieszczając w ogrodzie karmnik.

Woda

W ogrodzie wodę możemy wykorzystać na wiele sposobów, fontanna może być świetnym poidełkiem dla ptaków, a nawet małe oczko wodne będzie domem dla żab, ropuch, wodnych owadów i innych bezkręgowców.

Urządzamy mieszkanie

Gęste krzewy lub żywopłot to miejsce do założenia gniazda dla małych ptaków np. pokrzewek. Prawdziwym ptasim hotelem są stare drzewa z dziuplami.  Powieszenie budki lęgowej nie zastąpi takiego drzewa ale może skłonić do zamieszkania w ogrodzie sikorki, kowalika lub szpaki.

Pochwała bałaganu

Zapraszając dzikie zwierzęta nie warto dbać specjalnie o porządek w ogrodzie.

Pozostawienie sterty liści, obumarłych gałęzi czy kępy pokrzyw, niekoszenie całego trawnika  stworzy  azyl dla dziesiątek małych mieszkańców naszego dzikiego ogrodu.

Ogród dla dzikich zwierząt może być „dziki z wyglądu”- czyli taki ogród przypominający naturalne siedlisko  jak na zdjęciu poniżej:

fot. Józef Babij (CC BY 2.0)

Taki styl nie każdemu musi przypaść do gustu, ale również w bardzo uporządkowanym klasycznym czy nowoczesnym ogrodzie możemy stworzyć dobre  warunki dla dzikich zwierząt.

Okiełznanie chaosu

Jeśli boimy się bałaganu można wspomniane elementy ubrać w odpowiednie  ramy  które  nadadzą im estetyczny wygląd. Ciekawym pomysłem są  popularne ostatnio domki dla owadów – niektóre z nich to prawdziwe dzieła sztuki.

Przykładem takiego ogrodu łączącego ekologię i nowoczesny design jest dla mnie ogród pokazowy The New Wild Garden zaprezentowany w 2011 r na wystawie w Chelsea przez prof. Nigela Dunneta.

Genialnie zróżnicowanie materiałów, wkomponowanie domków dla owadów, kompleksowe zagospodarowanie wody, wykorzystanie zielonego dachu, rośliny wabiące owady- wszystko to połączone w zgrabną całość na małej przestrzeni.

fot. Jane Dickson (CC BY 2.0)
fot. Jane Dickson (CC BY 2.0)

Moim zdaniem niezależnie od stylu ogrodu możemy zrobić kilka kroków żeby był przyjazny zwierzętom.

Przy planowaniu nowego ogrodu lub odnawianiu istniejącego, warto zastanowić się nad każdą rośliną- jaki pożytek będzie z niej dla dzikich mieszkańców ogrodu.

Chelsea Flower Show 2018 – relacja z wystawy

Chelsea Flower Show to jedno z najważniejszych wydarzeń w branży ogrodniczej nie tylko w samym Londynie, ale również na świecie.
Tegoroczna wystawa to pierwsza, w której miałam okazję uczestniczyć.
Ogrody pokazowe, stoiska wystawowe i aranżacje florystyczne zrobiły na mnie ogromne wrażenie.
Chelsea Flower Show to prawdziwy raj dla architektów krajobrazu, florystów oraz miłośników zieleni. Przedsięwzięcie jest organizowane z wielkim rozmachem, ogrody konkursowe powstają już na miesiąc przed samą imprezą. Sponsorami są zazwyczaj bogate firmy prywatne oraz organizacje. Wszystkie ogrody i stoiska aranżowane są przez wybitnych projektantów, prezentują wysoki poziom i odzwierciedlają styl twórcy.

Mam nadzieję, że fotorelacja, którą z przyjemnością Wam przedstawiam, choć w części odda klimat tego miejsca i stanie się dla Was kopalnią nowych trendów.

Już w samej drodze na Chelsea można było podziwiać aranżacje florystyczne np. na placu Sloane Squere, do wydarzenia włączyło się również wiele pobliskich sklepów i kawiarni, które kusiły swoich klientów kwiatowymi witrynami.

W drodze na Chelsea Flower Show- ukwiecony Sloane Squere.

Na samej wystawie moje największe zainteresowanie wzbudziły ogrody, które prezentowały nieszablonowe rozwiązania. Każdemu projektowi przyświecała idea, która była konsekwentnie realizowana, dzięki czemu zaaranżowane przestrzenie były różnorodne i piękne.

