Rośliny okrywowe

Rośliny okrywowe są ciekawą alternatywą dla trawnika. Co prawda nie za bardzo nadają się do deptania, ale jeśli zależy nam na wizualnym efekcie płaskiej przestrzeni a nie na miejscu w którym będziemy grać z dziećmi w piłkę warto się zastanowić nad tym rozwiązaniem.

Unikamy kłopotliwego koszenia pomiędzy większymi roślinami lub na skarpach. Także w miejscach zacienionych gdzie trawnik zwykle jest przerzedzony możemy go z powodzeniem zastąpić roślinami okrywowymi . Do wyboru mamy zarówno krzewy, krzewinki jak i byliny.

Najważniejsze żeby wybrać odpowiednią roślinę do stanowiska. Jeśli będzie jej dobrze, szybko i szczelnie utworzy zielony dywanik.

W miejscach zacienionych sprawdzą się:

Bluszcz pospolity

Pnącze które równie dobrze pokrywa ściany budynków jak i ziemie pod drzewami. Zimozielone i ekspansywne.

Barwinek

Zimozielona krzewinka dorastająca do 20 cm wysokości. Podobnie jak bluszcz dobrze znosi zacienienie. Dodatkowym atutem są jasnofioletowe kwiaty, u odmian mogą być też białe lub różowe.

Runianka japońska

Kolejna zimozielona krzewinka, o nieco większym zapotrzebowaniu na wodę. W odróżnieniu od bluszczu czy gajowca nie jest tak bardzo ekspansywna.

Bodziszki

Niewymagające byliny najlepiej rosnące w półcieniu. Szybko się rozrastają tworząc zwarte kobierce. Jako rośliny okrywowe sprawdzą się bodziszek korzeniasty (Geranium macrorrhizum) i bodziszek kantabryjski (Geranium x cantabrigense).

Gajowiec żółty (Lamium galeobdolon)

Jedna z najlepszych bylin do zadarniania cienistych i półcienistych miejsc. Na liściach srebrzyste wzorki. Jest dosyć ekspansywny, może zagłuszać delikatniejsze rośliny.

W nasłonecznionych miejscach możemy zastosować:

Jałowce

Mamy duży wybór gatunków i ich płożących odmian. Wszystkie lubię pełne słońce i przepuszczalną glebę. Wymienię tylko kilka najbardziej popularnych odmian o wysokości nie przekraczającej 20cm :

  • jałowiec pospolity „Green Carpet”- wolnorosnący, zielone igły
  • jałowiec płożący  „Blue Chip”- srebrzystoniebieskie igły
  • jałowiec płożący  „Golden Carpet” – złocistożółte zabarwienie
  • jałowiec płożący  „Wiltonii”- niebieskozielone pędy,  silny wzrost
  • jałowiec rozesłany  „Nana” – wolnorosnący , zielone igły,

Irgi

Niskie silnie rozrastające się na boki krzewy, preferujące raczej zasobne gleby.Najczęściej wykorzystywane są odmiany irgi Dammera i irgi płożącej.

Kostrzewy

Niskie, mało wymagające trawy na suche nasłonecznione stanowiska.Tworzą zielone (kostrzewa Gautiera) lub niebieskosine (kostrzewa popielata) poduszki.

Rogownice 

Najbardziej popularne rogownica kutnerowata i rogownica Biebersteina to niewymagające byliny z górskich stoków, szybko rosnące. Podstawowy warunek jest pełne nasłonecznienie.

Na słonecznych stanowiskach z przepuszczalną glebą jako rośliny okrywowe sprawdzą się też wrzosy o czym tutaj: http://ogrodoweinspiracje.eu/wrzosowisko-w-ogrodzie/

Trzmielina Fortune’a

Jedna z moich ulubionych roślin okrywowych, zwłaszcza odmiana „Coloratus” która dobrze sobie radzi zarówno w cieniu jak i  na nasłonecznionym stanowisku.

Warto poświęcić trochę czasu i dobrze odchwaścić miejsce które planujemy obsadzić roślinami okrywowymi. Zanim utworzą zwartą okrywę trzeba im trochę pomóc usuwając chwasty.

