Chłodna rabata na rozgrzanym piasku

Piaszczysta gleba i nasłonecznione stanowisko to wymagające warunki. Podłoże szybko wysycha, jest ubogie w próchnice i składniki pokarmowe. Jest też kilka zalet – wiosną ziemia łatwo się nagrzewa, jest przepuszczalna dla wody i powietrza, roślinom nie grozi zalanie.

Zakładanie rabaty bylinowej na takim stanowisku to prawdziwe wyzwanie. Wiele popularnych bylin może nie sprostać takim warunkom bez odpowiedniego przygotowania terenu i pieczołowitego nawadniania.

Zamiast zmieniać warunki możemy się do nich dopasować .Rośliny które zaproponuję doskonale się czują na nagrzanej słońcem piaszczystej glebie.

Zestawienie jest dosyć chłodne kolorystycznie- przeważają sine niebieskozielone i srebrzystoszare kolory liści.

Kostrzewa sina- niska trawa dekoracyjna przez cały sezon. Najniższe piętro i dobre wypełnienie wolnych przestrzeni.

Juka- niebieskozielone liście i okazałe wyniosłe kwiatostany stanowią wyraziste pionowe akcenty w tym zestawieniu

Wydmuchrzyca piaskowa- średniej wielkości trawa o niebieskich liściach, używana do umacniania nadmorskich wydm . Jest  ekspansywna więc trzeba pilnować żeby nie zdominowała rabaty.

Rozchodnik okazały- kwitnie od sierpnia do końca sezonu, zimą nawet martwe kwiatostany są dekoracyjne

Lawenda- wnosi do  kompozycji obfite kwitnienie i zapach. Więcej o zastosowaniu lawendy > Lawenda

fot. Nature Photos (CC BY 2.0)

Mikołajek nadmorski- mocny architektoniczny akcent na rabacie.

Wilczomlecz sosnka- silnie trująca roślina, jego żółte liście podkwiatowe ożywią kompozycję wiosną.

Czyściec wełnisty- pokryte kutnerem liście i pędy  ograniczają wyparowywanie wody i nadają osobliwy srebrzysty kolor roślinie.

Niskie odmiany kosodrzewiny będą doskonałym uzupełnieniem  tej rabaty.

High Line – niezwykły park

High Line to nietypowy park miejski założony na zabytkowej linii kolejowej ciągnącej się nad ulicami w dzielnicy West Side na Manhattanie w Nowym Jorku.

fot. Teri Tynes (CC BY 2.0)

Projekt High Line powstał dzięki współpracy James Corner Field Operations, Diller Scofidio + Renfro, i holenderskiego mistrza ogrodnictwa Pieta Oudolfa.

fot. Marco Verch (CC BY 2.0)

Park zawdzięcza powstanie oddolnej inicjatywie lokalnej społeczności reprezentowanej przez stowarzyszenie „Przyjaciele High Line”.  Zaniedbane niegdyś torowisko przyciąga obecnie 7 milionów odwiedzających rocznie.

fot. Kristina D.C. Hoeppner (CC BY 2.0)

Plan nasadzeń został zainspirowany przez ruderalny krajobraz który powstał samoistnie na estakadzie torowiska po tym jak opuściły je pociągi.

fot. Harvey Barrison (CC BY 2.0)

Wiele gatunków które pierwotnie rosły na opuszczonym torowisku odnalazło swojej miejsce w nowym krajobrazie parku.

fot. Ryan Somma (CC BY 2.0)

Siedlisko na estakadzie to dosyć niekorzystne warunki dla roślin: płytka gleba zwykle ok 45 cm lub mniej, wysokie elewacje budynków sprzyjające ekstremalnym upałom w lecie i przejmującym chłodom w zimie.

fot. Ryan Somma (CC BY 2.0)

Rośliny dobrano mając na uwadze  ich wytrzymałość, rodzime pochodzenie i zrównoważony rozwój. Mimo to nie wszystkie wytrzymały tak skrajne warunki i musiały zostać zastąpione.

fot. sharon_k  (CC BY 2.0)

Na etapie projektowania nie przewidziano że pod niektórymi częściami estakady znajdują się budynki np. restauracje które emitują duże ilości ciepła w zimie stymulując rośliny do wzrostu co powodowało wypadanie części gatunków.