LG Eco- City Garden, zaprojektowany przez Hay- Joung Hwang, to ogród , który skradł moje serce. Zaaranżowany w nowoczesnym stylu o prostym, formalnym układzie z imponującym pawilonem i centralnym kącikiem do siedzenia stał się atrakcyjnym miejscem do relaksu. Konsekwentne zastosowanie roślin o dominującej ciepłej tonacji tj. łubiny, pełniki, orliki w połączeniu bielą łubinów, naparstnic i piwonii wprowadziło harmonię, efekt rozświetlenia i jednocześnie chłodu. Uzupełniające elementy ogrodu stanowiły zbiorniki wodne oraz oryginalne rzeźby.

Proste, nowoczesne formy ożywione roślinnością- LG Eco- City Garden

Ogród The David Harber and Savills Garden projektu Nica Howarda wyróżniał się spośród innych różnorodnością zastosowania materiałów /miedź, cegła, żwir, kamień/ oraz odważną kolorystyką. Głównym punktem skupiającym uwagę, była rzeźba Aeona- symbolizująca ziemskie jądro energii, która spektakularnie prezentowała się w perspektywie zardzewiałych metalowych ekranów wśród wszechobecnej roślinności. Przechodzące i zmieniające się warstwy w ogrodzie miały za zadanie ukazanie zmian w ewoluującej relacji ludzkości ze środowiskiem. Na początku ogrodu nasadzenie i sztuka były swobodne i naturalne, spacerując wzdłuż ogrodu rzeźby i stopniowo przechodziły w architektoniczne formy zmieniając charakter przestrzeni. Lustrzana ściana wodna ożywiała całość. Wśród bujnych nasadzeń do roślin kluczowych zaliczono trawy, wilczomlecze, goździki, funkie, piwonie łubiny, pelargonie. Granicę ogrodu stanowił cisowy żywopłot. Wśród drzew uwagę przykuwała brzoza  o łuszczącej się korze.

Skin Deep projektu Roberta Barkera to ogród, w którym kluczową rolę odgrywa forma i faktura. Ogród składa się z betonowych bloków i wodnych płytkich tafli wody zastępujących kostkę brukową. Irysy, naparstnice i paprocie w stonowanych odcieniach, uzupełniły szary architektoniczny beton.

Dr Catherine MacDonald zaprojektowała ogród Seedlip Garden, który był hołdem złożonym zmarłemu amerykańskiemu hodowcy grochu dr Calvin Lamborn. Wiele okrągłych elementów w ogrodzie tj. ścieżka, konstrukcja pawilonu nawiązywała do kształtu grochu a w nasadzeniach zostały użyte rośliny z rodziny bobowatych.

Natomiast co ciekawe największą popularnością cieszyły się typowe angielskie ogrody, które zdobyły główne nagrody w konkursie.
Zwycięski ogród  projektu Marka Gregory urzeka swoją naturalnością. W głębi ogrodu szumiący strumyk pięknie komponuje się z gęstą lesistą roślinnością. Romantyczny kamienny domek, z którego unosił się dym nawiązuje do malowniczego krajobrazu ogrodu. W ogrodzie znalazło się również miejsce na kwiatową rabatę i ogródek ziołowo- warzywny.

Welcome to Yorkshire- ogród, inspirowany rejonami Yorkshire który zdobył nagrodę publiczności.

Poza pięknymi ogrodami można było podziwiać wyjątkowe rzeźby różnych artystów. Każda z nich umiejętnie komponowała się z wszechobecną roślinnością.

Rzeźbiarz Brian Alabaster wystawiał prace wykonane w brązie, przedstawiające postacie ludzkie głównie dzieci oraz przedmioty naturalne.

James Doran- Webb zamienił drewno w imponujące naturalne duże rzeźby obrazujące zwierzęta.

Rzeźby Willie Wildlife charakteryzowało wysokie poczucie stylu i prostoty. Wśród licznych rzeźb znalazły się również urocze poidełka.

Rzeźby i poidełka z małą dawką humoru- czyż nie są urocze…?

W hali wystawowej znajdowały się liczne stoiska szkółkarskie oraz aranżacje kwiatowe wykonane przez lokalnych florystów. Moją uwagę zwróciły trony i pergole udekorowane kwiatami i zielenią.

Chelsea Flower Show to wystawa, którą zdecydowanie warto zobaczyć. Duża popularność w mediach i wśród zwiedzających świadczy o tym, że to wydarzenie o wysokiej randze nie tylko w samej Anglii. Jest to niezwykłe miejsce, gdzie każdy miłośnik zieleni może z bliska przyjrzeć się fantastycznym ogrodom i panującym trendom w branży.