Koszty pokrycia powierzchni za pomocą roślin okrywowych są wyższe niż w przypadku trawnika, natomiast później zaoszczędzimy na kosztownym i czasochłonnym utrzymaniu trawnika.

Rośliny okrywowe doskonale wpisują się w idee ogrodu (prawie) bezobsługowego:  http://ogrodoweinspiracje.eu/ogrod-bezobslugowy/

Bez czarny- apteczka w ogrodzie

Dawniej czarny bez cieszył się wielkim poważaniem. Uważano że palenie jego gałęziami w piecu sprowadza na dom nieszczęście. Przydomowy krzak czarnego bzu służył za podręczną apteczkę, zresztą nazywany był czasami „apteczką Pana Boga”. Dzisiaj coraz częściej doceniamy medyczne właściwości czarnego.
Jako surowca w medycynie używa się przede wszystkim owoców.
Zawierają wiele pożytecznych substancji, które wykazują właściwości przeciwwirusowe i przeciwbakteryjne. Badania potwierdziły skuteczność preparatów z czarnego bzu w zwalczaniu objawów grypy i innych infekcji wirusowych.

Poza dobroczynnymi składnikami zawierają też sambunigrynę który sprawia że wszystkie części czarnego bzu w stanie surowym są lekko toksyczne. Związek ten ulega rozładowi po obróbce termicznej.

Warto o tym pamiętać przyrządzając np nalewkę z czarnego bzu. Używamy soku poddanego działaniu wysokiej temperatury np. z sokownika parowego.

Innym kulinarne zastosowania to np.  kwiaty bzu smażone w cieście naleśnikowym czy konfitury z owoców.

Bez jako gatunek jest niezbyt chętnie używany w komponowaniu ogrodu ozdobnego. Często kojarzony z nieużytkami i traktowany jak chwast.

A szkoda bo to w zasadzie roślina bezproblemowa w uprawie. Mrozoodporna. Toleruje zarówno gleby suche jak i okresowo zalewane. Toleruje półcień, ale jeśli zależy nam na obfitym owocowaniu lepiej posadzić go na stanowisku słonecznym. Nie wymaga cięcia chociaż warto od czasu do czasu usunąć najstarsze pędy. Roślina azotolubna, podobnie jak pokrzywa- obfite naturalne występowanie tych gatunków wskazuje na wysoką zawartość azotu w glebie.

Przeważnie wyrasta na duży krzew rzadziej małe drzewo , obsypane obficie białymi kwiatami. Kwiaty o specyficznym zapachu.

Kwiaty czarnego bzu

Pod koniec lata dojrzewają czarne owoce, chętnie zjadane przez ptaki które rozsiewają jego nasiona. Jeśli nie mamy czasu na robienie konfitur, owoce na pewno się nie zmarnują.

Jeśli wspomniane wcześniej walory medyczne, kulinarne oraz obfite kwitnienie i owocowanie nie przekonują nas do czarnego bzu warto przyjrzeć się jego bardziej ozdobnym odmianom:

  • Aurea- o żółtozielonych liściach
  • Laciniata- pojedyncze listki mocno powcinane
  • Black Lace Eva- powcinane  listki, ciemnopurpurowe
  • Black Beauty Gerda -liście ciemno purpurowe
  • Obelisk- kolumnowy pokrój
  • Variegata- o białoobrzeżonych liściach
Bez czarny w odmianie „Black Lace”

Odmiany są równie niewymagające jak gatunek. Może więc warto posadzić taką barwną apteczkę w swoim ogrodzie?

Jak pozbyć się kreta z ogródka ?

