Co jest nie tak z Twoim ogrodem?

Błędy w kompozycji ogrodu to nie tylko domena amatorów ale także pasjonatów ogrodnictwa, prawdziwych miłośników roślin. Okazuje się że wiedza o samych roślinach choć jest podstawą sztuki ogrodowej nie wystarczy żeby dobrze zaaranżować ogród.

Oglądasz ” Maję w Ogrodzie”, czytasz ogrodnicze czasopisma, starasz się jak możesz i mimo to Twój ogród nie wygląda najlepiej ?

Powody są zwykle dwa:  chaos i przeładowanie. Jeśli występują razem, to wizualna katastrofa jest nieunikniona.

Jak nad tym zapanować?

Rozdziel funkcje

Wydziel część gospodarczą, ozdobną, rekreacyjną. Mieszanie rożnych funkcji nie wygląda dobrze i jest niewygodne w użytkowaniu.

Zaplanuj całość i ustal hierarchię

Jak w dobrym filmie- wszyscy nie mogą być głównymi bohaterami.
Wybierz jedną roślinę którą chcesz wyeksponować we wnętrzu ogrodowym. Jedną! 🙂 teraz zastanów się które z pozostałych będą drugim planem, które tłem a które musisz usunąć.

Zadbaj o granice

Oddziel trawnik od rabat i nasadzeń. Poprawi to zdecydowanie wygląd ogrodu a także ułatwi jego utrzymanie. Więcej o tym w artykule jak zrobić obrzeże trawnika?

Zapanuj nad chaosem

Przypadkowo nasadzone rośliny, pojedynczo rozstrzelone na trawniku to częsta zmora naszych ogródków.
Rośliny sadź w dużych grupach. Unikaj dużych kontrastów barwnych. Obecnie dysponujemy ogromną ilości odmian kolorystycznych, większą niż kiedykolwiek wcześniej. To udogodnienie jest w niektórych ogrodach przyczyną wizualnej katastrofy.

Mniej znaczy więcej

Zastanów się czy możesz się pozbyć części roślin. Tak po prostu, wytnij je wykop i oddaj znajomym. Jeśli nie pasują do wizji całości pozbądź się ich bez wahania.

Daj im przestrzeń

Rośliny rosną pamiętaj o tym 🙂  Zanim posadzisz jakąkolwiek roślinę sprawdź jakie rozmiary osiąga. Nie bój się pustych przestrzeni miedzy roślinami.  Ściśnięte, walczące o przestrzeń do życia rośliny naprawdę nie wyglądają dobrze.

Dopasuj się

Nie walcz z przyrodą, wybierz rośliny dopasowane do gleby, nasłonecznienia, klimatu. Dzięki temu oszczędzisz sobie niepotrzebnej syzyfowej pracy.

P.S. Jeśli czytasz to u progu nowego sezonu pamiętaj:  Najpierw plan, później zakupy w centrum ogrodniczym.

 

Edukacja ogrodnika – Russel Page

Wiele jest książek o roślinach ogrodowych, projektowaniu ogrodów z pięknymi zdjęciami, mnóstwem informacji, z gotowymi zestawieniami na słońce i cień.

Ta książka jest zupełnie inna.Na pierwszy rzut oka wygląda dość niepozornie .Czarno- białe fotografie. Dużo tekstu. Brak gotowych zestawień roślin.

Edukacja ogrodnika to książka o osobistym doświadczeniu bycia projektantem ogrodów. Czytając ją miałem wrażenia jakbym był głowie autora. To rzecz o sposobie myślenia. Przez to gdyby ją oderwać od tematu ogrodów równie dobrze mogłaby dotyczyć projektowania czegokolwiek. Wiele z spostrzeżeń Page’a równie dobrze można by odnieść do architektury czy projektowania przemysłowego.

Page podaje przykłady ze swojego życia. Zabiera nas w podróż do projektowanych przez siebie ogrodów Anglii, Francji, Włoch i Szwajcarii.
Łatwiej wybrać się w tę podróż posiadając pewną wiedzę o roślinach i własne doświadczenie w aranżacji chociażby swojego ogrodu ale nie jest to konieczne.

Dlaczego warto przeczytać te książkę? Teraz, kiedy na półkach mamy dużo konkretnych poradników, z uporządkowaną wiedzą, gotowymi receptami?

Podobno nasz wiek to wiek informacji. A może raczej jej nadmiaru?
Teraz kiedy internet daje nam olbrzymie ilości inspiracji, „Edukacja ogrodnika” jest jak antidotum a jej przesłanie jest może bardziej aktualne niż w czasach kiedy Russel Page ją pisał.

„Dobre projektowanie jest kwestią odpowiedniego doboru elementów. Aż nazbyt łatwo jest zagubić efekt podstawowego projektu w nieistotnych detalach.”-

Spostrzeżenia autora wydają się ponadczasowe dotykają bowiem sedna sztuki ogrodowej.

Zadziwiająca jest także niezwykła pokora Page’a kiedy pisze „Wiem że nie mogę stworzyć niczego nowego”

To prawdziwa droga poszukującego mistrza- szukanie nowych możliwości poza zestaw żelaznych roślin. Szukanie odpowiedzi poza sprawdzonymi schematami.

Być może nie wszystkie spostrzeżenia autora przypadną nam do gustu, może nie zachwyci nas styl ogrodów- czasem klasyczne aż do znudzenia.