Mimo tak wyraźnych różnic między stylami, jakie prezentowały poszczególne ogrody wszystkie koncepcje były spójne i przemyślane. Obecność na wystawie była dla mnie bardzo inspirująca i przyniosła mi wiele radości. Jestem ciekawa, który z ogrodów najbardziej przypadł Wam do gustu…?

tekst i zdjęcia : Magdalena Studzińska – florystka i dekoratorka z pracowni Flora Studio

Obrzeże trawnika

Oddzielenie trawnika i nasadzeń to moim zdaniem jeden z kluczy do udanego ogrodu. Wprowadza porządek, porządkuje wizualnie przestrzeń ułatwia pielęgnacje i koszenie trawnika. Nawet w bardzo naturalistycznym ogrodzie wyraźnie zaznaczone odcięcie poprawia estetykę całości.

Brzeg trawnika możemy wykonać na kilka sposobów w zależności od efektu jaki chcemy osiągnąć.
Krawędź trawnika może być cienka jak w przypadku obrzeży plastikowych lub zaznaczona wyraźnym pasem w przypadku wykonania obrzeża trawnika z kostki brukowej lub betonowej.

Obrzeże trawnika

Materiałów z którego można je wykonać jest sporo- ważne żeby pasowały do ogólnego stylu ogrodu. To szczególnie ważne przy dobrze widocznym obrzeżu z kostki brukowej. Jeśli kształt trawnika jest pofalowany łatwiej będzie ułożyć koliste kształty z małej trapezowej kostki brukowej. Można wykonać obrzeże z takiej samej kostki jaką mamy na podjeździe czy chodniku.

Generalnie układamy obrzeże tak zęby było na jednym poziomie z powierzchnią trawnika, od stronu nasadzeń poziom gruntu jest niżej o 3-4 cm. Tą różnicę wykorzystujemy na obsypanie rabat ściółką. Poziom ściółki powinien być równy z poziomem trawnika. Takie ułożenie obrzeża umożliwi wjeżdżanie kołem kosiarki na obrzeże i rabatę co pozwoli na bezproblemowe wykoszenie brzegów trawnika.

Plastikowe obrzeże

Najtańszy materiał. Niestety estetyka idzie w parze z cena- jeszcze nie widziałem tego obrzeża równo ułożonego…

Ekobord

To również obrzeże wykonane z plastiku. Na przekroju L- kształtne co nadaje mu odpowiednią sztywność. Obrzeże mocujemy plastikowymi kotwami co zapewnia większa stabilność. Jest droższe ale też dużo trwalsze od zwykłej plastikowej taśmy.

Obrzeże Eko-bord

Kostka brukowa

Granitowa lub betonowa kostka to ciekawe rozwiązanie jeśli chcemy uzyskać mocno zaznaczony brzeg rabaty. Układamy zwykle jeden rząd kostki na podsypce cementowo -piaskowej (warstwa podsypki ok 5-10 cm). Można też układać bezpośrednio w gruncie- opaska nie jest tak stabilna i szybciej przerasta ale łatwiej możemy modyfikować jej kształt.

Obrzeże betonowe

Sprawdzi się raczej przy geometrycznych kształtach i gdy chcemy delikatnie podnieść rabatę.

Cegła klinkierowa

Ładny i dosyć drogi materiał, popularny w angielskich ogrodach. Układany podobnie jak kostka brukowa, w zasadzie cegłę możemy układać dowolną stroną w zależności od efektu jaki chcemy uzyskać.

Ostry kant

Odcięcie wykonane za pomocą szpadla na rabacie zostaje goła ziemia. Tak wykonane obrzeże wygląda efektownie i jest tanie w wykonaniu. Minusem jest konieczność corocznego powtarzania tego zabiegu… Z drugiej strony może to być zaleta dla osób które lubią zmiany w ogrodzie bo można łatwo zmienić kształt rabaty. Drugą niedogodnością jest konieczność ręcznego docinania brzegów trawnika.

„Haku Koen” – ogród japoński we Wrocławiu

Ogrody japońskie od wieków zachwycają i inspirują. Ich charakterystyczne elementy takie jak latarnie, mostki czy tsukubai często są przenoszone do ogrodów mniej lub bardziej japońskich .