fot. Everyday Growing (CC BY 2.0)

Dla projektanta Pieta Oudolfa takie zmiany są nieuniknione. Jak sam mówi : „Ogród to nie obraz  który oglądasz ale dynamiczny proces który podlega ciągłym przemianom.”

fot. sharon_k  (CC BY 2.0)

 

Naparstnica purpurowa- zabójcza piękność

Zabójcza w przenośni, z racji swojego piękna i dosłownie bo jest silnie trująca.  Popularna w wiejskich ogródkach, na tradycyjnych angielskich rabatach bylinowych jak i w nowoczesnych kompozycjach. Dobrze wygląda w towarzystwie jarzmianek, orlików, róż czy piwonii.

Wyniosłe kwiatostany (100-150 cm wys.)  to piękny pionowy akcent na rabacie bylinowej. Jeśli pozwolimy się jej swobodnie wysiewać uzyskamy efekt poruszenia (lub chaosu 🙂 ) w naszej dokładnie zaplanowanej kompozycji.

Długo kwitnie- od początku czerwca, rurkowate kwiaty pojawiają się na silnie rosnącym pędzie kwiatostanowym.

Kwiaty w kolorach od różowego do purpurowego wabią owady. Szczególnie trzmiele upodobały sobie tą roślinę. To kolejny powód żeby ją mieć w swoim ogródku. Plamki wewnątrz kielicha są dla nich czymś w rodzaju drogowskazu.

 

Naparstnica purpurowa (Digitalis purpurea) jest rośliną dwuletnią ale potrafi utrzymać się dłużej na stanowisku wysiewając obficie nasiona. Moim zdaniem to duża zaleta. Jeśli jednak nie lubisz chaosu na rabacie  musisz obcinać kwiatostany zanim nasiona zdąża się porozsiewać.

Nasiona wysiewamy do doniczek w maju czerwcu, wczesną jesienią wysadzamy rośliny na rabatę . Zakwitną w następnym sezonie. Przy rozmnażaniu z nasion musimy liczyć  z tym że kolory kwiatów mogą bardzo odbiegać od rośliny macierzystej.

Najlepiej sprawdza się w półcieniu.  Nie ma specjalnych wymagań co do gleby.

Naparstnice są czasami atakowane przez mszyce. Mogą być też porażane przez choroby grzybowe.

Naparstnica purpurowa to roślina silnie trująca i lecznicza jednocześnie. Zawiera  glikozydy nasercowe wykorzystywane w medycynie do leczenia niewydolności układu krążenia.

Zatrucie naparstnica może spowodować śmierć na wskutek zatrzymania akcji serca.

Szczególnie dużo trujących substancji zawierają liście.

Jak ułożyć trawnik z rolki ?

Układanie trawnika z rolki nie jest trudne ale warto znać kilka szczegółów żeby to zrobić dobrze. Koszt materiału jest spory (w porównaniu do kosztu nasion), więc ewentualne błędy mogą nas więcej kosztować.

Zanim zaczniemy układać

Musimy odpowiednio przygotować podłoże.
Teren oczyszczamy, odchwaszczamy, spulchniamy, wyrównujemy, wałujemy. Jeśli trzeba poprawiamy strukturę gleby. Dodajemy piasku do gleby gliniastej, gliny lub kompostu do gleby piaszczystej. Ten etap to podstawa dobrego przyjęcia się trawy zarówno z siewu jak i rolki.

Powierzchnia gleby musi być wyrównana. Nie może być dołków.

Najlepiej zakończyć przygotowanie podłoża dzień wcześniej tak żeby następnego dnia skupić się na układaniu trawy. Nie ma sensu przygotowywać podłoża z dużym wyprzedzeniem bo ulewny deszczy czy rosnące chwasty sprawią że będziemy musieli powtórzyć ten proces.

Kiedy najlepiej układać trawę?

Trawa z rolki zwykle jest dostępna w   kwietniu. I od tego momentu aż do późnej jesieni możemy układać trawę.   Kluczowa jest odpowiednia pogoda.

Szczególnie ryzykowne jest układanie trawy z rolki w czasie upałów. Często sami producenci rolki wstrzymują dostawy w takich warunkach.