Mimo to moim zdaniem warto przeczytać tę książkę, zatrzymać się przez chwilę i niezależnie od tego czym się zajmujemy zadać sobie pytanie: czy zgłębiliśmy nasze rzemiosło tak jak Russel Page sztukę ogrodową? Czy utknęliśmy w bezpiecznych schematach? A może w nieistotnych fajerwerkach?

Ogród piękny przez cały rok

„Jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana”- Heraklit z Efezu

W ogrodzie jak w życiu, możemy doświadczać nieustannych zmian . Każda roślina się zmienia ale u niektórych zmiany są bardziej subtelne jak nowe przyrosty sosny czy świerka zaś u innych  bardziej spektakularne, jak np. pojawienie się kwiatów magnolii.

Japończycy celebrują kwitnienie wiśni, – dlaczego by nie celebrować kwitnienia, dojrzewania nasion i owoców każdej rośliny jaką mamy w ogrodzie?

Każdego miesiąca możemy się cieszyć pięknem które wkrótce przeminie (a może tylko zmieni swoją formę). Pomoże nam w tym odpowiednio dobrany zestaw roślin.

Wiosną jesteśmy wyjątkowo wyczuleni na każdą oznaką budzącego się życia, na początek wystarczą drobne kwiaty przebiśniegów czy kwitnące derenie jadalne.

Z każdym kolejnym dniem kwitnie coraz więcej roślin. Późna wiosna to prawdziwy festiwal kolorów i zapachów.

Z cebulek wyrastają łany tulipanów i narcyzów . Rozwijają się młode liście- zieleń jest świeża i soczysta.

Obficie kwitną drzewa owocowe śliwy , wiśnie   a w końcu jabłonie.

Swój czas mają kolejno kwitnące wiosenne  krzewy takie jak forsycje, tawuła szara i lilaki.

Na przełomie wiosny i lata świeża zieleń  dominuje.To czas kiedy szczególnie dobrze wyglądają cieniste rabaty gdzie ozdobą są różnego rodzaju liście funkii, paproci, rodgersji, tawułek.

Nad rozgrzanymi słońcem rabatami  unosi się woń lawendy, macierzanki i innych pachnących ziół.

W drugiej połowie lata zieleń jest już nieco przykurzona, ale mamy do dyspozycji wiele bylin które pozwolą cieszyć się pięknym końcem lata. Dzięki nim ogród złapie drugi oddech. Koniec sierpnia to czas rudbekii, słoneczniczków, floksów.

Jesień to najbardziej kolorowa pora roku, pełna wibrujących czerwieni, pomarańczy i żółci. Drzewa przygotowują się do zimowego snu, wycofując z liści cenny chlorofil. W liściach pozostają barwniki odpowiadające za ciepłe barwy.

Pięknie przebarwiają się: klony ,graby , buki, miłorzęby, trzmieliny, sumaki .

Jeśli brakuje nam miejsca na duże drzewa możemy wybrać krzewy o pięknie wybarwiających się liściach np. berberysy czy karłowe odmiany jak np. miłorząb japoński Mariken.

Szczególnie dobrze wyglądają miejsca w których wibrujące ciepłymi kolorami liście łączą się z zwiewnymi kwiatostanami traw ozdobnych.  Trawy takie jak miskanty czy rozplenice wyglądają teraz wyjątkowo.

Jesienią kwiaty schodzą na dalszy plan, ale nie możemy o nich zapomnieć.  Wrzosy , astry, dalie i kanny to najpopularniejsze jesienne kwiaty.  Te ostatnie kwitną do pierwszych przymrozków .

Kolejny dar jesieni to owoce. Rajskie jabłuszka, czerwone owoce jarzębów , pomarańczowe ognika mogą zdobić ogród na długo po tym jak opadną liście.

Listopad jest być może najbardziej ponurym i melancholijnym miesiącem. Gdy już opadną liście, babie lato zostaje wspomnieniem. Nawet w tej brzydocie możemy odnaleźć piękno. Holenderski ogrodnik Piet Oudolf mówi „Brown is also a color” . I ma rację. Zaschnięte kępy traw , martwe pędy i kwiatostany bylin wprowadzają zaskakującą gamę kolorów pełną brązów i szarości.

Kiedy przyjdzie zima , szron wyczaruje połyskujące piękno na tych martwych , bezużytecznych zdawać by się mogło pozostałościach.

I na koniec coś co zostaje kiedy opadną liście, kolorowe rabaty są tylko wspomnieniem, a śnieg przydusił zasuszone pędy bylin.

Szkielet ogrodu

Pnie drzew, gałęzie, bryły żywopłotów, rośliny iglaste- szkielet ogrodu- pozornie niezmienny bo przecież z każdym sezonem i on się zmienia, powoli ale nieustannie. Ten szkielet jest najlepiej widoczny w ogrodach formalnych.

Zima mamy więcej czasu na zastanowienie się i zaplanowanie nowych nasadzeń.

Im mniejszy ogród tym bardziej trzeba się nagłowić żeby był atrakcyjny przez cały rok. Przy małej powierzchni  dobierzmy takie gatunki które ukazują swoje walory w wielu porach roku np. wiosną obficie kwitną , jesienią ozdabiają ogród swoimi owocami. Na małej rabacie  wiosenne kwiaty cebulowe doskonale uzupełniają się z trawami ozdobnym, które późno zaczynają wegetację.

Odpowiednie rozłożenie akcentów, sprawi że ogród nie będzie nudny ani przez chwilę.

 

 

Donice z betonu – co w nich posadzić?