Urocze zwierzątko i pożyteczne, o ile nie robi kopczyków na naszym trawniku 🙂
Jak się go pozbyć? Oto garść dobrych rad z internetu 🙂

„na kreta można zastosować sierść wyczesanego psa”,
„ja podlewam wodą z petów”
„trzeba iść do fryzjera albo ogolić męża i włosy rozsypać koło kopczyków”
„wlej olej ze śledzi do kretówek”

Kilka sposobów które czasami działają:

  • metalowe pręty z puszkami po piwie- mało estetyczna metoda, ale tania, warto przestawiać je z miejsca na miejsce żeby krety się do nich nie przyzwyczaiły
  • odstraszacze elektroniczne- na baterie lub solarne- emitują dźwięki i drgania nie lubiane przez krety, podobnie jak w poprzednim sposobie warto je przestawiać
  •  pułapki mechaniczne- ważne jest precyzyjne umieszczenie pułapki w krecim korytarzu.Pułapki zdają egzamin ale jeśli w okolicy jest więcej kretów będziemy musieli je systematycznie zakładać.

Metody te mają różną skuteczność, jeśli ogród sąsiaduje z łąką lub nieużytkami walka z kretami nie będzie miała końca.

Drogą ale skuteczną metodą jest rozłożenie siatki przeciw kretom.

Siatka na kreta

Zabieg ten wykonujemy przed założeniem trawnika. Siatka uniemożliwia kretom robienie kopczyków i skutecznie zabezpiecza nasz trawnik. Niestety siatka nie zabezpieczy trawnika przed nornicami które robią płytkie korytarzyki.

Siatkę układamy na głębokości ok 7-10 cm. Układana zbyt głęboko siatka umożliwi kretom drążenie korytarzy nad nią, jeśli z kolei ułożymy ją zbyt płytko narażamy ją na zniszczenie podczas tak podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych trawnika jak aeracja czy wertykulacja. Kolejne pasy siatki rozwijamy z zakładem ok 30cm na poprzedni pas.

Czy siatkę na kreta warto rozkładać pod rabatami? Moim zdaniem nie. Po pierwsze utrudnimy sobie sadzenie roślin, po drugie w miejscu sadzenia siatka będzie przecięta i krety będą dokładnie tam robić swoje kopczyki.

 

 

 

 

Ściółkowanie

Ściółkowanie to podstawa.
Dlaczego jest takie ważne? Ta prosta technika polega na pokryciu powierzchni ziemi różnego rodzaju materiałami. Pomaga nam ograniczać rozwój chwastów i zmniejszać parowanie wody z gleby. To podstawa jeśli nie chcemy spędzać długich godzin na wyrywaniu chwastów i podlewaniu roślin.

Goła ziemia po posadzeniu roślin. Lepiej tak tego nie zostawiać 🙂

Ściółkowanie jest szczególnie ważne przy wykonywaniu nowych nasadzeń, kiedy mamy małe rośliny i duże przestrzenie między nimi. W miarę wzrostu roślin, rola ściółki maleje.
Dobierając materiał na ściółkę dobrze jest uwzględnić styl ogrodu i rodzaj roślin.
Optymalna grubość ściółki to ok 4-6 cm, cieńsza nie spełnia swojego zadania, a grubsza zwłaszcza na glebach zbitych może powodować zgniliznę korzeni.

Kiedy ściółkujemy?

W zasadzie możemy ściółkować przez cały sezon wegetacyjny. Wiosną lepiej zaczekać aż ziemia odmarznie- ściółka opóźni rozmarzanie. Najlepiej ściółkować zaraz po posadzeniu podlaniu roślin. Ściółki nie mieszamy z glebą.

Czym ściółkować?

Do wyboru mamy różnorodne materiały zarówno organiczne jaki i nieorganiczne. Najczęściej stosowane to kora sosnowa i różnego rodzaju kruszywa.

Kora sosnowa

Najpopularniejszy materiał . Poza walorami estetycznymi rozkładając się poprawia strukturę gleby. Może także zakwaszać podłoże- większość roślin dobrze toleruje takie niewielkie zmiany pH, ale te mocno zasadolubne mogą to źle znosić.

Korę możemy kupić w różnych wielkościach: drobną , średnio i grubozmieloną. Drobna kora szybciej się rozkłada i jest często wywiewana przez wiatr, ale łatwiej ją rozłożyć pomiędzy drobnymi gęsto posadzonymi roślinami. Warto zwrócić uwagę na jakość kory -droższa zwykle ma bardziej wyselekcjonowaną frakcję. W tańszej znajdziemy kawałki drewna i dużo pyłu .
Ile kory na m2?  Średnio wychodzi 1 worek 80 l na 1m2.

