Mały ogród od A do Z

Piękny ogród . Jak się do tego zabrać? Od czego zacząć i jak sprawnie poprowadzić budowę ogrodu? W...

Ogród piękny przez cały rok

"Jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana"- Heraklit z Efezu W ogrodzie jak w życiu, możemy...

Donice z betonu – co w nich posadzić?

Donice z betonu to nowoczesny trend ogrodowy. Donice wykonane z tego tworzywa idealnie komponują...

Ogród przyjazny dzikim zwierzętom

Własny ogród to idealne miejsce do obserwacji dzikich zwierząt . Stale obserwując zachowania...

Chelsea Flower Show 2018 – relacja z wystawy

Chelsea Flower Show to jedno z najważniejszych wydarzeń w branży ogrodniczej nie tylko w samym...

Obrzeże trawnika

Oddzielenie trawnika i nasadzeń to moim zdaniem jeden z kluczy do udanego ogrodu. Wprowadza...

„Haku Koen” – ogród japoński we Wrocławiu

Ogrody japońskie od wieków zachwycają i inspirują. Ich charakterystyczne elementy takie jak...

Festiwal sztuki ogrodowej w Chaumont

Laboratorium dla współczesnej sztuki ogrodowej - tak piszą o festiwalu sami organizatorzy i myślę...

Rudbekie

Małe słoneczka rozświetlają ogród w okresie babiego lata. Dodają rabatom intensywnego koloru a...

Ogród preriowy

Prerie- trawiaste zbiorowiska kojarzące się bizonami i kowbojami, dzisiaj w 99% zostały...

Ogrody inspirowane naturą

Tworząc ogród możemy czerpać inspiracje z różnych źródeł: czytając branżowe czasopisma, śledząc...

Nie zapomnij o zielonym

Zieleń w ogrodzie jest tak oczywista że często nie zastanawiamy się nad nią przy jego aranżacji....

Lekcje projektowania ogrodów – „Jedna rzecz”

Czasami ciężko jest nam się skupić. Jesteśmy przytłoczeni nadmiarem zadań i napływających zewsząd...

Lekcje projektowania ogrodów – Powtórzenia

Ten wpis  jest pierwszym z serii "Lekcje projektowania ogrodów". W każdym opiszę jedną zasadę...

Co jest nie tak z Twoim ogrodem?

Błędy w kompozycji ogrodu to nie tylko domena amatorów ale także pasjonatów ogrodnictwa,...

Ogród preriowy

Prerie- trawiaste zbiorowiska kojarzące się bizonami i kowbojami, dzisiaj w 99% zostały...

Mały ogród- garść inspiracji z Chelsea Flower Show

Masz kłopot z małym ogrodem? Brakuje Ci pomysłu co zrobić z niewielką przestrzenią? Co roku...

Ogród japoński

Ogrody japońskie od wieków niezmiennie fascynują miłośników sztuki ogrodowej.  Ponadczasowe...

Pomysł na ogród

Od czego zacząć urządzanie ogrodu? Zastanówmy się jaki powinien być nasz ogród, jaki ma mieć styl....

Wertykulacja trawnika

Wertykulacja trawnika to zabieg polegający na płytkim pionowym nacinaniu darni. Co nam daje...

Trawnik z siewu

Trawnik z siewu to ciągle podstawowa metoda zakładania trawnika, pomimo rosnącej popularności ...

Mały ogród od A do Z

Piękny ogród . Jak się do tego zabrać? Od czego zacząć i jak sprawnie poprowadzić budowę ogrodu? W...

Trawnik z siewu

Trawnik z siewu to ciągle podstawowa metoda zakładania trawnika, pomimo rosnącej popularności ...

Zakładanie systemu nawadniania trawnika

Utrzymanie trawnika w dobrym stanie wymaga sporo zachodu.  Obok regularnego koszenia najbardziej...

Jak pozbyć się kreta z ogródka ?

Urocze zwierzątko i pożyteczne, o ile nie robi kopczyków na naszym trawniku 🙂 Jak się go pozbyć?...

Obrzeże trawnika

Oddzielenie trawnika i nasadzeń to moim zdaniem jeden z kluczy do udanego ogrodu. Wprowadza...

Ściółkowanie

Ściółkowanie to podstawa. Dlaczego jest takie ważne? Ta prosta technika polega na pokryciu...

Jak ułożyć trawnik z rolki ?

Układanie trawnika z rolki nie jest trudne ale warto znać kilka szczegółów żeby to zrobić dobrze....

Ogród bezobsługowy?

Pielęgnacja ogrodu potrafi zajmować naprawdę dużo czasu. Jeśli jesteśmy pasjonatami ogrodnictwa i...