Donice z betonu to nowoczesny trend ogrodowy. Donice wykonane z tego tworzywa idealnie komponują się w przestrzeniach nowoczesnych, komercyjnych. Dziś radzimy co posadzić w donicach z betonu oraz w jaki sposób sprawić, aby efekt był satysfakcjonujący?

Donice z betonu – zalety

Donice z betonu to bardzo atrakcyjne pojemniki na rośliny, które szybko staną się dekoracją przestrzeni w jakiej się znajdą. Donice z betonu to najczęściej unikatowe produkty – najczęściej każda z donic z betonu powstała w wyniku pracy ręcznej. Nie ma również dwóch takich samych donic, ponieważ faktura betonu jest bardzo ciekawa i na każdej z donic tworzy wyjątkowe efekty. Beton jest materiałem wdzięcznym, bardzo trwałym – nie poddaje się warunkom atmosferycznym, nie jest również podatny na uszkodzenia mechaniczne. Beton nie traci swojego koloru na skutek nasłonecznienia, a także nie pęka i nie kruszy się w wyniku oddziaływania deszczu, czy niskich temperatur. Beton jest bardzo wytrzymały i ma małe wymaganie pielęgnacyjne – nie potrzebuje impregnacji ani pracochłonnego czyszczenia. Do jego czyszczenia wystarczy zastosować płyn do naczyń lub suchą szczotkę.

Beton ma wiele twarzy, jego struktura doskonale komponuje się z roślinnością.

Donice betonowe doskonale sprawdzają się w ogrodach nowoczesnych, geometrycznych, czy też przestrzeniach komercyjnych. Proste kształty i stonowana kolorystyka łatwo dopasowuje się do wielu wnętrz ogrodowych. Beton podkreśla naturalne, roślinne piękno – pomaga nam wyeksponować fakturę i kolor kwiatów, czy liści.

Donice z betonu będą pięknie prezentować się w ogrodach, na tarasie, balkonie, w przedogródku. Pomogą wyeksponować nasze ulubione rośliny.

Reasumując zalety donic z betonu to :

  • unikatowość produktów z betonu,
  • minimalistyczny design,
  • odporność na czynniki zewnętrzne,
  • odporność na uszkodzenia,
  • małe wymagania pielęgnacyjne

Donice z betonu – wady

Do wad donic z betonu przede wszystkim możemy zaliczyć ich dużą wagę. Donice te są najczęściej pokaźnych rozmiarów, wyposażone dodatkowo w ogromną objętość podłoża i samą roślinę, stanowią  znaczne obciążenie dla stropów czy podłóg. Dlatego donice z betonu nie mogą być ustawione w każdej przestrzeni. Dodatkowo ze względu na ich dużą masę, swoboda organizacji jest ograniczona.

Oczywiście jak z każdym problemem, również z tym możemy sobie poradzić – w sprzedaży dostępne są donice, które zostały wykonane z tworzywa sztucznego, imitującego beton, lub tylko ich zewnętrzna ściana jest wykonana z betonu, natomiast wnętrze to tworzywo sztuczne. Wtedy masa jest mniejsza. Możemy również zakupić do donic podstawę na kółkach, która ułatwi ich przesuwanie, przewijanie. Ten mały dodatek znacząco wpłynie na funkcjonalność donic z betonu.

Reasumując, do wad donic z betonu możemy zaliczyć :

  • dużą masę donic,

Donice z betonu to ładna podstawa pod nasadzenia z traw ozdobnych.

Jak sadzić rośliny w donicach z betonu?

Jak sadzić rośliny w donicach z betonu? Są to specyficzne pojemniki na rośliny, które wymagają właściwego ich obsadzenia. Przystępując do ich wypełniania i aranżowania, musimy pamiętać o 3 najważniejszych elementach :

  1. izolacja donicy,
  2. drenaż,
  3. podłoże.

Przede wszystkim, aby zabezpieczyć rośliny posadzone w donicach, przed mrozem lub zbyt wysoką temperaturą, musimy wyposażyć je w izolację. Izolacja donic jest wykonana najczęściej ze styropianu – zlokalizowana w każdym boku donicy, chroni korzenie przed wahaniami temperatur, a także ich niekorzystnymi wartościami. Izolacja pozwala roślinom na bezpieczne przetrwanie zimy, bez konieczności dodatkowych zabiegów pielęgnacyjnych.

Wszystkie rośliny w donicy, powinny być wyposażone w zasobne podłoże.

Podczas sadzenia roślin w donicach musimy również zwrócić uwagę na drenaż donicy. Drenaż najczęściej jest wykonany z keramzytu, ale zamiast niego możemy zastosować również żwir, czy nawet potłuczone fragmenty donic z ceramiki. Drenaż ma zapewnić swobodny odpływ nadmiaru wody z donicy. Oczywiście istotne jest, aby w jej dnie znajdował się otwór, lub zawór spustowy, który w razie potrzeby można otworzyć.

Drenaż powinien mieć grubość dopasowaną do wielkości donicy, warstwa waha się w  granicach 3 – do 10 cm. Drenaż wysypujemy na dnie donicy, a następnie układamy na nim warstwę agrowłókniny i dopiero na niej wsypujemy podłoże w jakim posadzimy rośliny. Agrowłóknina spełnia rolę bariery, która zabezpiecza drenaż przed zapychaniem czy zaklejaniem podłożem, dba o jego czystość.