Kruszywa

Wybór jest ogromny: drobne żwiry i grysy o frakcji, grubsze otoczaki i kruszywa łamane w różnych kolorach. Także ceny są bardzo zróżnicowane od zwykłego szarego żwiru, poprzez do białych otoczaków.

O ile kora jest dosyć neutralnym estetycznie materiałem to  wybierając kolorowy żwir trzeba się dobrze zastanowić. Dobrym pomysłem jest nawiązanie do kolorystyki elewacji budynku.

Zrębki

Alternatywa dla kory? Barwione na różne kolory- kwestia gustu, ale układanie wzorów na rabacie z kolorowych zrębków jakoś do mnie nie przemawia.

Mniej ozdobne materiały

Kompost

Naturalny materiał wzbogacający strukturę gleby. Tu kluczowe jest przygotowanie kompostu- nie wrzucanie tam chwastów z zawiązanymi nasionami.  Jak przygotować kompost?

Liście

Opadłe liście to naturalna ściółka produkowana przez drzewa. Drzewa ograniczają w ten sposób wzrost roślin pod swoimi koronami. Możemy po prostu je zebrać i rozsypać w odpowiednich miejscach albo zrobić kompost liściowy. Jest mniej odżywczy niż zwykły kompost ale za to łatwiejszy do przyrządzenia. Zebrane liście pakujemy do worków foliowych, jeśli są suche dodajemy trochę wody i szczelnie zawiązujemy. Po ok pół roku mamy gotowy kompost liściowy.

Słoma

Często wykorzystywana pod uprawy truskawek, niezbyt dekoracyjna ale świetnie spełnia swoje zadanie

Ścięta trawa

Wysuszona trawa to dobra choć niezbyt estetyczna ściółka. Mokrej trawy lepiej nie używać z uwagi na zachodzące w niej procesy gnilne.

Rośliny zadarniające

Niskie byliny, krzewinki i krzewy o płożącym pokroju tworzące pod większymi roślinami zielony dywan.

Na małe powierzchnie

Szyszki

Bardzo dekoracyjny materiał , jedyna trudność to pozyskanie odpowiedniej ilości szyszek.

Szkło dekoracyjne

Dosyć nowy materiał i astronomicznie drogi- raczej do nowoczesnych minimalistycznych aranżacji.

Keramzyt

Wypalane z gliny kuleczki, często stosowane jako drenaż w doniczkach nadają się również do ściółkowania donic.

Z włókniną czy bez włókniny?

Tu zdania wśród ogrodników są mocno podzielone. Jakie są zalety i wady stosowania włókniny?

Dla zwolenników to dodatkowe zabezpieczenie przed chwastami i utratą wody . Włóknina uniemożliwia mieszanie się np. kory czy żwiru z glebą co przedłuża trwałość ściółki.  A na skarpach gdzie kora czy żwir są wymywane często stosuje się samą  włókninę – rozwiązanie mało estetyczne ale dosyć skuteczne.

Przeciwnicy stosowania włókniny twierdzą że zaburza życie biologiczne gleby,  ziemia pod włókniną staje się zbita, że korzenie rozwijają się płytko pod włókniną. Jak dla mnie dyskusyjny argument.  Ale na pewno utrudnia ekspansję roślinom które rozrastają się przez rozłogi oraz rozsiewanie się. Jeśli chcemy żeby rośliny samodzielnie się rozsiewały i rozmnażały na rabacie włóknina pewnością nie jest dobrym wyborem. Minusem jest też dodatkowy koszt samej samej włókniny, jej rozłożenie i wycięcie otworów na rośliny.