Zakładanie ogrodu – krok po kroku

Jak założyć ogród? Kompleksowa budowa ogrodu to inwestycja wymagająca czasu i pieniędzy. Żeby nie...

„Haku Koen” – ogród japoński we Wrocławiu

Ogrody japońskie od wieków zachwycają i inspirują. Ich charakterystyczne elementy takie jak...

Festiwal sztuki ogrodowej w Chaumont

Laboratorium dla współczesnej sztuki ogrodowej - tak piszą o festiwalu sami organizatorzy i myślę...

Ogród preriowy

Prerie- trawiaste zbiorowiska kojarzące się bizonami i kowbojami, dzisiaj w 99% zostały...

High Line – niezwykły park

High Line to nietypowy park miejski założony na zabytkowej linii kolejowej ciągnącej się nad...

Marqueyssac – ogród wyrzeźbiony w bukszpanie

Formowane żywopłoty są atrakcyjnym dodatkiem w wielu ogrodach. Niskie obwódki wyznaczają ogrodowe...

Parki kwiatowe Japonii

Tradycyjny ogród japoński to perfekcyjne krajobrazy,  idealnie uformowane drzewa oraz precyzyjnie...

Piękne ogrody – 15 najpiękniejszych ogrodów świata

Pełne rozmachu lub kameralne, historyczne i współczesne. Subiektywny wybór 15 najciekawszych...

Ogrody wertykalne albo zielone ściany

Zielone ściany to jeden z najnowszych trendów w architekturze krajobrazu. Pionowe konstrukcje...

Topiary – sztuka formowania roślin

Ozdobne formowanie roślin sięga starożytności ,podobno podczas podboju Persji Aleksander Wielki...

Chelsea Flower Show 2018 – relacja z wystawy

Chelsea Flower Show to jedno z najważniejszych wydarzeń w branży ogrodniczej nie tylko w samym...

Bajkowe rzeźby w ogrodzie Bruno Torfsa

Bajkowy las jak z książek Tolkiena? sceneria filmu fantasy? To ogród rzeźb został stworzony przez...

Mały ogród- garść inspiracji z Chelsea Flower Show

Masz kłopot z małym ogrodem? Brakuje Ci pomysłu co zrobić z niewielką przestrzenią? Co roku...

Kolorowy zimowy ogród ?

Zimą życie w ogrodzie zamiera. Liście opadły, byliny pozasychały. Zima odsłania szkielet naszego...

Lawenda

Lawenda wąskolistna od wieków zachwycała ludzi swoim zapachem oraz intensywną barwą kwiatów. Już...

7 pomysłów na rzeźbę w ogrodzie

W ogrodzie zasadniczą rolę powinna odgrywać kompozycja zieleni. Dobrze dobrana rzeźba powinna...
NAJWAŻNIEJSZE Z WAŻNYCH ? Utracone cywilizacje, pandemia i oczywiście… ogrody :)

NAJWAŻNIEJSZE Z WAŻNYCH ? Utracone cywilizacje, pandemia i oczywiście… ogrody 🙂

Czytałem ostatnio książkę „1491 – Ameryka przed Kolumbem”  napisaną przez Charlesa C. Manna. Tak żeby odpocząć trochę od tematyki ogrodniczej.  Prawie się udało 🙂 Ale nie do końca, dlatego chciałem się z Wami podzielić wrażeniami z lektury.

Książka opowiada o historii Nowego Świata przed przybyciem Kolumba, oraz o tym jak to zdarzenie wpłynęło na losy obu Ameryk.

Z książki wyłania się obraz kontynentów zaludnionych z zaawansowanym rolnictwem i potężnymi miastami. Kiedy Hernan Cortes w 1519 r. wkraczał do Tenochtitlanu (stolicy imperium Azteków) – miasto to było większe od Paryża- największego wówczas miasta w Europie. Szerokie ulice, wspaniałe świątynie, rzeźbione ściany budynków i rzecz nieznana w Europie – ogrody botaniczne.

fot. Dennis Jarvis (CC BY 2.0)

fot. Rafael Saldaña (CC BY 2.0)

Niestety odkrycie Nowego Świata było zarazem jego końcem.

Zawdzięczamy Amerykom kukurydzę, ziemniaki, fasolę, pomidory… długo by wymieniać. Dostali w zamian ospę, odrę i inne zakaźne choroby które  zdziesiątkowały ludność obu Ameryk. Skala epidemii przedstawiona w książce jest niewyobrażalna. Tętniące życiem miasta w ciągu kilku – kilkunastu lat opustoszały i zaczęły zarastać lasem.

fot. Tony Hisgett (CC BY 2.0)

Coraz częściej badacze  dochodzą do wniosków że dziewicze lasy deszczowe to rzecz dosyć nowa. Czy to argument za wycinaniem lasów? Na pewno nie. Las deszczowy był  uprawiany w specyficzny sposób.