Inspiracji należy zawsze szukać u źródeł, co zrobić jednak gdy nie możemy sobie pozwolić na podróż na drugi koniec świata?

Ogród Japoński Wrocław

Na szczęście we Wrocławiu znajdziemy prawdziwą perełkę japońskiej sztuki ogrodowej. „Haku Koen” czyli biało-czerwony . To symboliczna nazwa łącząca barwy narodowe Polski i Japonii.  Ogród zbudowany pod kierunkiem japońskich mistrzów, położony jest w parku Szczytnickim za Halą Stulecia.

Altana w ogrodzie japońskim we Wrocławiu

Opuszczając monumentalną pergolę otaczającą układ wodny przy Hali Stulecia wchodzimy do całkowicie odrębnego mikroświata. Tam rozmach układu wodnego i  rozległa przestrzeń fontanny , tutaj- kameralny wyciszony krajobraz jakby żywcem przeniesiony z dalekiej Japonii.

Japoński ogród żwirowy we Wrocławiu

Precyzyjne zaplanowane kompozycje, misternie ułożone kamienie i doskonale wymodelowane krzewy sprawiają wrażenie jakby były tu od zawsze.

Przystrzyżone rośliny w ogrodzie japońskim

Wieczne trwanie i ulotność chwili mają odbicie również w historii samego ogrodu.  Spektakularne otwarcie podczas Wystawy Ogrodniczej w 1913 r., lata zaniedbań ,pieczołowita rewitalizacja w 1997 r. i totalne zniszczenie zaledwie 2 miesiące później podczas powodzi stulecia.

Ścieżka w ogrodzie japońskim

O powodzi przypomina tablica na moście z zaznaczonym poziomem wody. Trudno w to uwierzyć spacerując po ogrodowych ścieżkach.

Kamienna ścieżka na stawie w ogrodzie japońskim

Panuje tu spokój i  równowaga.  Wszystko na swoim miejscu. Każdy element ma sens, nie ma tu nic zbędnego- celna wskazówka dla każdego posiadacza ogrodu 🙂

Strumyk w ogrodzie japońskim, Wrocław

Ogród nie jest duży, nie zmęczymy nóg spacerując po nim wijącymi się ścieżkami.  Mimo to warto zarezerwować więcej czasu na jego zwiedzanie aby w pełni nacieszyć się harmonią jaka w nim panuje.

Tsukubai w ogrodzie japońskim

Festiwal sztuki ogrodowej w Chaumont

Laboratorium dla współczesnej sztuki ogrodowej – tak piszą o festiwalu sami organizatorzy i myślę ze to bardzo trafne określenie. Zaproszeni twórcy eksperymentują z przestrzenią i zielenią w malowniczym otoczeniu  średniowiecznego zamku Chaumont w Dolinie Loary.

fot. Esther Westerveld (CC BY 2.0)

Od początku festiwalu w roku 1992 r.  zaprezentowano tu ok. 500 ogrodów pokazowych. Co roku powstaje tu ponad dwadzieścia nowych aranżacji.

fot. Anne (CC BY 2.0)

Niektóre ogrody  zostają na dłużej jak np. ogród „Ziemia i Niebo” – dzieło chińskiego projektanta Yu Kongjianga, będące współczesną interpretacją  tradycyjnych chińskich ogrodów.

fot. Esther Westerveld (CC BY 2.0)

Ogrody na festiwalu w to raczej artystyczne instalacje pełne metafor i zaskakującego spojrzenia na przestrzeń. Pojęcie „ogród” jest tutaj bardzo pojemne. Każda edycja ma myśl przewodnią która jest inspiracją dla artystów kreujących przestrzeń.

fot. Esther Westerveld (CC BY 2.0)

Interpretacje są bardzo różne od prostych zabaw forma, po aranżacje z głębszym przesłaniem.

Prostym ale ciekawym przykładem takiego ogrodu z przesłaniem jest „LE DOMAINE DE NARCISSE”  z edycji festiwalu pt. Ogrody grzechów śmiertelnych (2014 r.)  Gładkie lustro zachęca do zobaczenia swojego odbicia . Czy będziemy jak Narcyz? A może dostrzeżemy ogród ukryty pod lustrem wody?  Ustawiona w pobliżu lustra ławeczka zachęca do zatrzymania się i kontemplacji na grzechem pychy.

fot. Daniel Jolivet  (CC BY 2.0)

Większość aranżacji to ogrody koncepcyjne z rzadka trafiają się „prawdziwe ogrody” co odróżnia ten festiwal od np. Chelsea Flower Show.

fot. Daniel Jolivet (CC BY 2.0)

Rożnie można oceniać eksperymenty na festiwalu, może nie wszystkie przypadną nam do gustu ale niektóre napewno dają do myślenia.