Dlaczego bardzo często polecamy jako drenaż keramzyt? Jest to wypalana ceramika, która ma postać małych kulek, o strukturze porowatej. Keramzyt jest w stanie nie tylko ułatwić odprowadzanie wody, ale również napowietrzyć podłoże. Dodatkowo substrat ten ma działanie antybakteryjne i antygrzybowe – pomaga w utrzymaniu podłoża w zdrowej kondycji.

Ostatni element, o jakim należy pomyśleć, to podłoże, jakim wypełnimy donice. Bardzo ważne jest, aby była to gleba żyzna o dobrej strukturze. Żyzna gleba będzie doskonałą podstawa do prawidłowego, zdrowego wzrostu roślin w donicy. Zapewni im dostęp do wszystkich potrzebnych pierwiastków. Struktura gleby oddziałuje na jej przepuszczalność oraz zdolność magazynowania wody – gleba powinna być przepuszczalna, ale możemy wymieszać ją z hydrożelem, który zwiększy zdolność magazynowania wody, czy też poprawi jej strukturę gruzełkowata. Zamiast hydrożelu możemy stworzyć mieszankę podłoża uniwersalnego, piasku i kompostu – który także zwiększa chłonność podłoża. Decydując się na posadzenie szczególnych roślin, musimy poznać ich specyficzne wymagania, i dopasować pH gleby – większość roślin dobrze rośnie w podłożu lekko kwaśnym ale niektóre mają specyficzne wymagania i potrzebują innego odczynu. W donicy jest bardzo łatwo zadbać o wysokość pH, dzięki czemu łatwo dopasujemy je do potrzeb roślin.

W donicach betonowych ładnie rosną małe drzewa.

Jak pielęgnować rośliny w donicach z betonu?

Roślinność w donicach może wymagać od nas trochę więcej pielęgnacji niż standardowe nasadzenia w donicach. Przede wszystkim jest to związane z ograniczoną przestrzenią, w jakiej rosną. Rośliny nie mają możliwości przerostu poza donice, dlatego wszystko, czego potrzeba, musi znajdować się w tym pojemniku. Roślinność doniczkowa będzie zdana na nas i naszą pielęgnację.

Systematyczne  podlewanie jest konieczne dla prawidłowego wzrostu roślin.

Przede wszystkim, podstawą udanej pielęgnacji jest systematyczne nawadnianie. Woda jest niezbędna do prawidłowego rozwoju, dlatego rośliny muszą być regularnie nawadniane. Jeżeli trudno jest nam pamiętać o tym zabiegu, istnieje szereg rozwiązań, które można wyposażyć donice, a które będą dbały za nas o nasze rośliny. Przede wszystkim w donicach betonowych możemy zastosować system nawadniania, który zapewni dostęp wody, nawet kiedy nas nie będzie. System nawadniania może być zastosowany na kilka sposób. Donice z systemem nawadniania, złożone z dwóch części – osłonki i wkładu wewnętrznego, pozwalają magazynować kilka, a nawet kilkanaście litrów wody, dzięki czemu rośliny mają stały dostęp do wody. Za pomocą knotów lub specjalnych przestrzeni, rośliny mogą pobierać wodę. Ten model wzrostu gwarantuje, że roślina rośnie tak dobrze, jak w naturze. Po za donicami z systemem nawadniania, mamy także do dyspozycji systemy nawadniania kropelkowe, które możemy zamocować w donicach. Jest to system przewodów, które mają kroplowniki, mocowane pojedynczo w obrębie korzeni rośliny. Zaletą tych systemów jest możliwość zaprogramowania, co daje nam dużą efektywność podlewania.

Tworzywo, jakim jest beton nie wymaga zabezpieczania na  zimę, ochrony przed śniegiem czy mrozem. Niestety rośliny w nich rosnące mogą być wrażliwe na ujemne temperatury, nawet pomimo zastosowania izolacji. Jeżeli posadzimy w donicy szczególnie wrażliwe rośliny – mogą wymagać okrywania na zimę lub zabezpieczania ich. W jaki sposób najlepiej przezimować rośliny doniczkowe? Przede wszystkim ustawiamy je w miejscu zacisznym i spokojnym, osłoniętym od wiatru . Ustawiamy je na styropianie, w większej grupie. Możemy też, dla roślin wykonać chochoły ze słomy, albo zawinąć je agrowłókninę, i przykryć workiem jutowym. Taka osłona jest nie tylko pożyteczna, ale też bardzo dekoracyjna.

Wiele roślin posadzonych w donicy, będzie wymagało nawożenia. W donicach stosujemy nawozy długodziałające, a dawkowanie dokładnie odmierzamy, stosując się do instrukcji. Przenawożenie jest szczególnie niebezpieczne dla roślin posadzonych w donicy. Możemy zastosować nawozy naturalne – jak kompost, którego nie można przedawkować.

W donicach z betonu doskonale rosną trawy ozdobne.

Co posadzić w donicach z betonu?

Donice z betonu ze względu na swój design, wymagają szczególnej aranżacji. Nie wszystkie rośliny będą się ładnie komponowały z surowym, nowoczesnym betonem. Jednak ogrom kształtów, wysokości i wielkości pozwala dopasować je do wielu rośli. Poszukując jednak gatunków do donic, betonowych,  przede wszystkim skupmy się na roślinach o zwartym systemie korzeniowym, które mogą rosnąć  nawet w wąskich donicach.

Dobierając poszczególne gatunki do donic, musimy dopasować je do warunków siedliskowych, w jakich przyjdzie im rosnąć – przede wszystkim liczy się nasłonecznienie. To czy donice będą ustawione w cienistych czy słonecznych miejscach, będzie determinować, jakie rośliny mogą być w niej posadzone.