Plemiona zamieszkujące las deszczowy dbały o to by drzew które rodziły pożywne owoce było więcej. W tak prowadzonym lesie deszczowym rośliny wykorzystywane przez człowieka jako pokarm stanowiły 50% wszystkich roślin, w lesie nie tkniętym ludzką ręką tylko ok 20%. Można powiedzieć że był to prapoczątek ogrodu- ściśle użytkowego.  Co ciekawe dla przybysza z Europy różnica miedzy jednym a drugim lasem jest praktycznie nie zauważalna.

fot. MTur Destinos (CC BY 2.0)

Wiadomo że gleba w lasach deszczowych jest dosyć jałowa, żyzna warstwa jest cienka. Gdyby nie rośliny które ją ocieniają i wiążą swoimi korzeniami szybko poddałaby się erozji.

fot. George Amaro (CC BY 2.0)

Co ciekawe w wielu miejscach odkryto warstwę żyznej gleby pochodzenia antropogenicznego.

Indianie na użytkowanym przez siebie obszarze tworzyli tzw. terra preta – warstwę żyznej ziemi będącej mieszanką węgla drzewnego i różnych odpadków organicznych, odchodów zwierzęcych i kości. Taka mieszanka utrudniała wypłukiwanie substancji odżywczych. Nie zakładali monokultur, które wyjaławiają ziemi ale  zmieniali las tak aby był bardziej produktywny i przyjazny dla nich.

fot. Ibama (CC BY 2.0)

Inny ciekawy zwyczaj to uprawa współdzielona praktykowana do dzisiaj przez plemię Tzeltalów wywodzących się od starożytnych Majów. Indianie sieją kukurydzę na tzw milpas – co dosłownie znaczy „pole kukurydziane” – jest to jednak coś zupełnie innego niż ciągnące się po horyzont kukurydziane równiny. Milpa to teren na który rośnie wiele roślin naraz. Dominuje kukurydza, ale równie ważne są fasola i dynia. Kukurydza tworzy podpory na które wspina się fasola, fasola wiąże azot z powietrza użyźniając glebę. Szerokie liście dyni osłaniają glebę zmniejszając parowanie i utrudniają wzrost chwastów. Także na talerzu kukurydza, dynia i fasola uzupełniają się wzajemnie. W kukurydzy nie ma lizyny i tryptofanu niezbędnych do produkcji białka, aminokwasy te znajdują się w fasoli w której z kolei brakuje  cysteiny i metioniny dostarczanych przez kukurydzę. Dynia jest źródłem witamin. Poza tymi podstawowymi gatunkami na milpas sadzi się także awokado (dostarczające wartościowego tłuszczu) oraz inne rośliny:  melony, pomidory, chili, słodkie ziemniaki czy szarłat.

Idea uprawy współdzielonej jest obecnie na nowo odkrywana przez ogrodników uprawiających swoje ogrody zgodnie z zasadami permakultury. Wiele z tych zasad m.in gildia Trzech Sióstr mają korzenie w prekolumbiańskiej sztuce uprawy.

Milpa w Gwatemali fot. Fabian Hanneforth zdjęcie z https://commons.wikimedia.org/

Jedną z bardziej zaawansowanych technik upraw były wykorzystywane przez Azteków Chinampas – zwane przez konkwistadorów pływającymi ogrodami. Były to sztuczne wysepki o podłużnym kształcie, przypominającym groble. Brzegi wzmacniano drewnianymi palami a środek wypełniano żyznym mułem z dna jeziora, pogłębiając kanały między wysepkami. Szacuje się że ten system upraw był czterokrotnie bardziej wydajny niż tradycyjna uprawa na lądzie. Taki sposób upraw był też mniej wrażliwy na susze niż tradycyjne uprawy.

Chinampas  ilustracja ze strony https://simplecapacity.com/2016/08/chinampas-floating-gardens-aztecs/

Charles C. Mann stara się spojrzeć na czasy prekolumbiańskie obiektywnie. Nie wszystkie cywilizacje upadły z powodu europejskich chorób i konkwistadorów. Imperium Majów upadło kilka wieków przed pojawieniem się przybyszy z Europy.  Rosnące miasta wymagały coraz większych obszarów pod uprawy, rosło zapotrzebowanie na wodę. Ale to nie wszystko, elity majańskie zapatrzone we w swoją wspaniałość, wielkość swoich budowli, piękno kultury zdawały się nie dostrzegać zwykłych  problemów. Zajęte były wewnętrznymi gierkami o władzę lub wojnami. Brzmi znajomo? Wielkie amerykańskie cywilizacje zostały zmiecione w przeciągu kilku – kilkudziesięciu lat.