Gleba zwłaszcza gliniasta, nie może być zbyt mokra. Grząskie podłoże uniemożliwi nam odpowiednie wyrównanie zarówno podłoża jak i samego trawnika. W takiej sytuacji musimy po prostu zaczekać aż ziemia wyschnie.

Zamawiamy trawę i planujemy prace

Wybieramy  producenta który zapewni nam trawę odpowiedniej jakości.  Darń powinna być soczyście zielona , pasy powinny być równej szerokości co ułatwia układanie.

Zamawiamy o 3 do 5% więcej trawy niż to wynika obmiaru trawnika.
W sezonie dobrze jest wcześniej umówić się na dostawę.

Ile czasu zajmuje samo ułożenie rolki?

Trzy osoby układają w 3 godziny ok 90 m2 trawnika. Rolka trawy waży ok 20 kg.

Warto policzyć ile czasu będziemy potrzebować , pamiętając o tym że im krócej trawa leży zwinięta w rolkach tym lepiej. Najlepiej rozłożyć trawę w dniu dostawy. Jeśli jest chłodniej może poleżeć na palecie przez ok 1 dobę.

Kiedy przyjedzie do nas trawa- jeśli jest owinięta folią zdejmujemy ją żeby trawa w rolkach się nie zaparzyła.

Rozkładamy trawę

Pierwszy rząd układamy dosuwając krótszą krawędź pierwszego pasa trawy do obrzeża lub brzegu trawnika. Rozwijamy kolejną rolkę dosuwając jej krótsza krawędź do końca poprzedniego pasa trawy. Po ułożeniu wszystkich pasów w pierwszym rzędzie sprawdzamy czy krawędź całego rzędu jest prosta.

W którym miejscu zacząć układanie pierwszego rzędu?

Wybieramy najdłuższy bok trawnika i układamy równolegle do niego. Gdy mamy nieregularny kształt trawnika wyznaczamy najdłuższą linie prostą wzdłuż której daje się układać trawę bez konieczności docinek.

Kolejny pas zaczynamy od połówki  rolki, tak aby miejsca połączenie poszczególnych pasów nie wypadały nad sobą . ( podobnie jak układa się cegły w murze).

Krótsze krawędzie rolek  mają często zawinięte do góry brzegi, można je obciąć ostrym nożem. Jest to szczegół ale dzięki temu miejsce łączenia będzie mniej widoczne.

Zwykle układamy trawnik klęcząc i przy okazji robimy dołki kolanami w podłożu. Trzeba pamiętać o ich wyrównaniu przed położeniem następnego rzędu rozwiniętych rolek trawy.

Ze względów estetycznych dobrze jest rolki zawsze rozwijać w jedną stronę. Z włosem lub pod włos .Trawnik ma wtedy jednolity wygląd zaraz po ułożeniu.   Jeśli nie będziemy tego pilnować,  na jednolity wygląd trawnika zaczekamy do momentu pierwszego koszenia trawnika.

Po ułożeniu

Po skończeniu układania obcinamy wystające fragmenty murawy.
Kiedy nie mamy obrzeża należy obsypać krawędzie zewnętrzne ziemią żeby brzegi nie wysychały.

Ułożony trawnik podlewamy tak żeby dobrze nasiąknął wodą. Żeby to sprawdzić unosimy kawałek darni- jego spod powinien być mokry. Wałujemy lekkim wałem ( napełnionym wodą do 1/3 objętości). Wałowanie zapewnia dociśniecie pasów murawy do podłoża co zapewni jej lepsze ukorzenienie.

Ułożony trawnik nawadniamy regularnie, często konieczne jest codzienne nawadnianie. Ziemia powinna być wilgotna co najłatwiej sprawdzić wtykając w nią palec.
W zależności od warunków pogodowych, ukorzenianie trwa od 1-2 tygodni. Źdźbła trawy podnoszą się, nie można oderwać darni od podłoża.

Pora wykonać pierwsze koszenie, ścinamy trawę o 1/3 jej długości.

Pozostaje na już tylko cieszyć się trawnikiem oczywiście pielęgnując go odpowiednio.