Rudbekie

Małe słoneczka rozświetlają ogród w okresie babiego lata. Dodają rabatom intensywnego koloru a przy okazji wabią pszczoły i motyle. Nie mają przy tym dużych wymagań dlatego warto je mieć w swoim ogródku.

Kwitnące rudbekie

Rudbekie pochodzą z Ameryki Północnej, ale doskonale zadomowiły się w naszych ogródkach i nie tylko. Rudbekia naga w wielu miejscach jest gatunkiem inwazyjnym. Ogromne łany zarastają wilgotne łąki , brzegi potoków i rowów melioracyjnych oraz pobocza dróg.

Rudbekie - rośliny inwazyjne

Najpopularniejsze gatunki to:

  • Rudbekia błyskotliwa  Rudbeckia fulgida
  • Rudbekia naga  Rudbeckia  laciniata
  • Rudbekia lśniąca  Rudbeckia  nitida
  • Rudbekia owłosiona  Rudbeckia hirta

Rudbekie w dużej grupie na słonecznej rabacie

Wszystkie gatunki rudbekii preferują słoneczne stanowiska.

Jeśli chodzi o glebę to nie maja specjalnych wymagań. Rudbekia naga preferuje stanowiska dosyć wilgotne, inne umiarkowanie wilgotne. Nie lubią długotrwałej suszy. Trzeba pamiętać o regularnym podlewaniu.

Kwiatostany rudbekii

Długo kwitną od  lipca do października, usuwanie przekwitłych kwiatostanów  wydłuża okres kwitnienia.  Łatwo się rozsiewają co może niekiedy sprawiać kłopoty.

Przekwitłe rudbekie

Najlepiej wyglądają w grupach po kilka kilkanaście sztuk
Sprawdzą się w kolorowych zestawieniach w ogrodzie wiejskim i naturalnych kompozycjach tzw. ogrodach preriowych.

Rudbekie z jeżówkami i trawami ozdobnymi
Rudbekie dobrze komponują się z trawami i innymi bylinami późnego lata.

Stonowane aranżacje z trawami

  • trzcinnik
  • ostnica
  • rozplenica

Kontrastowe zestawienie  z bylinami o kwiatach różowych fioletowych i niebieskich

  • jeżówka
  • szałwia
  • perowskia
  • astry
  • przegorzan
  • floksy

Ciepłe kolorystycznie kompozycje z bylinami o kwiatach żółtych, pomarańczowych i czerwonych

  • krokosmia
  • pysznogłówka
  • nawłoć
  • trytoma
  • rozchodnik okazały

Ciekawym  zastosowaniem jest aranżacja w pojemnikach.

Rudbekie w pojemnikach

Ogród preriowy

Prerie- trawiaste zbiorowiska kojarzące się bizonami i kowbojami, dzisiaj w 99% zostały przekształcone w pola uprawne .

W naszych ogrodach możemy spotkać wiele gatunków pochodzących z prerii- są łatwe w uprawie niewymagające byliny takie jak np. jeżówki i rudbekie. Rośliny te często mają zastosowanie w tradycyjnych rabatach kwiatowych.

Ogród preriowy

W rozległym ogrodzie preriowym nabierają innego wyrazu. Rozległa płaska przestrzeń porośnięta roślinami o podobnej wysokości. Rośliny sadzone są w grupach lub porozrzucane w pozornie chaotyczny sposób .

Ten nowy trend  został spopularyzowany przez słynnego holenderskiego ogrodnika Pieta Oudolfa. Wykorzystuje rośliny pochodzące z amerykańskiej prerii, ale nie tylko.

Rabata w stylu preriowym- rudbekie, jeżówki i trawy

Jakie są zalety takiego ogrodu?

Ogród preriowy wymaga mniej nawożenia i nawadniania niż trawnik.

Kombinacja traw i kwitnących bylin zachwyca nie tylko ludzi ale też  ptaki, motyle, pszczoły czy inne owady

Lurie Garden- ogród w stylu preriowym

Wymagania

Prerie są ekosystemami  które otrzymują niewielką ilość opadów. Klimat panujący na preriach cechuje gorące suche  lata i mroźne zimy.  Warunki w zasadzie podobne do tych które mamy w Polsce.