Ruiny Tikal fot. Joe (CC BY 2.0)

Opuszczone budynki w Czarnobylu . Ruiny zarastające lasem. fot. wgossett (CC BY 2.0)

Lektura pozostawia dosyć przygnebiające poczucie, ukazuje wymieranie  na skalę niespotykaną w historii człowieka. Wymieranie nie tylko samych ludzi ale też cywilizacji i kultury którą stworzyli. Czy czegoś się nauczyliśmy z tej lekcji historii? Nic na to nie wskazuje… Zadziwiające jak problemy z XV wieku są aktualne teraz, szczególnie podczas pandemii koronawirusa. Katastrofa klimatyczna, szalejąca pandemia, politycy zajęci gierkami o władzę zamiast rozwiązywania realnych problemów…  Jak widać historia niewiele nas nauczyła. Parę miesięcy i nasz świat zaczyna się chwiać jakby był z dykty… Napisana w   2005 r. książka jest teraz bardziej aktualna niż w momencie wydania.

Całe szczęście autor nie zostawia nas w poczuciu beznadziei nad marnym losem naszego świata. Jest światełko w tunelu, ostatnia deska ratunku…. 🙂

„Rdzenni Amerykanie zarządzali kontynentem według własnego uznania. Współczesne kraje muszą robić to samo. Jeżeli chcą przywrócić jak najwięcej terenów do stanu z 1491 roku, to będą musieli stworzyć największe ogrody świata.”

I dalej

„Ogrody zakłada się do wielu celów i na wiele sposobów, ale każdy jest efektem współpracy z przyrodą. Ich założyciele rzadko próbują  odtwarzać cokolwiek z przeszłości, równie rzadko mogą powiedzieć że mają pełną kontrolę nad rezultatami. Dobierają najlepsze możliwe narzędzia i wykorzystują całą zebraną wiedzę ale pewne jest tylko to, że pracując najlepiej jak umieją, tworzą przyszłe środowisko.”

Współpraca z przyrodą. Ogród doskonały to ogród powstały we współpracy z przyrodą. Jeśli mamy najmniejszy nawet warzywnik to stajemy się częścią natury, współtworzymy ją.  Jedzenie trafia na nasz stół najkrótszą drogą. Odpadki wracają do ogrodu, krąg się zamyka.

Czasami mówi się że dobrze urządzony ogród jest dodatkowym pokojem, przedłużeniem domu. To niezła myśl, ale dla mnie ogród jest czymś więcej. Jest miejscem spotkania z naturą. Możemy tworzyć i pielęgnować ogrody na wiele sposobów. Jedne opierają się na współpracy, inne na wymuszaniu i podporządkowaniu sobie natury. Wydaje się dosyć jasne który kierunek powinniśmy obrać. Tak jak opiekujemy się swoim ogrodem, tak samo powinniśmy traktować nasze lasy, rzeki, oceany – współpracując z przyrodą a nie ją niszcząc.

„1491 – Ameryka przed Kolumbem” Charlesa C. Manna to spora dawka wiedzy o amerykańskich cywilizacjach . Wybrałem z niej zaledwie kilka fragmentów które wiążą się z tematyką ogrodniczą.  Polecam przeczytać całą książkę , odkrywa Nowy Świat na nowo 🙂

 

Na uzupełnienie lektury, z nowszych rzeczy polecam dwa filmy dokumentalne na Netflixie:

„David Attenborough: Życie na naszej planecie” – autora nie trzeba chyba przedstawiać, Sir David pokazuje świat natury który zmienił się na jego oczach, od początków jego kariery w latach 50 ubiegłego wieku aż do teraz. Jak się pewnie domyślacie nie jest to obraz zbyt optymistyczny, ale końcówka daje nadzieję.

Drugi to „Kiss the Ground” – to film o glebie, o tym jak współczesne rolnictwo wpływa na klimat całej ziemi. Zdrowa gleba to podstawa zdrowej żywności i opanowania kryzysu klimatycznego. Jak na razie współczesne rolnictwo pędzi w kierunku wielkiej katastrofy. Warto zobaczyć, daje do myślenia.

I na koniec ma do Was prośbę – ten wpis jest nieco inny, wyszedłem trochę z tematyki ogrodniczej, dajcie znać w komentarzach co o tym myślicie?

 

 

 

Rozplenica japońska- jak dbać i z czym łączyć?

Rozplenica japońska- jak dbać i z czym łączyć?