Marqueyssac – ogród wyrzeźbiony w bukszpanie

Formowane żywopłoty są atrakcyjnym dodatkiem w wielu ogrodach. Niskie obwódki wyznaczają ogrodowe partery , wysokie żywopłoty dzielą ogród na bardziej kameralne przestrzenie.

fot. Adrian Scottow (CC BY 2.0)

Istnieje jednak ogród  dosłownie wyrzeźbiony w bukszpanie.

fot. Esther Westerveld (CC BY 2.0)

Zawieszony na kredowych klifach doliny rzeki Dordogne ogród Marqueyssac przyciąga tłumy turystów. Główną atrakcją jest 150 000 krzewów bukszpanu uformowanych w fantazyjne kształty.

Jak powstały?

W 1861r. ówczesny właściciel ogrodu Julien de Cervel rozpoczął rewitalizację ogrodu.  Przebudował zupełnie istniejący tutaj formalny ogród. Wytyczył blisko 6 kilometrów krętych ścieżek spacerowych, podkreślających romantyczny charakter nowego założenia.

Nasadził setki tysięcy  krzewów bukszpanu i wyrzeźbił w nich niesamowite kształty.

fot. Esther Westerveld (CC BY 2.0)

Zafascynowany włoskim krajobrazem zasadził cyprysy i sosny pinie.Upiększanie ogrodu zajęły mu ostatnie 30 lat jego życia.  Z pewnością nie był to czas zmarnowany.

fot. BizanceNCo (CC BY 2.0)

Ogród w drugiej połowie XXw .został nieco zaniedbany. Dopiero  w 1996 roku nowy właściciel  przywrócił mu dawny blask . Odrestaurowano bukszpanowe rzeźby. Dodano także nowe elementy:  ziołowe rabaty z lawendą , santoliną i rozmarynem.

fot. Adrian Scottow (CC BY 2.0)

Parki kwiatowe Japonii

Tradycyjny ogród japoński to perfekcyjne krajobrazy,  idealnie uformowane drzewa oraz precyzyjnie poukładane kamienie. Więcej o nim można przeczytać tutaj.

Ogrody japońskie wydają się być ponadczasowe. Odzwierciedlają wg mnie także całą kulturę Japonii. Kulturę ludzi zdyscyplinowanych i pracowitych.

Ciekawym dopełnieniem tradycyjnych ogrodów jest popularność i wręcz celebracja ulotnych chwil kwitnienia roślin. Nie bez powodu Japonia nazwana jest krajem kwitnącej wiśni.

Kwitnące wiśnie- symbol Japonii
Kwitnące wiśnie fot. masa (CC BY 2.0)

Ale nie tylko kwitnące wiśnie zachwycają Japończyków. Na popularności zyskują kwiatowe parki , miejsca które są atrakcyjne przez kilka- kilkanaście dni w roku. Krótko ale jakże spektakularnie.

Jednym  z nich jest rozciągający się na 190 hektarach  Hitachi Park. Wiosną w parku królują kolorowe kwiaty np. porcelanka niebieska Nemophila menziesii.

parki-kwiatowe-japonii-hitachi-park
Hitachi Seaside Park fot. Jonathan Lin (CC BY 2.0)
nemophila-hitachi-park
Nemophila w Parku Hitachi fot. t.kunikuni (CC BY 2.0)

Na przełomie sierpnia i września natomiast ogromne wrażenie robią przebarwiające się mietelniki Kochia scoparia.

kochia-Hitachi-Park
Jesień w parku Hitachi fot. hirohiroslope (CC BY 2.0)
kochia-scoparia
Barwny kobierzec z mietelników Kochia scoparia fot. ajari (CC BY 2.0)

U podnóża góry Kuju położony jest kolejny park kwiatowy. 500 gatunków kwiatów zapewnia niesamowite widoki przez cały sezon. Tulipany na wiosnę, lawenda w lecie czy kosmosy jesienią.

park-kwiatowy-kuju
Barwne dywany w parku Kuju fot. TANAKA Juuyoh (CC BY 2.0)
dywany-kwiatow-kuju
Park kwiatowy Kuju fot. TANAKA Juuyoh (CC BY 2.0)

W Parku Hitsujiyama 400 000 floksów Phlox subulata tworzy niesamowity dywan. Kwitnące w kwietniu floksy przyciągają tłumy turystów. Floks szydlasty  to roślina często spotykana także w naszych ogrodach, gdzie w dużo mniejszej skali także robi wrażenie podczas kwitnienia. Jak widać warto pamiętać żeby posadzić ją w odpowiednio dużej grupie.