 

Bajkowe rzeźby w ogrodzie Bruno Torfsa

Bajkowy las jak z książek Tolkiena? sceneria filmu fantasy?
To ogród rzeźb został stworzony przez australijskiego artystę Bruno Torfsa.

fot. Gavin Anderson (CC BY 2.0)

Jego naturalnej wielkości dzieła przedstawiają niezwykłe postacie.
Rzeźby wykonane z drewna i terakoty doskonale wtapiają się w tropikalny las. Można powiedzieć że otoczenie jest ich częścią.

fot. Gavin Anderson (CC BY 2.0)

Ogród i cześć rzeźb doszczętnie spłonęła podczas pożaru lasu w 2009r. Na szczęście dzięki pomocy rodziny i przyjaciół artysta odbudował swoją leśną galerię. W chwili obecnej w ogrodzie znajduje się około 120 rzeźb.

fot. Gavin Anderson (CC BY 2.0)

Niezwykłe postacie wyglądają jakby pogrążone w półśnie.  Może czekają na swoje przebudzenie?

fot. Gavin Anderson (CC BY 2.0)
fot. Gavin Anderson (CC BY 2.0)
fot. Gavin Anderson (CC BY 2.0)
fot. Gavin Anderson (CC BY 2.0)

Funkie- królowe cienistej rabaty

Funkie pochodzą z Azji,  gdzie zasiedlają w naturze cieniste górskie stoki i wilgotne lasy Japonii,Chin czy Korei. Z kilkunastu gatunków powstało ponad 6000  odmian.

W naszych ogrodach zadomowiły się na dobre  i mają wielu wielbicieli. W swojej ojczyźnie często są wykorzystywane jako roślina jadalna.Niestety lubią je też bardzo ślimaki.

Ozdobą funkii są przede wszystkim liście. Do prawidłowego rozwoju potrzebują wilgoci, tym więcej im rosną na bardziej nasłonecznionym stanowisku.

Umiarkowany cień i wilgotna gleba to idealne siedlisko dla funkii.
Roślina jest dosyć łatwa w uprawie jeśli zapewnieniami jej właściwe warunki.

Różnorodność odmian powoduje że z samych funkii można stworzyć udaną kompozycję. Szerokie liście funkii dobrze jest zbalansować roślinami o odmiennej budowie liści i zbliżonych wymaganiach np. z tawułkami lub paprociami. Lepiej unikać nadmiaru host z pstrokatymi liśćmi.

Funkii można użyć także jako rośliny okrywowej sadzonej w łanach podobnie jak konwalie.

Na cienistej i półcienistej rabacie razem z funkią sprawdzą się:

  • paprocie
  • zawilce japońskie,
  • parzydło leśne
  • tawułki
  • serduszka
  • miodunka
  • żurawki

W bardziej nasłonecznionych wilgotnych miejscach dobrze komponują się z :

  • kosaćcami
  • liliowcami
  • przywrotnikiem
  • hakonechloą

Funkie doskonale uzupełniają krzewy takie jak: rododendrony, azalie i hortensje.

Większe ,silnie rosnące hosty można wyeksponować w otoczeniu roślin okrywowych np. runianki japońskiej czy barwinka.

Łatwa w rozmnażaniu. Rozmnażamy przez podział kęp wczesną wiosną kiedy liście pozostają jeszcze w pąkach lub jesienią po przekwitnieniu .

Wady?
Wiosna funkie późno startują. Możemy to wykorzystać do stworzenia ciekawej kompozycji z roślin cebulowych: np. szafirków i tulipanów lub narcyzów.  Również jesienią po przymrozkach szybko żółknie i więdnie.

„Haku Koen” – ogród japoński we Wrocławiu

Ogrody japońskie od wieków zachwycają i inspirują. Ich charakterystyczne elementy takie jak latarnie, mostki czy tsukubai często są przenoszone do ogrodów mniej lub bardziej japońskich .

Inspiracji należy zawsze szukać u źródeł, co zrobić jednak gdy nie możemy sobie pozwolić na podróż na drugi koniec świata?

Ogród Japoński Wrocław

Na szczęście we Wrocławiu znajdziemy prawdziwą perełkę japońskiej sztuki ogrodowej. „Haku Koen” czyli biało-czerwony . To symboliczna nazwa łącząca barwy narodowe Polski i Japonii.  Ogród zbudowany pod kierunkiem japońskich mistrzów, położony jest w parku Szczytnickim za Halą Stulecia.