Rozplenica japońska (Pennisetum alopecuroides) to ostatnio bardzo popularna roślina. Trawa która razem z hortensjami wręcz podbiła nasze ogrody. Czy znacie osobę której nie podoba się rozplenica (zwana też piórkówką)? Przypominające małe fontanny, kępy z puszystymi kwiatostanami wyróżniają rozplenicę wśród innych traw. Od lata do późnej jesieni rozplenice rządzą w każdej kompozycji ogrodowej. Od razu taka mała uwaga, dosyć późno startują na wiosnę. Jeśli nie chcemy mieć pustego miejsca na rabacie warto użyć roślin cebulowych, wypełnią one rabatę do czasu gdy rozplenica zaprezentuje swoje walory.

Jak gęsto sadzić rozplenice?

Przy tworzeniu kompozycji z rozplenicami trzeba pamiętać że są to szerokie trawy. Kępy piórkówki mają regularny półkulisty kształt. Żeby w pełni się zaprezentować potrzebują sporo miejsca. Na duże odmiany ok. 1,2-1,5 m szerokości. Nie bójmy się pustego miejsca wokół małej sadzonki, rozplenica szybko je wypełni. Zwykle w następnym roku od posadzenia Pennisteum zadziwia nas swoją wielkością.

Rozplenicę czasami sadzi się w dużych jednogatunkowych grupach ale moim zdaniem lepiej używać kilku roślin w grupie (trzech do pięciu) lub sadzić ją pojedynczo powtarzając w różnych miejscach w ogrodzie lub na dużej rabacie. Pozwoli to lepiej wyeksponować pokrój rośliny.

Co posadzić obok rozplenicy?

Rozplenica ma wyrazistą ale lekką formę dlatego dobrze jest ją zostawiać z dużymi plamami barwnymi lub z mocno rzeźbionymi geometrycznymi formami roślin.

Z czym łączyć rozplenicę?

Rozplenicę można łączyć z wieloma roślinami, jest dosyć elastyczna pod tym względem. Moim zdaniem najlepiej wygląda w zestawieniu z średniej wielkości bylinami takimi jak rozchodniki, szałwia, jeżówki, rudbekie czy kocimiętka. W tle możemy posadzić większe byliny np. sadziec lub bardziej ażurową werbenę patagońską.

Dobrze zaprezentuje się również na wrzosowisku. Delikatne ażurowe fontanny stanowią przeciwwagę dla mocnych plam wrzosów.

Podobną funkcję będzie spełniać w aranżacjach przypominających ogrody japońskie z precyzyjnie przycinanymi roślinami.

Dobrze będzie wyglądać w kompozycjach z innym trawami ozdobnymi, różniącymi się od niej wielkością i pokrojem : miskantami, trzcinnikiem i seslerią.

Niezależnie od stylu aranżacji musimy pamiętać o wymaganiach rozplenicy.

Potrzebuje nasłonecznionego stanowiska, gleby zasobnej , dobrze trzymającej wilgoć ale niezbyt mokrej. Szczególnie ważne jest żeby w zimie woda nie stała w glebie. Łatwiej będzie rozluźnić ciężką glebę piaskiem i kompostem niż sprawić żeby piaszczysta gleba nie przesychała.

Dlaczego rozplenica nie kwitnie?

Główną przyczyną słabego kwitnienia jest właśnie przesuszenie podłoża. Niestety, na piaszczystej glebie roślina nie wyrośnie tak okazała jak na bardziej zasobnym podłożu. Jej utrzymanie w dobrej formie będzie wymagało sporo zachodu. Inną przyczyną słabego kwitnienia może być zbyt gęste rozmieszczenie roślin – naprawdę warto dać roślinom więcej miejsca. Czasami można przesadzić też w drugą stronę – zbyt mocne nawożenie azotem sprawi że roślina będzie wypuszczać dużo liści a mało kwiatostanów.

Rozplenice najlepiej przycinać na wiosnę zanim zaczną wypuszczać nowe pędy. Zaschnięte źdźbła z kwiatostanami są ozdobą także zimą a poza tym osłaniają wrażliwą część rośliny przed przemarznięciem. Jeśli obawiamy się przygniecenia kęp przez śnieg możemy je powiązać w efektowne snopki. Wiązanie w snopki ma jeszcze jedną zaletę – wiosną wycinamy całe snopki- to naprawdę zaoszczędzi nam sporo czasu podczas pielęgnacji. Ten sposób sprawdza się także przy innych trawach np. miskantach.

W handlu dostępne są ciekawe odmiany rozplenicy.

Odmiany rozplenicy japońskiej

‘Hameln’- najpopularniejsza, szybko rosnąca i obficie kwitnąca odmiana, dorastająca do 1m wys.