Hitsujiyama-Park
Morze floksów w Parku Hitsujiyama fot. TANAKA Juuyoh (CC BY 2.0)
view-from-HItujiyama-Park
Floksy fot. Daisuke tashiro (CC BY 2.0)

Łany floksów można zobaczyć również na festiwalu kwiatowym w Shibazakura .Tłem dla różowych kobierców jest najsłynniejsza góra Japonii – Fudżi.

Shibazakura-Festival
Festiwal kwiatowy w Shibazakura fot. Ben & Gab (CC BY 2.0)

Położony w mieście Tachikawa Park Showa zapewnia zwiedzającym wiele atrakcji. Jesienią wszystkie przyćmiewa kwitnienie kosmosów, zwane czasami jesiennym kwitnieniem wiśni.

showa-kinen-park
Park Showa fot. nakimusi (CC BY 2.0)
cosmos
Kosmosy fot. ajari (CC BY 2.0)

Kwitnące wistarie to główna ozdoba parku Ashikaga .  Najstarsza z nich ma ponad 150 lat i jest rozpięta na systemie trejaży zajmujących powierzchnię ok 1000m2. Odpowiednie oświetlenie sprawia że również w nocy zachwyca zwiedzajacych.

wisteria
150 letnia glicynia w parku Ashikaga fot. Hetarllen Mumriken (CC BY 2.0)
glicynia
Park Ashikaga nocą fot. inazakira (CC BY 2.0)

Spektakularne kwitnienie trwa krótko, dlatego warto wcześniej sprawdzić terminy najbardziej korzystne dla zwiedzania każdego parku.  Poza porą kwitnienia nie wyglądają już tak ładnie.

Jestem ciekawy Twojej opinii…

Kwiatowe parki czy tradycyjne japońskie ogrody? A może jedno i drugie?

 

Lawenda

Lawenda wąskolistna od wieków zachwycała ludzi swoim zapachem oraz intensywną barwą kwiatów. Już starożytni Grecy i Rzymianie wykorzystywali lawendę do celów medycznych i kosmetycznych. Łacińska nazwa rodzajowa pochodzi od słowa lavare czyli mycie kąpanie.

Lawenda
Uprawa lawendy – fot. Tatyana Kozlova (CC BY 2.0)

Właściwości lawendy cenimy do dziś używając jej w aromaterapii.

Lawenda preferuje suche , nasłonecznione stanowiska pochodzi wszak z rejonu Morza Śródziemnego.

Lawendowe pole
Lawendowe pole – fot. Rudoni Productions (CC BY 2.0)

Gleba pod uprawę lawendy powinna być zasobna w wapń i dobrze zdrenowana.

Rośliny sadzimy w rozstawie 40×60 , pamiętając o tym że roślina nie lubi nadmiaru wody.

Po zakończonym kwitnieniu roślinę przycinamy nad zdrewniałymi częściami.

Zbiór lawendy
Przycinanie lawendy – fot. Rudoni Productions (CC BY 2.0)

Walory ozdobne lawendy możemy wykorzystać także w ogrodzie ozdobnym. Doskonale uzupełnia rabaty bylinowe na nasłonecznionych stanowiskach. Znakomicie prezentuje się w ogrodach żwirowych.  W kompozycjach sprawdzi się z roślinami o wyrazistym pokroju jak juka kalifornijska, dziewanna czy rozchodnik biały.

The-Walled-Garden-at-Sunbury_s
Partery ogrodowe z lawendą – fot. Maxwell Hamilton (CC BY 2.0)

Stanowi też interesujące wypełnienie parterów ogrodowych z  bukszpanu. Ciekawym pomysłem jest także odwrotność poprzedniego zastosowania tj wykonanie obwódek z lawendy.

Lawendowy ogród
Lawenda w Ogrodzie Niespodzianek- fot. DncnH (CC BY 2.0)
Obwódka z lawendy
Obwódki z lawendy – fot. Steve Slater (CC BY 2.0)
Lawenda w ogrodzie
Lawendowe partery  – fot. Maxwell Hamilton (CC BY 2.0)

Zwarty pokrój krzewu sprawia że zachowuje walory ozdobne także po przekwitnięciu.