Altana w ogrodzie japońskim we Wrocławiu

Opuszczając monumentalną pergolę otaczającą układ wodny przy Hali Stulecia wchodzimy do całkowicie odrębnego mikroświata. Tam rozmach układu wodnego i  rozległa przestrzeń fontanny , tutaj- kameralny wyciszony krajobraz jakby żywcem przeniesiony z dalekiej Japonii.

Japoński ogród żwirowy we Wrocławiu

Precyzyjne zaplanowane kompozycje, misternie ułożone kamienie i doskonale wymodelowane krzewy sprawiają wrażenie jakby były tu od zawsze.

Przystrzyżone rośliny w ogrodzie japońskim

Wieczne trwanie i ulotność chwili mają odbicie również w historii samego ogrodu.  Spektakularne otwarcie podczas Wystawy Ogrodniczej w 1913 r., lata zaniedbań ,pieczołowita rewitalizacja w 1997 r. i totalne zniszczenie zaledwie 2 miesiące później podczas powodzi stulecia.

Ścieżka w ogrodzie japońskim

O powodzi przypomina tablica na moście z zaznaczonym poziomem wody. Trudno w to uwierzyć spacerując po ogrodowych ścieżkach.

Kamienna ścieżka na stawie w ogrodzie japońskim

Panuje tu spokój i  równowaga.  Wszystko na swoim miejscu. Każdy element ma sens, nie ma tu nic zbędnego- celna wskazówka dla każdego posiadacza ogrodu 🙂

Strumyk w ogrodzie japońskim, Wrocław

Ogród nie jest duży, nie zmęczymy nóg spacerując po nim wijącymi się ścieżkami.  Mimo to warto zarezerwować więcej czasu na jego zwiedzanie aby w pełni nacieszyć się harmonią jaka w nim panuje.

Tsukubai w ogrodzie japońskim

Liliowce – kwiaty jednego dnia

Liliowec z łac. Hemerocallis to piękność jednego dnia. Życie pojedynczego kwiatu trwa zwykle kilkanaście godzin. Całe szczęście na jednym pędzie jest ok 5-12 kwiatów, a w rozrośniętej kępie jest kilkanaście  pędów.  Żeby spotęgować efekt kwitnienia warto posadzić  przynajmniej kilka roślin w grupie. Na 1 m2 sadzimy ok 5szt.

Liliowce nad brzegiem stawu

Liliowce to  „żelazne”  byliny dla początkujących i zaawansowanych ogrodników. Początkujących ogrodników ucieszy łatwość uprawy, zaawansowanych mnogość odmian i zróżnicowana kolorystyka kwiatów.

Liliowce z paprociami

Te długowieczne byliny  w dogodnych dla siebie warunkach potrafią  rosnąć 20-30 lat, bez potrzeby przesadzania.

Lubi wilgotne podłoże ale starsze okazy o rozbudowanym systemie korzeniowy są  bardzo odporne na suszę.

Preferuje pełne nasłonecznienie, ale doskonale sprawdza się w półcieniu, w pełnym cieniu słabiej kwitnie.

W zależności od gatunku liliowca okres kwitnienia przypada na czerwiec i lipiec ale niektóre gatunki kwitną już w maju a inne powtarzają kwitnienie pod koniec lata.

Liliowce jako roślina okrywowa

Tak elastyczna bylina doskonale sprawdzi się w bardzo zróżnicowanych  stylowo aranżacjach zarówno nowoczesnych minimalistycznych ogrodach jak i rustykalnych zestawieniach.

Liliowiec

Z powodzeniem gra różne role w kompozycji, podczas kwitnienia ma swoje 5 minut i może zdominować inne gatunki,  Poza kwitnieniem doskonale sprawdza się jako wypełniacz rabaty , roślina okrywowa.

Długie przewisające liście liliowców doskonale kontrastują z roślinami o szerokich sercowatych lub jajowatych liściach jak funkie  czy pierzastych jak tawułki. W półcieniu dobrym towarzystwem dla liliowców będą: żurawki, tawułki,  bodziszki , paprocie, przywrotnik.

W nasłonecznionych naturalistycznych rabatach można go zestawić z  liliami, trytomą, juką, kanna, irysami, tawułami japońskimi,  przetacznikiem i trawami ozdobnymi np. z miskantem lub rozplenicą. .