Wymagane jest  nasłonecznione stanowisko , gleba dosyć sucha .

Byliny na preriowej rabacie

Planujemy sadzenie roślin

Rośliny możemy sadzić w dużych grupach , ale bardziej naturalny wygląd zapewnia tzw „matrix planting”. W tym schemacie nasadzeń umieszczamy  pojedyncze roślin lub małe grupki roślin wyróżniające się w obrębie matrycy utworzonej z bardziej jednorodnej mieszaniny roślin.  Przypomina to losowe rozmieszczenie roślin na łące.

Piet Oudolf porównuje ten sposób sadzenia do ciasta z bakaliami.Wyróżniające się formą rośliny zostają porozrzucane jak rodzynki czy orzechy w cieście- matrycy utworzonej przez mix innych gatunków.

Bylinowa kompozycja w ogrodzie preriowym

Do ogrodu preriowego dobieramy wytrzymałe rośliny, niezbyt ekspansywne, tak aby nie zdominowały pozostałych gatunków. Komponując  taki ogród  dobieramy rośliny o zróżnicowanej kolorystyce  teksturze liści pokroju.

Ważniejszy od koloru staje się kontrast w pokroju, wysokości roślin i formie liści. Np. zestawiamy zwiewne pędy śmiałka darniowego ze zwartymi kwiatostanami rozchodnika „Matrona”.  W naturalnym ekosystemie prerii trawy stanowią od 60-80 % gatunków. W ogrodzie preriowym nie powinny zajmować więcej niż 30-40 % tak aby nie zdominowały kompozycji.  Ogród warto zaplanować biorąc pod uwagę możliwości samodzielnego rozsiewania się roślin.

W małych ogrodach grupy roślin w pasach o szerokości 1m. Rekomendowana wielkość rabaty w stylu preriowym to 1ox1o m

Żeleżniak Russella w ogrodzie preriowym

Rośliny do ogrodu preriowego (wybrane gatunki)

Trawy

  • Śmiałek darniowy
  • Trzcinnik ostrokwiatowy
  • Ostnice
  • Trzęślica trzcinowata odm. ‚Karl Foerster’

Byliny

  • Jeżówki
  • Rudbekie
  • Szałwia omszona
  • Liatra kłosowa
  • Żeleźniak Russela
  • Sadziec plamisty
  • Perowskia
  • Pysznogłówka dęta
  • Słoneczniczek szorstki
  • Rozchodnik „Matrona”
  • Kocimiętka

 

żelaźniak Russella

 

Zakładamy ogród preriowy

Kluczowy jest  moment założenia ogrodu preriowego.

Gleba powinna być odchwaszczona. Być może konieczne będzie kilkukrotne odchwaszczanie, żeby pozbyć się chwastów kiełkujących z nasion. Jeśli nie zapanujemy teraz nad chwastami , później będzie ciężko to nadrobić.

Pielenie- pierwsze lata w preriowym ogrodzie to okres wytężonego pielenia i mulczowania.

Po ok.  2 latach rośliny same się obronią. Preriowy ogród najokazalej prezentuje się pod koniec lata.

Rabata w stylu preriowym

 

Wrzosowisko w ogrodzie

Wrzesień… w ogrodzie rośliny powoli tracą swój blask, tymczasem w lesie pod sosnami, wrzosy znajdują się w pełni kwitnienia. Kobierce drobnych kwiatów zachwycają podczas jesiennych wędrówek po lesie.

Możemy przenieść fragment tego malowniczego krajobrazu do naszego ogródka. Kluczem do udanej aranżacji wrzosowiska jest zaczerpnięcie inspiracji z natury. Domem wrzosów jest piaszczysta, zakwaszona igliwiem gleba na skraju sosnowego boru. Takie warunki i towarzystwo powinniśmy zapewnić wrzosom w ogrodzie. Czyli dwa warunki:

  • Słoneczne stanowisko.
  • Przepuszczalna kwaśna gleba .

Biała odmiana wrzosu

Jak założyć wrzosowisko?

Jeśli mamy glebę przepuszczalną możemy zaprawić dołki rodzimą ziemią  wymieszaną pół na pół z torfem. Przy gliniastej glebie dobrze jest wykonać żwirowy drenaż lub założyć wrzosowisko na pagórku. 15-20 cm wierzchniej warstwy gleby rozluźniamy piaskiem i zakwaszamy torfem. Wrzosy podlewamy po posadzeniu. W czasie upałów możemy pomóc roślinom podlewając je obficie ale nie częściej niż 1-2 razy na tydzień. Codzienne podlewanie sprzyja chorobom.