  • berberys – to bardzo ciekawy krzew, który w zależności od odmiany, może mieć różnobarwne liście, kwiaty i owoce. Odmiana również wpływ na jego wielkość. Berberysy to mało wymagające rośliny, które dobrze rosną zarówno na słońcu, jak też w półcieniu. Berberys jest krzewem atrakcyjnym właściwie przez cały rok, niektóre odmiany można ciąć, inne same formują się w kule. Do donic polecamy odmiany :”Bagatelle” – o pięknych czerwonych liściach i zwartym pokroju, a także “Admiration”, o liściach czerwono zielonych i żółtych kwiatach.
  • irga – to mały, najczęściej zimozielony krzew, którego ozdobą są drobne, skórzaste, jajowate listki oraz podłużne, czerwone owoce. Irga, podobnie jak berberys, występuje w wielu odmianach. Niektóre odmiany mają liście przebarwiające się na zimę, inne natomiast pełnią funkcję okrywową, dzięki zawieszającym się gałęziom.
  • kosodrzewina – jest to iglasty krzew, który dobrze rośnie nawet na glebach złej jakości. Najbardziej polecane do donic są odmiany małe, karłowate – jak sosna “Jacobsen” lub “Pumilo”, których opady są przewieszające
  • świerk Conica – bardzo atrakcyjny iglak, o zwartym pokroju, i stożkowatym kształcie.Rośnie wolno, dlatego doskonale sprawdza się w małych ogrodach. Jego system korzeniowy dobrze radzi sobie w donicach.
  • trzmielina Fortunea – to bardzo atrakcyjny, zimozielony krzew, o listach drobnych, sztywnych, bardzo często w ciekawych kolorach. Trzmielina doskonale znosi cięcie, dlatego jej kształt i wielkość możemy dopasować do swoich oczekiwań.
  • jałowiec chiński – to krzew iglasty o atrakcyjnym zabarwieniu, i kłujących gałązkach. Jałowiec dobrze radzi sobie nawet w okresach suszy. Odmiany wolno rosnące, małe to : “ Kaizuka”, “ Pfitzeriana”.
  • bukszpan – to doskonała roślina do donic, jest to zimozielony krzew, o drobnych listkach. Bukszpan lubi cięcie i formowanie, dlatego dobrze wygląda w donicach. Bukszpan szczególnie ładnie prezentuje się cięty w kulach. Bukszpan doskonale podkreśla minimalistyczny design donic z betonu, ładnie prezentuje się również w nowoczesnych ogrodach.
  • cyprysy na pniu – kule na pniu – to ciekawe wypełnienie donic betonowych, które stanie się unikatowym wypełnieniem. Możemy połączyć je z niższymi roślinami,które posadzone pod, będą ładnie się komponować.
  • rozchodnik okazały –  to roślina wieloletnia, która jest atrakcyjną dekoracją donicy przez cały rok. Rozchodnik jest bardzo wytrzymały na suszę, ze względu na swoje mięsiste liście. Dostępność rozchodników w wielu odmianach i gatunkach powoduje, iż możemy tylko z tej rośliny stworzyć bardzo ciekawe kompozycje.

Duże donice z betonu to pojemnik idealny nawet dla tak dużych drzew. Warto pamiętać jednak o ich masie.

  • barwinek – to zimozielona, płożąca roślina, której ozdobą są drobne, ciemnozielone listki i fioletowe drobne kwiaty. Barwinek ładnie komponuje się jako dopełnienie roślin wyższych – drzew czy krzewów.
  • żurawki – to ładne wieloletnie rośliny, które charakteryzują się ozdobnymi liśćmi, w wielu kolorach. Dodatkowo ich faktura i struktura są bardzo zróżnicowane i dają się łatwo skomponować zielona roślinami. Żurawki również atrakcyjnie kwitną – w maju i czerwcu. Wymagają stanowisk jasnych.
  • trawy – kostrzewa, sesleria, pennisetum to bardzo mocne połączenie z donicami betonowymi. Trawy ładnie komponują się z rozchodnikami. Kostrzewa sina to trawa o niebieskim zabarwieniu, sesleria tworzy zwarte kępy, które przebarwiają się jesienią. Sesleria kwitnie jesienią, ma atrakcyjne kwiatostany. Pennisetum, czyli rozplenica japońska – to nieco wyższa trawa, o pięknych, kubkowych kwiatostanach w kolorze różowo-czerwonym.Trawy są bardzo dynamiczne, lekkie, nadają kompozycji swobody nowoczesności.
  • rośliny sezonowe – fuksja, pelargonie, surfinie – które stanowić będą ciekawy akcent kolorystyczny. Możemy sadzić je pojedynczo w donicach, albo stosować jako akcent dodatkowy, wypełniający przy krzewach i drzewach.

W donicach z betonu ładnie rosną gatunki róż.

Donice betonowe to bardzo modny akcent w przestrzeniach ogrodów, salonów, tarasów, restauracji i wielu innych, nowoczesnych miejsc. Sadząc w nich odpowiednio dobrane rośliny, możemy wyczarować piękne dekoracje .