‘Little Bunny’- niska, dorastająca do 40cm kompaktowa odmiana, bujnie kwitnie

‚Red Head’- dorasta do 1,2m , jej ozdobą są kwiatostany o barwie czerwono-różowej, ciemniejące pod koniec kwitnienia

‚Moudry’- odmiana o długich ciemnobrązowych kwiatostanach, dorasta do 0,7m wys.

‚Lady U’- bardzo wysoka , dorastająca do 1,5m polska odmiana

Jeśli mamy odpowiednie warunki w ogrodzie warto zaprosić do niego rozplenicę, to jedna z najładniejszych traw ozdobnych.

Więcej o trawach ozdobnych przeczytasz tu >> Trawy ozdobne

 

Uwaga !!! Konkurs dla czytelników – sponsorowany przez markę Target, producenta Effect 24H

Uwaga !!! Konkurs dla czytelników – sponsorowany przez markę Target, producenta Effect 24H

Odpowiedz w komentarzu do wpisu na pytanie konkursowe:

Opisz, jakiego typu prace w ogrodzie lubisz najbardziej i dlaczego?

Zgłoszenia można publikować do dnia 10.05.2020 r.

Zwycięzcy zostaną wyłonieni w terminie 7 dni roboczych od daty zakończenia Konkursu.

Spośród wszystkich poprawnych zgłoszeń Organizator wybierze autora najlepszej Pracy Konkursowej. Organizator dokonuje wyboru zwycięzcy wedle swobodnego uznania, uwzględniając: jakość i poprawność z zadaniem konkursowym.

Zwycięzca w Konkursie otrzymuje zestaw produktów firmy Target o łącznej wartości 100 złotych brutto oraz jednorazowy kod rabatowy (10% rabatu w sklepie internetowym: sklepdlaogrodu.pl )

Dziesięciu pierwszych Uczestników konkursu otrzymuje jednorazowy kod rabatowy . (Decyduje kolejność zgłoszeń).

 

Organizatorem Konkursu jest „NuOrder Sp. z o.o.”

Fundatorem nagród w konkursie jest Tamark S. A.

 

Wzięcie udziału w konkursie oznacza akceptację regulaminu

zapoznaj się z regulaminem konkursu : Regulamin Konkursu Effect 24H marki Target

 

Zapraszam do przesyłania odpowiedzi w komentarzach do dnia 10.05.2020 r.

Uwaga!!! komentarze są moderowane raz dziennie, nie martw się jeśli Twój komentarz nie pojawi się od razu.

Effect 24H – alternatywa dla Roundupu? Test i recenzja

Effect 24H – alternatywa dla Roundupu? Test i recenzja

Zwalczanie chwastów to zmora ogrodnika. I to zarówno w istniejących ogrodach jak i tych dopiero zakładanych. Dokładne usunięcie chwastów to jeden z kluczy do pięknego trawnika, rabaty czy warzywnika.

Ręczne odchwaszczanie to żmudna robota, dlatego często sięgamy po opryski.

Najbardziej popularne są środki zawierające glifosat, w tym popularny Roundup
Coraz częściej pojawiają się badania wykazujące szkodliwe działanie Roundupu, w niektórych krajach został wręcz zakazany. Stosując tego typu preparaty musimy wybierać pomiędzy skutecznością a możliwymi negatywnym oddziaływaniem w przyszłości.

Ideałem byłby preparat o takim samym działaniu ale naturalny, nie powodujący długotrwałych skutków ubocznych.

Co zamiast Roudupu ?

Ucieszyła mnie propozycja przetestowania środka opartego o występujący naturalnie w przyrodzie kwas pelargonowy – mowa tu o Effect 24H firmy Target. Firma reklamuje swój produkt jako szybko działający i naturalny. Czy tak jest faktycznie?

Effect 24H

Effect24- opakowanie 500ml

Effect 24H

Do testu otrzymałem Effect 24H w 500 ml opakowaniu.
Przed opryskiem warto dokładnie przeczytać etykietę. Trzeba pamiętać ze to środek o innym sposobie działania niż Roundup – aby zadziałał skutecznie należy go zastosować w odpowiednich warunkach.

Oprysk wykonałem na roztworem zrobionym zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Tutaj plus dla producenta. Instrukcja i wyjaśnienia dopasowane do przeciętnego zastosowania w ogródku. Proporcja rozcieńczenia oprysku podana na 2 litry – idealnie, dokładnie takiego opryskiwacza użyłem.

oprysk preparatem Effect24

Oprysk wykonałem 2-litrowym ręcznym opryskiwaczem

Do sprawdzenia działania preparatu wybrałem wąski pas zachwaszczonej murawy za warzywnikiem.
Miejsce dość reprezentatywne jeśli chodzi o roślinność, występują tu zarówno trawy, mech jak i rośliny wieloletnie takie jak pokrzywa, glistnik jaskółcze ziele, mniszek lekarski.

przed opryskiem Effect24

Powierzchnia kontrolna przed zastosowaniem preparatu

Pogoda była odpowiednia- słoneczna, temperatura powyżej 10 °C, roślinność sucha.
Rośliny z racji wczesno wiosennego terminu były niskie. Producent zaleca stosowanie na chwasty nie wyższe niż 10 cm.