Po posadzeniu rośliny obsypujemy krzewinki korą co ograniczy rozwój chwastów i dodatkowo zakwasi glebę.

Wrzosy ściółkowane korą sosnową

Wrzosy warto sadzić w grupach po kilkanaście szt. Pojedynczo  sadzimy wrzosy w małych doniczkach na balkonie, w ogrodzie warto wygospodarować kilka m2 i posadzić kilkanaście- kilkadziesiąt wrzosów -w rozstawie ok. 9-12 krzewinek na m2.

Małe wrzosowisko na geometrycznej rabacie

Wrzosowisko możemy zakładać przez cały sezon wegetacyjny, jesienią jednak możemy rozstawić na rabacie  kwitnące rośliny i zobaczyć czy zrobiliśmy to właściwie.

Wrzosowisko

Odmiany wrzosów

W sprzedaży dostępne są wrzosy w różnych kolorach zarówno liści i kwiatów, możemy więc założyć wrzosowisko bardzo zróżnicowane kolorystycznie lub też pozostać przy naturalnym kolorze wrzosów. Poniżej kilka popularnych odmian:

  • różowofioletowe:  „Annemarie” , „Carmen”
  • białe: „Gold Haze”,  „Long White”
  • purpurowoczerwone:  „Roter October”
  • czerwone:  „Larissa”
  • żółtozielone  liście: „Con Brio”

Odmiany wrzosów różnią się znacznie  wielkością od 10 do 50 cm. Warto to uwzględnić sadząc rośliny na rabacie.

Kwitnące wrzosy

Rośliny na wrzosowisko

Wrzosowisko to nie tylko same wrzosy. Warto urozmaicić wrzosową kompozycję roślinami o zbliżonych wymaganiach.

  • Krzewinki wrzosowate : wrzośce- zapewnią trochę koloru wczesną wiosną, borówka brusznica, bażyna czy golteria
  • Sosna pospolita w różnych odmianach np. Globosa Viridis czy Watereri.
  • Brzoza- często towarzyszy wrzosom w naturalnych siedliskach, dobra na tło wrzosowiska.
  • Miniaturowe świerki w różnych odmianach: świerk pospolity Nidiformis,  świerk biały Conica
  • Trawy ozdobne:  kostrzewa sina, śmiałek darniowy

Wrzosowisko w ogrodzie

Jak pielęgnować wrzosy?

Sprawdzamy co roku pH gleby- jeśli mamy twardą wodę lub założyliśmy wrzosowisko na zasadowym podłożu wymieniając wierzchnią warstwę  gleby z czasem pH może ulec podwyższeniu. Zapobiegamy temu używając nawozów dedykowanych pod  wrzosy, które obniżają pH.

Coroczne wiosenne cięcie pod kwiatostanem wykonujemy w kwietniu. Bez cięcia rośliny rozkrzewiają się i wykładają po pewnym czasie. Zwarte poduchy wrzosów wyglądają estetycznie także poza porą kwitnienia.

Mimo że rosnące w lasach wrzosy są odporne na mróz, to odmiany są bardziej wrażliwe. Warto je okryć na zimę stroiszem z roślin iglastych.

Zadbane i rosnące w odpowiednich warunkach wrzosy mogą żyć 20-30 lat.

 

 

Chłodna rabata na rozgrzanym piasku

Piaszczysta gleba i nasłonecznione stanowisko to wymagające warunki. Podłoże szybko wysycha, jest ubogie w próchnice i składniki pokarmowe. Jest też kilka zalet – wiosną ziemia łatwo się nagrzewa, jest przepuszczalna dla wody i powietrza, roślinom nie grozi zalanie.

Zakładanie rabaty bylinowej na takim stanowisku to prawdziwe wyzwanie. Wiele popularnych bylin może nie sprostać takim warunkom bez odpowiedniego przygotowania terenu i pieczołowitego nawadniania.

Zamiast zmieniać warunki możemy się do nich dopasować .Rośliny które zaproponuję doskonale się czują na nagrzanej słońcem piaszczystej glebie.

Zestawienie jest dosyć chłodne kolorystycznie- przeważają sine niebieskozielone i srebrzystoszare kolory liści.

Kostrzewa- niska wytrzymała trawa na suche stanowisko

Kostrzewa sina- niska trawa dekoracyjna przez cały sezon. Najniższe piętro i dobre wypełnienie wolnych przestrzeni.