Lawenda sprawdzi się również jako roślina doniczkowa. Balkony i tarasy o wystawie południowej, sprawiające kłopoty w uprawie innych roślin stanową wymarzone stanowisko dla lawendy. Sadzą c roślinę w doniczkach nie zapomnijmy o dobrym drenażu.

Samodzielne rozmnażanie roślin jest bardzo łatwe. Najpopularniejszym sposobem jest pozyskiwanie sadzonek półzdrewniałych po zakończeniu pierwszego kwitnienia z niekwitnących pędów.

Ogród bezobsługowy?

Pielęgnacja ogrodu potrafi zajmować naprawdę dużo czasu. Jeśli jesteśmy pasjonatami ogrodnictwa i czerpiemy z tego przyjemność to w porządku. Gorzej jeśli nie mamy na to czasu ani ochoty…
Oczywiście ogród całkowicie bezobsługowy nie istnieje, ale możemy zminimalizować nakłady na jego utrzymanie.
Co pożera najwięcej naszego czasu w ogrodzie?

Trawnik

Największy pożeracz czasu w ogrodzie. Trzeba go podlewać, kosić, nawozić jak żadną inną rzecz w ogrodzie. Im większy tym więcej czasu potrzeba na jego utrzymanie… Może warto zredukować jego rozmiary? Albo całkowicie z niego zrezygnować?
Jeśli mamy więcej pieniędzy warto zainwestować w system nawadniania.
Szczytem luksusu jest automatyczna kosiarka dzięki której trawnik staje się bezobsługowy.

Pielenie chwastów

Chwasty to prawdziwy pożeracz czasu. Tu z pomocą przychodzi nam ściółkowanie. W skrócie rozkładamy ściółkę na powierzchni ziemi co bardzo utrudnia wzrost chwastom. Więcej o ściółkowaniu…

Podlewanie roślin

Podobnie jak w przypadku trawnika, tu możemy wymienić rośliny na mniej wymagające, pomoże też wspomniane już ściółkowanie.

Przycinanie roślin

Unikaj tłoku na rabatach- szczególnie ważne przy wykonywaniu nasadzeń – sprawdź wymiary roślin i nawet jeśli są małe zostaw dla nich odpowiednio dużo miejsca- niech Cię nie przeraża pusta przestrzeń miedzy roślinami.
Zbyt gęsto posadzone rośliny , szybko tracą ładny pokrój – konieczne jest częste cięcie. Strzyżone żywopłoty i formowane rośliny to prawdziwa ozdoba ogrody- ale jeśli nie masz czasu lepiej o nich zapomnij lub wynajmij ogrodnika żeby o nie dbał.

Walka z chorobami i szkodnikami

Większość problemów z chorobami, wynika z niedopasowania roślin do warunków siedliska: zbita gliniasta gleba dla gatunków lubiących dobry drenaż, cieniste miejsce dla światłożądnych roślin- wszystko to osłabia rośliny i sprawia że są bardziej podatne na choroby. Także wspomniane wcześnie zbytnie zagęszczenie roślin utrudnia cyrkulację powietrza i prowadzi do wyniszczającego konkurowania o światło. Uważne planowanie nasadzeń to może nie panaceum, ale na pewno pozwoli uniknąć części chorób.

Grabienie liści

Czynność co prawda sezonowa ale dosyć pracochłonna. Zwłaszcza jeśli mamy dużo drzew liściastych i spory trawnik. Stopniowe opadanie liści sprawia że praca ta wydaje się nie mieć końca. Zastąpienie drzew liściastych iglastymi rozwiązuje ten problem. Pytanie tylko czy ogród z samymi iglakami nie będzie zbyt monotonny?

Barszcz Sosnowskiego – groźny intruz z Kaukazu

W okresie letnim często pojawiają się medialne doniesienia o groźnych lub nawet śmiertelnych oparzeniach barszczem Sosnowskiego.
Barszcz jest jedną z roślin inwazyjnych, podobnie jak nawłoć kanadyjska czy niecierpek. O ile tamte rośliny zagrażają głównie bioróżnorodności wypierając rodzime gatunki z ich siedlisk to barszcz Sosnowskiego zagraża bezpośrednio ludziom.

Skąd się wziął?