Jakie efekty?

Faktycznie po 24 godzinach widać efekty działania preparatu. Szybkość działania jest imponująca. W porównaniu do działania środków opartych na glifosacie różnica jest zdecydowana. Tam trzeba czekać ok 2 tygodnie, tutaj pierwsze efekty mamy po kilku godzinach.

po oprysku Effect24

Powierzchnia kontrolna 24 godziny od zastosowania oprysku Effect 24H

A co ze skutecznością? Pryskane mchy, trawy i rośliny dwuliścienne żółkną i wysychają. Widać to dobrze na zdjęciach poniżej, drugie zdjęcie zostało wykonane dokładnie 24 godziny od zastosowania środka Effect 24H.

Chwasty przed zastosowaniem oprysku

 

Chwasty po 24 godzinach od zastosowania oprysku preparatem Effect 24H

Środek zadziałał na większość roślin, jednak nie na wszystkie. Jako że to środek o działaniu kontaktowym w miejscach gdzie oprysk nie doszedł, rośliny pozostały zielone.

oprysk ma działanie kontaktowe

Preparat działa kontaktowo

Po tygodniu od zastosowania sprawdziłem jeszcze raz efekty działania. Poddane działaniu Effect 24H chwasty zostały praktycznie zniszczone, natomiast w kliku miejscach widać pojedyncze kępki zielonych roślin.

Effect24 - tydzień po oprysku

Chwasty po tygodniu od zastosowania oprysku preparatem Effect 24H

Pokazuje to jak ważne jest precyzyjne dozowanie oprysku, żeby nie zrobić tak zwanych „omijaków”. Myślę że punktowe powtórzenie oprysku w tym momencie usnęłoby chwasty w 100%.

Jakie wnioski?

Effect 24H to środek skuteczny, bazujący na kwasie pelargonowym, który występuje naturalnie w przyrodzie.

Szybko działa i jest nieszkodliwy, dlatego po jego zastosowaniu szybciej możemy wykonać zaplanowane prace: założenie trawnika czy wysiew warzyw. Nie musimy odczekać długiego okresu karencji jak w przypadku innych oprysków.

Na pewno jest alternatywą dla szkodliwych herbicydów bazujących na glifosacie.

Działa jednak w inny sposób o czym należy pamiętać żeby zastosować go z powodzeniem.

Ogrody inspirowane naturą

Ogrody inspirowane naturą

Tworząc ogród możemy czerpać inspiracje z różnych źródeł: czytając branżowe czasopisma, śledząc aktualne trendy na wystawach ogrodniczych, zwiedzając słynne ogrody lub zaglądając do ogródków sąsiadów.

Możemy też wrócić do korzeni, czerpiąc wprost z krajobrazu. Czasami inspirację znajdziemy daleko na górskiej wędrówce ale niektóre z nich są na wyciągnięcie ręki- w pobliskim lesie czy łące. Wystarczy uważnie patrzeć… Inspiracja to nie to samo co kopiowanie, chodzi raczej o uchwycenie pomysłu i dopasowanie do miejsca którym dysponujemy i własnych upodobań. Zobaczmy, co nas może zainspirować?

Leśny strumyk

Leśny strumyk o brzegach porośniętych paprociami. Płytka woda zachęcająca do brodzenia. Malownicze korzenie olch, wierzb i jesionów podtrzymują brzegi. W przejrzystej wodzie przemykają drobne ryby, w piasku na dnie ukrywają się małże i inne wodne stworzenia, pod korzeniami drzew mieszkają raki. Rosnące nad strumieniem drzewa zapewniają przyjemny cień podczas gorącego lata. To naprawdę magiczne miejsce.

Spróbujmy przenieść do ogrodu odrobinę tej magii… Nie musimy być dosłowni, być może nie każdy ma miejsce żeby założyć sobie strumień w ogrodzie. Trudno też będzie uzyskać efekt wystających korzeni zanurzonych w wodzie -musielibyśmy czekać kilkadziesiąt lat.

Postarajmy się że uchwycić klimat tego miejsca.
Potrzebujemy cienistego miejsca, może być pod koronami starych drzew lub jak w tym przypadku poniżej po północnej stronie budynku.
Naszym strumieniem jest żwirowa ścieżka wijąca się malowniczo wśród gęstych rabat.