Autor : inż.arch.kraj. Marta Fiuk

Trawnik z siewu

Trawnik z siewu to ciągle podstawowa metoda zakładania trawnika, pomimo rosnącej popularności  trawników z rolki. Na efekty będziemy musieli dłużej poczekać ale ten sposób ma dwie podstawowe zalety- jest mniej więcej o  połowę tańszy niż układanie trawy z rolki i mamy możliwość większego wyboru składu mieszanki traw . Daje nam to możliwość lepszego dopasowania składu do specyficznych warunków np. suchej gleby czy zacienienia. Jeśli mamy duży trawnik to koszty położenia trawnika z rolki mogą urosnąć do tak niebotycznych wartości że pozostaje tylko wysiew trawy.

Jak założyć trawnik z siewu ?

Zarówno w przypadku siewu jak i rozkładania rolki kluczowe jest przygotowanie terenu. Gleba musi być odchwaszczona, wyrównana i odpowiednio spulchniona i użyźniona ( jeśli jest to konieczne).

Podłoże przygotowane do wysiewu trawy

Półki sklepów ogrodniczych uginają się od worków z nasionami trawy. Gazonowe ,sportowe, uniwersalne.

Na co zwrócić uwagę przy doborze odpowiedniej mieszanki?  Jeśli nasz trawnik nie znajduje się w cieniu, nie będzie służył jako boisko do gry w piłkę to najlepiej wybrać mieszankę uniwersalną.

Kiedy siejemy trawnik?
Trawnik wysiewamy od kwietnia do września. Najbardziej optymalne miesiące to kwiecień i wrzesień- temperatura i wilgotność sprzyjają wzrostowi traw. Letnie miesiące też są odpowiednie ale musimy zapewnić stałe podlewanie. Czy można zakładać trawnik w marcu lub październiku? Wszystko zależy od pogody. Minimalna temperatura gleby przy której wysiewamy nasiona to ok 8°C, optymalna waha się w przedziale 16-21 °C.

Trawnik wysiewamy ręcznie jeżeli mamy trochę wprawy, lub siewnikiem. Ile nasion trawy na m2 ?  Norma wysiewu zależy od rodzaju mieszanki, zwykle wynosi ona ok . 3-4 kg na 1 ar (100 m2).

Nasiona przeznaczone do siewu dzielimy na dwie części.  Pierwszą część wysiewamy poruszając się w jednym kierunku (białe strzałki na zdjęciu ), drugą część siejemy poruszając się w kierunku prostopadłym do pierwszego (zielone strzałki). Dzięki temu powinniśmy równomiernie wysiać trawę.

kierunek wysiewu trawy na trawnik

Po wysiewie trawnik przegrabiamy, zagłębiając nasiona w ziemi. Trochę droższą metodą jest rozrzucenie cienkiej warstwy ziemi torfowej. Utrudnia ona wydziobywanie nasion przez ptaki i zapewnia lepsze warunki do kiełkowania nasion.

Kolejnym krokiem jest zwałowanie całego trawnika. Zabieg ten  poprzez dociśnięcie nasion do gleby utrudnia ich wywianie przez wiatr i wypłukanie przez lekki deszcz.

Wałowanie trawnika po wysiewie

Na ulewny deszcz nie ma rady-  tworzą się kałuże  które zmywają nasiona w najniżej położone miejsca.  Warto uważnie śledzić prognozę pogody żeby wybrać najlepszy moment na wysiew trawy.  Niestety ciężko przewidzieć gwałtowną burze, więc jeśli dojdzie do takiej sytuacji trzeba będzie zrobić dosiewki lub w drastycznych przypadkach wysiać trawnik od nowa.

Trawnik z siewu po zwałowaniu
Trawnik poz wałowaniu i pierwszym podlaniu

Nasiona traw w zależności od gatunku wschodzą od tygodnia do 3 tygodni od wysiania. Przez ten czas musimy zadbać o nawodnienie. To znaczy że nie przestajemy podlewać kiedy pojawiają się pierwsze źdźbła trawy.  Zaprzestanie podlewania w tym momencie może sprawić że później kiełkujące trawy uschną i będziemy mieli niepełnowartościowy trawnik.

Musimy zadbać żeby wierzchnia warstwa gleby była stale wilgotna -najlepiej jest podlewać często małymi dawkami (odwrotnie niż przy podlewaniu dojrzałego trawnika)

Kiedy pierwsze koszenie trawnika?

Pierwsze koszenie trawy po siewie wykonujemy kiedy źdźbła trawy mają wysokość ok 8-10 cm. Kosimy mniej więcej na połowę tej wysokości. Noże kosiarki muszą być dobrze naostrzone, żeby nie wyrywały z ziemi słabo jeszcze zakorzenionych traw.

Trawnik z siewu jesienią
Trawnik po 5 miesiącach od momentu wysiania trawy

Na piękny trawnik z siewu trzeba poczekać ok roku. Systematyczne koszenie sprawi ze darń się zagęści. Zwykle razem z trawą kiełkują chwasty, jest to rzecz normalna- nawet jeśli wcześniej odchwaściliśmy teren, chwasty kiełkują z nasion. Nie ma co panikować z tego powodu. Przy regularnym koszeniu część z nich wypadnie, reszty możemy się pozbyć stosując oprysk na chwasty dwuliścienne.

Utrzymanie pięknego trawnika wymaga sporo zachodu- regularne koszenie, podlewanie i odpowiednie dozowanie nawozów to kluczowe elementy. Kilku tygodniowe zaniedbanie  potrafi zniweczyć cały wysiłek , natomiast systematyczna pielęgnacja zapewni nam piękny trawnik na długie lata.