Kępa liliowców

Dobrze sprawdza się jako roślina okrywowa. Można z nich tworzyć obwódki ścieżek lub wypełniać wąskie pasy zieleni  pod ogrodzeniem.

Kwiat liliowca

Liliowce mogą stanowić egzotyczne uzupełnienie warzywniaka.

W Chinach skąd pochodzą  są traktowane jak roślina jadalna. Kwiaty liliowców są suszone i dodawane do zup, świeże do sałatek. Bulwy i nierozwinięte pąki kwiatowe  podobno dobrze smakują gotowane i obsmażane jak fasolka na maśle.

Nic dziwnego że cieszą się tak duża popularnością. Piękno kwiatów i łatwość hodowli doprowadziło do powstania ok 70 tys. odmian. Co roku  powstają nowe , tak więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie.

Rudbekie

Małe słoneczka rozświetlają ogród w okresie babiego lata. Dodają rabatom intensywnego koloru a przy okazji wabią pszczoły i motyle. Nie mają przy tym dużych wymagań dlatego warto je mieć w swoim ogródku.

Kwitnące rudbekie

Rudbekie pochodzą z Ameryki Północnej, ale doskonale zadomowiły się w naszych ogródkach i nie tylko. Rudbekia naga w wielu miejscach jest gatunkiem inwazyjnym. Ogromne łany zarastają wilgotne łąki , brzegi potoków i rowów melioracyjnych oraz pobocza dróg.

Rudbekie - rośliny inwazyjne

Najpopularniejsze gatunki to:

  • Rudbekia błyskotliwa  Rudbeckia fulgida
  • Rudbekia naga  Rudbeckia  laciniata
  • Rudbekia lśniąca  Rudbeckia  nitida
  • Rudbekia owłosiona  Rudbeckia hirta

Rudbekie w dużej grupie na słonecznej rabacie

Wszystkie gatunki rudbekii preferują słoneczne stanowiska.

Jeśli chodzi o glebę to nie maja specjalnych wymagań. Rudbekia naga preferuje stanowiska dosyć wilgotne, inne umiarkowanie wilgotne. Nie lubią długotrwałej suszy. Trzeba pamiętać o regularnym podlewaniu.

Kwiatostany rudbekii

Długo kwitną od  lipca do października, usuwanie przekwitłych kwiatostanów  wydłuża okres kwitnienia.  Łatwo się rozsiewają co może niekiedy sprawiać kłopoty.

Przekwitłe rudbekie

Najlepiej wyglądają w grupach po kilka kilkanaście sztuk
Sprawdzą się w kolorowych zestawieniach w ogrodzie wiejskim i naturalnych kompozycjach tzw. ogrodach preriowych.

Rudbekie z jeżówkami i trawami ozdobnymi
Rudbekie dobrze komponują się z trawami i innymi bylinami późnego lata.

Stonowane aranżacje z trawami

  • trzcinnik
  • ostnica
  • rozplenica

Kontrastowe zestawienie  z bylinami o kwiatach różowych fioletowych i niebieskich

  • jeżówka
  • szałwia
  • perowskia
  • astry
  • przegorzan
  • floksy

Ciepłe kolorystycznie kompozycje z bylinami o kwiatach żółtych, pomarańczowych i czerwonych

  • krokosmia
  • pysznogłówka
  • nawłoć
  • trytoma
  • rozchodnik okazały

Ciekawym  zastosowaniem jest aranżacja w pojemnikach.

Rudbekie w pojemnikach

Ogród preriowy

Prerie- trawiaste zbiorowiska kojarzące się bizonami i kowbojami, dzisiaj w 99% zostały przekształcone w pola uprawne .

W naszych ogrodach możemy spotkać wiele gatunków pochodzących z prerii- są łatwe w uprawie niewymagające byliny takie jak np. jeżówki i rudbekie. Rośliny te często mają zastosowanie w tradycyjnych rabatach kwiatowych.