Tutaj też mamy „brzegi” porośnięte paprociami. Nad leśnym strumykiem paprocie dominują, tylko miejscami ustępując miejsca innym gatunkom.

Nad naszym żwirowym strumykiem lista gatunków jest dłuższa. Dodajemy cieniolubne byliny i krzewy takie jak: rodgersja, funkia , tawułki arendsa, tawlina jarzębolistna, cis w odmianie Repandens.

Górskie wrzosowisko

Przy szlaku prowadzący do Małego Stawu w Karkonoszach natrafimy na zarośla kosodrzewiny z towarzyszącymi jej wrzosami i trawami. To dobry punkt wyjścia do stworzenia naturalnie wyglądającego wrzosowiska.

Potrzebujemy nasłonecznionego stanowiska i przepuszczalnej gleby ze względu na wrzosy.
Jeśli w ogrodzie mam skarpę, możemy spróbować założyć skalniak z wrzosowiskiem. Na płaskim terenie założymy wrzosowisko. Naszą bazą będzie kosodrzewina, dodajemy do niej wrzosy.

Jeśli chcemy żeby kompozycja była bardziej naturalna, trzymajmy się jednego koloru który występuje na wrzosowisku. Możemy też bardziej rozbudować kompozycje używając odmian wrzosów innych kolorach kwiatów. Dodatek wrzośców zapewni ciekawy efekt wczesną wiosną. Nie zapomnijmy o trawach ozdobnych. Takie gatunki jak kostrzewa sina czy rozplenica japońska zmiękczą nieco naszą kompozycję.

Pachnąca łąka

Łąka, preria, step to zbiorowiska w których dominują trawy z dodatkiem bylin i ziół. W zależności od zasobności i wilgotności podłoża możemy naśladować łąkę, step lub prerię tworząc mozaikę ozdobnych traw i kwitnących bylin.

Na taką aranżację potrzebujemy nieco więcej przestrzeni, dobrze jest tworzyć kompozycję z grup po kilkadziesiąt roślin jednego gatunku.

W naturalnych zbiorowiskach zwykle trawy dominują, ale  w ogrodowej kompozycji możemy zmienić proporcje. Do tego typu założeń używamy długokwitnących bylin . Najpopularniejsze są jeżówki, rudbekie, pysznogłówka, sadziec, szałwia, kocimiętka, rozchodniki.

fot. John Lord (CC BY 2.0)

fot. bgwashburn (CC BY 2.0)

Więcej o aranżacjach w tym stylu znajdziesz we wpisie Ogrody preriowe

Skaliste wybrzeże

Malownicze sosny powykręcane morskim wiatrem od wieków były inspiracją dla japońskich ogrodów.  Tradycyjne aranżacje w tym z stylu zdają się mieć niewiele wspólnego z poprzednimi przykładami. A jednak tak samo czerpią z krajobrazu. Po prostu ten krajobraz jest inny, surowy-  niewiele gatunków może tam przetrwać. Wiatry rzeźbią zarówno skały jak i rośliny nadając całości wzniosły , ponadczasowy klimat.

fot. TANAKA Juuyoh (CC BY 2.0)

Podobnie wyglądają ogrody japońskie– subtelne aranżacje z użyciem niewielkiej palety gatunków. Rośliny są precyzyjnie rozmieszczone i pieczołowicie przycinane. Ważniejsza od samych roślin jest ich kompozycja. Równorzędne a czasami nawet większe znaczenie ma sposób ułożenia skał.

fot. coniferconifer (CC BY 2.0)

W rozległych parkach takie wyspy były odtwarzane dosyć dosłownie, w mniejszych aranżacjach wodę zastępował precyzyjnie grabiony żwir.

fot. ben dalton (CC BY 2.0)

Malownicze aranżacje znalazły uznanie na całym świecie , także w Polsce możemy znaleźć liczne ogrody w tym stylu. Najbardziej znany jest ogród japoński we Wrocławiu.

Ogrody inspirowane naturą są tak różne jak różne są otaczające nas krajobrazy.Piaszczyste wydmy, lessowe wąwozy, skalne urwiska, gołoborza , górskie potoki, starorzecza, bagna, jeziora, lasy i bory. Każdy krajobraz może nas zainspirować, wystarczy się w niego wczytać ….

 

O blogu

afal-kochanowicz-blog-ogrodowe-inspiracje

Cześć , jestem Rafał.  Na moim blogu znajdziesz piękne ogrody, praktyczne porady i rzeczy które mnie inspirują w pracy. Na co dzień projektuję i zakładam ogrody >>>

Ceneo