Ogród przyjazny dzikim zwierzętom

Własny ogród to idealne miejsce do obserwacji dzikich zwierząt .
Stale obserwując zachowania mieszkańców naszego ogrodu poznajemy ich zwyczaje. Nie jest to może safari na sawannie, ale może dać sporo satysfakcji.  W każdym nawet małym ogrodzie toczy się nieustanna walka o przetrwanie tyko jej skala jest nieco inna- jak na filmie poniżej .

Jakie zwierzęta możemy zwabić do ogrodu?

Dużo zależy od otoczenia, jeśli nasz ogród przylega do lasu lub łąki mamy szansę na więcej gości niż w ciasnej miejskiej zabudowie.
Ptaki to grupa która niezależnie od otoczenia w jakim się znajdujemy zawsze chętnie odwiedzi nasz ogród. Sikorki, pokrzewki, szpaki, kosy, kopciuszki to tylko kilka najpopularniejszych gatunków.

fot. Jannis (CC BY 2.0)

Kolejna grupa latających gości to owady. Pszczoły, trzmiele czy motyle zdecydowanie ożywią nasz ogród.

Nieco trudniej mają czworonogi, ale w sprzyjających warunkach możemy liczyć na drobne zwierzęta: wiewiórki, jeże oraz żaby czy jaszczurki.

fot. Tero Laakso (CC BY 2.0)

Jak zachęcić zwierzęta do zamieszkania lub częstych odwiedzin w naszym ogrodzie?

Zastawiamy stół dla dzikich gości

Zaczynamy od roślin i staramy się urozmaicić łańcuch pokarmowy- zapraszając różne stworzenia do naszego ogrodu. Przy zakładaniu naturalnego ogrodu szczególnie ważne jest używanie rodzimych gatunków roślin. Rodzime gatunki roślin są chętniej zjadane przez różnego rodzaju organizmy. W takim podejściu akceptujemy (oczywiście do pewnego stopnia 🙂 ) różnego rodzaju szkodniki które zwykle zaciekle zwalczamy np. mszyce lub ślimaki.

Planujemy odpowiednio nasadzenia- mogą one dostarczać jedzenie, być stołówką jak i mieszkaniem dla naszych gości.

Kwiaty- wybieramy tradycyjne odmiany wabiące owady nektarem, odmiany o kwiatach pełnych są pod tym względem zupełnie bezużyteczne. Budleja, lawenda, naparstnice, rozchodniki to prawdziwy raj dla pszczół i motyli.

Pozostawione na zimę zaschnięte kwiatostany  i owoce są naturalną stołówką dla zimujących ptaków.  Nasiona  zapewnią nam m.in jeżówki, przegorzany, wiesiołęk dwuletni czy szczeć pospolita. Tą ostatnią szczególnie upodobały sobie szczygły (zdjęcie poniżej)

fot. grassrootsgroundswell (CC BY 2.0)

Owoców dostarczą jarzębina, ligustr, czarny bez czy rokitnik.

Podczas zimy możemy nieco wspomóc dzikich przyjaciół umieszczając w ogrodzie karmnik.

Woda

W ogrodzie wodę możemy wykorzystać na wiele sposobów, fontanna może być świetnym poidełkiem dla ptaków, a nawet małe oczko wodne będzie domem dla żab, ropuch, wodnych owadów i innych bezkręgowców.

Urządzamy mieszkanie

Gęste krzewy lub żywopłot to miejsce do założenia gniazda dla małych ptaków np. pokrzewek. Prawdziwym ptasim hotelem są stare drzewa z dziuplami.  Powieszenie budki lęgowej nie zastąpi takiego drzewa ale może skłonić do zamieszkania w ogrodzie sikorki, kowalika lub szpaki.

Pochwała bałaganu

Zapraszając dzikie zwierzęta nie warto dbać specjalnie o porządek w ogrodzie.

Pozostawienie sterty liści, obumarłych gałęzi czy kępy pokrzyw, niekoszenie całego trawnika  stworzy  azyl dla dziesiątek małych mieszkańców naszego dzikiego ogrodu.

Ogród dla dzikich zwierząt może być „dziki z wyglądu”- czyli taki ogród przypominający naturalne siedlisko  jak na zdjęciu poniżej:

fot. Józef Babij (CC BY 2.0)

Taki styl nie każdemu musi przypaść do gustu, ale również w bardzo uporządkowanym klasycznym czy nowoczesnym ogrodzie możemy stworzyć dobre  warunki dla dzikich zwierząt.

Okiełznanie chaosu

Jeśli boimy się bałaganu można wspomniane elementy ubrać w odpowiednie  ramy  które  nadadzą im estetyczny wygląd. Ciekawym pomysłem są  popularne ostatnio domki dla owadów – niektóre z nich to prawdziwe dzieła sztuki.

Przykładem takiego ogrodu łączącego ekologię i nowoczesny design jest dla mnie ogród pokazowy The New Wild Garden zaprezentowany w 2011 r na wystawie w Chelsea przez prof. Nigela Dunneta.

Genialnie zróżnicowanie materiałów, wkomponowanie domków dla owadów, kompleksowe zagospodarowanie wody, wykorzystanie zielonego dachu, rośliny wabiące owady- wszystko to połączone w zgrabną całość na małej przestrzeni.

fot. Jane Dickson (CC BY 2.0)
fot. Jane Dickson (CC BY 2.0)

Moim zdaniem niezależnie od stylu ogrodu możemy zrobić kilka kroków żeby był przyjazny zwierzętom.

Przy planowaniu nowego ogrodu lub odnawianiu istniejącego, warto zastanowić się nad każdą rośliną- jaki pożytek będzie z niej dla dzikich mieszkańców ogrodu.