Ogród preriowy

W rozległym ogrodzie preriowym nabierają innego wyrazu. Rozległa płaska przestrzeń porośnięta roślinami o podobnej wysokości. Rośliny sadzone są w grupach lub porozrzucane w pozornie chaotyczny sposób .

Ten nowy trend  został spopularyzowany przez słynnego holenderskiego ogrodnika Pieta Oudolfa. Wykorzystuje rośliny pochodzące z amerykańskiej prerii, ale nie tylko.

Rabata w stylu preriowym- rudbekie, jeżówki i trawy

Jakie są zalety takiego ogrodu?

Ogród preriowy wymaga mniej nawożenia i nawadniania niż trawnik.

Kombinacja traw i kwitnących bylin zachwyca nie tylko ludzi ale też  ptaki, motyle, pszczoły czy inne owady

Lurie Garden- ogród w stylu preriowym

Wymagania

Prerie są ekosystemami  które otrzymują niewielką ilość opadów. Klimat panujący na preriach cechuje gorące suche  lata i mroźne zimy.  Warunki w zasadzie podobne do tych które mamy w Polsce.

Wymagane jest  nasłonecznione stanowisko , gleba dosyć sucha .

Byliny na preriowej rabacie

Planujemy sadzenie roślin

Rośliny możemy sadzić w dużych grupach , ale bardziej naturalny wygląd zapewnia tzw „matrix planting”. W tym schemacie nasadzeń umieszczamy  pojedyncze roślin lub małe grupki roślin wyróżniające się w obrębie matrycy utworzonej z bardziej jednorodnej mieszaniny roślin.  Przypomina to losowe rozmieszczenie roślin na łące.

Piet Oudolf porównuje ten sposób sadzenia do ciasta z bakaliami.Wyróżniające się formą rośliny zostają porozrzucane jak rodzynki czy orzechy w cieście- matrycy utworzonej przez mix innych gatunków.

Bylinowa kompozycja w ogrodzie preriowym

Do ogrodu preriowego dobieramy wytrzymałe rośliny, niezbyt ekspansywne, tak aby nie zdominowały pozostałych gatunków. Komponując  taki ogród  dobieramy rośliny o zróżnicowanej kolorystyce  teksturze liści pokroju.

Ważniejszy od koloru staje się kontrast w pokroju, wysokości roślin i formie liści. Np. zestawiamy zwiewne pędy śmiałka darniowego ze zwartymi kwiatostanami rozchodnika „Matrona”.  W naturalnym ekosystemie prerii trawy stanowią od 60-80 % gatunków. W ogrodzie preriowym nie powinny zajmować więcej niż 30-40 % tak aby nie zdominowały kompozycji.  Ogród warto zaplanować biorąc pod uwagę możliwości samodzielnego rozsiewania się roślin.

W małych ogrodach grupy roślin w pasach o szerokości 1m. Rekomendowana wielkość rabaty w stylu preriowym to 1ox1o m

Żeleżniak Russella w ogrodzie preriowym

Rośliny do ogrodu preriowego (wybrane gatunki)

Trawy

  • Śmiałek darniowy
  • Trzcinnik ostrokwiatowy
  • Ostnice
  • Trzęślica trzcinowata odm. ‚Karl Foerster’

Byliny

  • Jeżówki
  • Rudbekie
  • Szałwia omszona
  • Liatra kłosowa
  • Żeleźniak Russela
  • Sadziec plamisty
  • Perowskia
  • Pysznogłówka dęta
  • Słoneczniczek szorstki
  • Rozchodnik „Matrona”
  • Kocimiętka

 

żelaźniak Russella

 

Zakładamy ogród preriowy

Kluczowy jest  moment założenia ogrodu preriowego.

Gleba powinna być odchwaszczona. Być może konieczne będzie kilkukrotne odchwaszczanie, żeby pozbyć się chwastów kiełkujących z nasion. Jeśli nie zapanujemy teraz nad chwastami , później będzie ciężko to nadrobić.

Pielenie- pierwsze lata w preriowym ogrodzie to okres wytężonego pielenia i mulczowania.

Po ok.  2 latach rośliny same się obronią. Preriowy ogród najokazalej prezentuje się pod koniec lata.

Rabata w stylu preriowym