Pochodzi z Kaukazu. Ogromne przyrosty mas , szybkie rozsiewanie i łatwa uprawa sprawiły że zaczęto go wykorzystywać jako pasza dla bydła w Związku Radzieckim. W latach 50 XXw został podarowany polskim naukowcom przez Wszechzwiązkowy Instytut Uprawy Roślin w Leningradzie. Został rozesłany do PGR-ów w całej Polsce. W stosunkowo krótkim czasie przekonano się że barszcz ma więcej wad niż zalet ale było już za późno. Pozostawiony sam sobie zaczął trwającą do dzisiaj ekspansję.

Dlaczego jest niebezpieczny?

Zawiera furanokumaryny powodujące oparzenia skóry. Wywołują nadwrażliwość skóry na promieniowanie słoneczne Substancje te są szczególnie niebezpieczne w upalne i wilgotne dni. Objawy mogą w się pojawić w przeciągu kilkunastu minut do kilku godzin od zetknięcia z sokiem rośliny. Przy wysokiej temperaturze wydziela olejki eteryczne które działają drażniąco nawet bez bezpośredniego kontaktu. Szczególnie wrażliwe są osoby o jasnej karnacji.

Co robić w przypadku poparzenia ?

W przypadku zetknięcia z rośliną skórę należy przemyć wodą z mydłem. Oparzone miejsce należy osłonić przed promieniowaniem słonecznym. W przypadku zetknięcia się lub wystąpienia objawów należy niezwłocznie udać się do lekarza. . Jeśli na skórze nie ma otwartych ran można zastosować maść Hydrokortyzon lub okład z preparatu Altacet. W przypadku otwartych ran- po ich odkażeniu można zastosować Panthenol w spraju  .

Udokumentowane są przypadki śmierci z powodu poparzenia barszczem . Doniesienia te dotyczą głownie osób starszych o złym stanie zdrowia ale pokazują że nie można lekceważyć tego problemu. Nie można też popadać w panikę, podsycaną przez media i wycinać wszystkie rośliny podobne do barszczu.

Jak rozpoznać barszcz Sosnowskiego?

Barszcz Sosnowskiego jest ogromny, dorasta do 3-5 metrów
Ma duże liście- większe od ludzkiej dłoni od kilkudziesięciu cm do kilku metrów, jasnozielone. Na łodygach znajduje duża ilość ciemnoczerwonych, rdzawych plamek.
Zaczyna kwitnienie pod koniec czerwca.

Charakterystyczne rdzawe plamki na łodygach barszczu Sosnowskiego

Barszcz wytwarza duża liczbę nasion ok. 20 tyś. Po wytworzeniu nasion roślina mateczna ginie. Jednak nasiona są bardzo żywotne i zachowują zdolność do kiełkowania do ok 5 lat po wysianiu.

Barszcz Sosnowskiego często bywa mylony z innym zupełnie niegroźnymi a często wręcz pożytecznymi roślinami takimi jak:

• barszcz zwyczajny (Heracleum sphondylium)
• barszcz syberyjski (Heracleum sphondylium ssp. sibiricum)
• dzięgiel leśny (Angelica sylvestris)
• arcydzięgiel litwor (Angelica archangelica)
• lepiężnik (Petasites sp.)
• gunnera olbrzymia (Gunnera manicata)

Gdzie go można spotkać?

Roślina preferuje bogate w azot wilgotne siedliska ale jest dosyć tolerancyjna pod tym względem.Lubi stanowiska dobrze nasłonecznione, w cieniu radzi sobie gorzej i zawiązuje mniej kwiatów. Można go spotkać na wszelkiego rodzaju nieużytkach- ugorach, brzegach rzek, niekoszonych poboczach dróg .

Jak zwalczać Barszcz Sosnowskiego ?

Wg. badań najskuteczniejszy jest 3 krotny oprysk herbicydami przez okres 5 lat. Trochę mniej skuteczne (97 %) okazało się 3-krotne koszenie w ciągu sezonu wegetacyjnego przez okres 5 lat. Dosyć skuteczne okazuje się wycinanie korzeni na głębokości co najmniej 15 cm nie eliminuje jednak starszych okazów.

Niezależnie od metody konieczne jest  systematyczne powtarzanie zabiegów aż do całkowitego usunięcia rośliny.