Juka na ogrodowej rabacie

Juka- niebieskozielone liście i okazałe wyniosłe kwiatostany stanowią wyraziste pionowe akcenty w tym zestawieniu

Wydmuchrzyca piaskowa - trawa piaszczystych wydm

Wydmuchrzyca piaskowa- średniej wielkości trawa o niebieskich liściach, używana do umacniania nadmorskich wydm . Jest  ekspansywna więc trzeba pilnować żeby nie zdominowała rabaty.

Kompozycja z rozchodnikiem okazałym

Rozchodnik okazały- kwitnie od sierpnia do końca sezonu, zimą nawet martwe kwiatostany są dekoracyjne

Lawenda- słoneczne stanowisko

Lawenda- wnosi do  kompozycji obfite kwitnienie i zapach. Więcej o zastosowaniu lawendy > Lawenda

Mikołajek nadmorski - bylina na piaszczystą glebę
fot. Nature Photos (CC BY 2.0)

Mikołajek nadmorski- mocny architektoniczny akcent na rabacie.

Trujący wilczomlecz Sosnka

Wilczomlecz sosnka- silnie trująca roślina, jego żółte liście podkwiatowe ożywią kompozycję wiosną.

Czyściec wełnisty- srebrzysta bylina na słoneczne stanowisko

Czyściec wełnisty- pokryte kutnerem liście i pędy  ograniczają wyparowywanie wody i nadają osobliwy srebrzysty kolor roślinie.

Niska odmiana kosodrzewiny na żwirowej rabacie

Niskie odmiany kosodrzewiny będą doskonałym uzupełnieniem  tej rabaty.

High Line – niezwykły park

High Line to nietypowy park miejski założony na zabytkowej linii kolejowej ciągnącej się nad ulicami w dzielnicy West Side na Manhattanie w Nowym Jorku.

Park High Line w Nowym Jorku
fot. Teri Tynes (CC BY 2.0)

Projekt High Line powstał dzięki współpracy James Corner Field Operations, Diller Scofidio + Renfro, i holenderskiego mistrza ogrodnictwa Pieta Oudolfa.

Drewniane podesty spacerowe na High Line
fot. Marco Verch (CC BY 2.0)

Park zawdzięcza powstanie oddolnej inicjatywie lokalnej społeczności reprezentowanej przez stowarzyszenie „Przyjaciele High Line”.  Zaniedbane niegdyś torowisko przyciąga obecnie 7 milionów odwiedzających rocznie.

Rabaty Pieta Oudolfa - High Line
fot. Kristina D.C. Hoeppner (CC BY 2.0)

Plan nasadzeń został zainspirowany przez ruderalny krajobraz który powstał samoistnie na estakadzie torowiska po tym jak opuściły je pociągi.

Pozostałości torów kolejowych
fot. Harvey Barrison (CC BY 2.0)

Wiele gatunków które pierwotnie rosły na opuszczonym torowisku odnalazło swojej miejsce w nowym krajobrazie parku.

Roślinność na torowisku w parku
fot. Ryan Somma (CC BY 2.0)

Siedlisko na estakadzie to dosyć niekorzystne warunki dla roślin: płytka gleba zwykle ok 45 cm lub mniej, wysokie elewacje budynków sprzyjające ekstremalnym upałom w lecie i przejmującym chłodom w zimie.

Fragment starych torów kolejowych w High Line
fot. Ryan Somma (CC BY 2.0)

Rośliny dobrano mając na uwadze  ich wytrzymałość, rodzime pochodzenie i zrównoważony rozwój. Mimo to nie wszystkie wytrzymały tak skrajne warunki i musiały zostać zastąpione.

Preriowa kompozycja traw i bylin w Parku High Line
fot. sharon_k  (CC BY 2.0)

Na etapie projektowania nie przewidziano że pod niektórymi częściami estakady znajdują się budynki np. restauracje które emitują duże ilości ciepła w zimie stymulując rośliny do wzrostu co powodowało wypadanie części gatunków.

Park High Line widziany z zewnątrz
fot. Everyday Growing (CC BY 2.0)

Dla projektanta Pieta Oudolfa takie zmiany są nieuniknione. Jak sam mówi : „Ogród to nie obraz  który oglądasz ale dynamiczny proces który podlega ciągłym przemianom.”

Naturalistyczne rabaty w parku High Line
fot. sharon_k  (CC BY 2.0)