 

Ogród japoński

Ogrody japońskie od wieków niezmiennie fascynują miłośników sztuki ogrodowej.  Ponadczasowe piękno, spokój i swoisty formalizm daleki jednak od znanych w Europie geometrycznych układów są ciągle żywe.  Istnieje wiele ogrodów w stylu japońskim poza Japonią ,często są jednak powierzchowną kopią lub wręcz karykaturą.

Osiągnięcia japońskich mistrzów ogrodnictwa można z dużym powodzeniem odnieść do zakładania ogrodów każdego typu. Ich istotą nie są bowiem malownicze latarenki, bambusowe elementy czy formowane drzewa.

W ogrodzie japońskim zasadnicze znaczenie ma treść i ukryte przesłanie każdego elementu w ogrodzie.

Ginkaku-ji-ogrod-japonski
Ginkaku-ji Morze Srebrnego Piasku z symboliczną miniaturą góry Fuji fot. Ludovic Lubeigt (CC BY 2.0)

Drugim ważnym elementem jest naśladowanie krajobrazu. Oczywiście japońscy mistrzowie sztuki ogrodowej naśladowali japońskie krajobrazy, więc samo zakładanie ogrodu w stylu japońskim w innej przestrzeni jest pewnym paradoksem.

Renge-ji
fot. My Discovery (CC BY 2.0)

Aby dobrze zrozumieć zasady którymi kierują się japońscy mistrzowie sztuki ogrodowej najlepiej sięgnąć do źródeł:

Pierwsza japońska księga poświęcona zakładaniu ogrodów powstała w XI w. ! W Sakuteiki (Zapiskach o tworzeniu ogrodów) znajdziemy wskazówki które zachowały aktualność po 10 wiekach .

Jedna z nich brzmi:

Gdy chce się założyć ogród, należy poznać właściwe zasady [tej sztuki]

[Ogród należy tworzyć:}

  • kierując się ukształtowaniem terenu oraz kształtem stawów w miejscu gdzie ma być założony. Trzeba wczuć się w atmosferę [tego miejsca], dobrze zrozumieć naturalny krajobraz, a także wyobrazić sobie jak te miejsca mogły wyglądać w przeszłości
  • wzorując się na zachowanych dawnych, wybitnych przykładach oraz mając na względzie upodobania gospodarza i własne wyczucie stylu
  • wyobrażając sobie słynne miejsca naszego kraju, przyswajając piękne widoki i w dużej mierze je naśladując, a jednak subtelnie przekształcając.

W języku japońskim wyrażenie ‚zakładanie ogrodu’ jest równoznaczne ‚układaniu kamieni’.  Stanowią one szkielet ogrodu, przy czym ważna jest nie tylko ich kompozycja ale również wygląd każdego kamienia z osobna. Układanie kamieni obwarowane jest wieloma zasadami, w dawniejszych czasach ich złamanie stanowiło przekroczenie tabu.

Wg. Sakuteiki:

Położenie poziomo kamieni, które w naturze stały pionowo i ustawienie pionowo kamieni które pierwotnie leżały.

Gdy tak się zrobi, wówczas z pewnością kamień ten zamieni się w złego ducha i sprowadzi klątwę.

Biorąc to pod uwagę nie dziwi skrupulatność przy układaniu kamieni.

Chociaż flora Japonii jest bogata w ogrodach japońskich znajdziemy ograniczony zestaw gatunków roślin. Ogród japoński to nie kolekcja roślin lecz bardziej pejzaż stworzony ręką artysty.

Honma-Museum-s_ogrod japoński
Mostek tybu zig-zag fot. TANAKA Juuyoh (CC BY 2.0)

 

Kanyou-Zen-ogrod
Ogród przy świątyni Zen fot. Timothy Takmoto (CC BY 2.0)

 

Kotoji-toro-lantern-Kenroku-en-garden
Latarnia w ogrodzie Kenroku-en fot. Andrea-Schaffer (CC BY 2.0)

Ogród często był traktowany jak obraz- przeznaczony do oglądania z wnętrza , kadrowany przez ramy domu.

Kyoto-ogrod
Widok kadrowany fot. mrhayata (CC BY 2.0)
Kyoto-ogrod-japonski-latarnia
fot. Kana Natsuno (CC BY 2.0)
Nanzen-ji-ogrod-zen
fot. Kimon Berlin (CC BY 2.0)
Northern-Garden
fot. Scarper-Montgomery (CC BY 2.0)