Sadzimy rośliny cebulowe

Jesień to nie tylko pora zbiorów ale także sadzenia.
Jeśli chcemy cieszyć się wiosną wspaniałymi rabatami pełnymi krokusów , tulipanów czy narcyzów -wrzesień i październik to najlepsza pora żeby zapewnić sobie wiosenne kwitnienie. Później dużo zależy od pogody,  jeśli jest sprzyjająca cebule możemy sadzić nawet w listopadzie wykorzystując spore przeceny w sklepach.

Już na początku września w sklepach ogrodniczych półki zaczynają się uginać  od cebul wiosennych kwiatów. Wybór jest ogromny.  O efektach  jakie możemy uzyskać wiosną pisałem w artykule „Wiosenne kwiaty”

Cebulki tulipanów

Samo sadzenie jest bardzo proste,  ale najlepsze efekty uzyskuje się sadząc łany kwiatów tak więc może być trochę pracochłonne.

Na jaką głębokość sadzimy rośliny cebulowe?

Kluczowe jest posadzenie cebulki na odpowiedniej głębokości, która zwykle jest podana na opakowaniu.  Jeśli nie ma takiej informacji to podstawową zasadą jest sadzenie na głębokość będącą trzykrotnością wysokości cebulki.

Ważne żeby cebulę posadzić odpowiednim końcem do góry- zwykle góra cebulki jest spiczasta a na dole jest resztka korzeni. Jeśli nie wiemy który koniec jest odpowiedni możemy położyć cebulę na boku , roślina sobie poradzi.

Cebulki wiosennych kwiatów - narcyzów, tulipanów i krokusów

Cebulki rozrzucamy w przypadkowy sposób na rabacie lub trawniku lub rozkładamy w równych odstępach- zależy jaki efekt chcemy uzyskać. Następnie po kolei sadzimy każdą cebulkę. Odstępy pomiędzy cebulami powinny wynosić ok 10 cm dla drobnych cebul i 30 cm dla większych.

Rozkładamy cebulki tulipanów

Do wykopywania dołków możemy użyć zwykłej łopatki
Jeśli mamy dużo cebul do posadzenia , warto zaopatrzyć się w sadzarkę- naprawdę ułatwi pracę.

Sadzarka do cebulek
Sadzenie cebul przy pomocy sadzarki.

Wiosną będziemy cieszyć się efektami naszej pracy. Jeśli odpowiednio zaplanujemy nasadzenia możemy liczyć na nieprzerwane kwitnienie.

Efekty sadzenia cebulek

Zakładanie systemu nawadniania trawnika

Utrzymanie trawnika w dobrym stanie wymaga sporo zachodu.  Obok regularnego koszenia najbardziej czasochłonną czynnością jest podlewanie. Bez tego nie ma co myśleć o zielonym dywaniku.

Rozwiązaniem jest założenie systemu nawadniania. System nawadniania to spory wydatek. Koszty możemy obniżyć samodzielnie montując system.

Po pierwsze musimy mieć dobry projekt (to temat na osobny wpis). Zakładamy że powierzchnia trawnika ma być równomiernie nawadniana. Takie nawadnianie zapewni właściwe rozmieszczenie zraszaczy z pokryciem od głowicy do głowicy (jeden zraszacz dolewa do następnego).

Wytyczamy lokalizację poszczególnych zraszaczy i położenie rur.
W przypadku prac na istniejącym trawniku zrywamy pasy darni w miejscu planowanych wykopów i odkładamy na bok. Jeśli dopiero zaczynamy budowę ogrodu i nie mamy ukształtowanego terenu lepiej najpierw ukształtować teren, wyrównać ziemie do odpowiednich poziomów a dopiero później robić wykopy pod rury.

Ręczna wycinarka do darni

Robimy wykop na głębokość 35-40 cm. Wykop na tej głębokości umożliwia wykonywanie różnych prac w  ogrodzie bez obawy że uszkodzimy rury. Niestety takie położenie rur wymaga pozbycia się wody z instalacji w okresie zimowym- najprościej to zrobić podłączając sprężarkę i przedmuchując nią wodę z systemu.

Przy większych systemach do wykopów warto wynająć koparkę łańcuchową lub minikoparkę.  Wyrównujemy dno wykopu usuwając przy okazji gruz i korzenie.

Do rozprowadzania wody w systemie wykorzystujemy rury PE (polietylenowe). Układamy rury w wykopach równo obok siebie na środku wykopu.  W wykopie układamy też kabel sygnałowy prowadzący do sterownika do elektrozaworów.

Rury łączymy ze sobą złączkami typu QJ lub typowymi złączkami do rur PE z uszczelką.  Rury tniemy za pomocą specjalnych nożyc do rur PE.  Zdecydowanie ułatwiają one uzyskanie gładkiej i równej powierzchni cięcia.

Sprawdzamy szczelność instalacji wypełniając ją wodą. Ja robię to przed zamontowaniem zraszaczy  zamykając końce giętkich rurek do których montujemy zraszacze.

Obsadzamy zraszacze.
Wygodnym sposobem montowanie zraszaczy jest zastosowanie giętkiej rury.

Ułatwi to wygodny i precyzyjny montaż zraszacza. Połączenia gwintowane uszczelniamy taśmą teflonową.

Uszczelnienie połączenia gwintowanego za pomocą taśmy teflonowej

Zraszacz ustawiamy w pionie równo z powierzchnią ziemi.

Ustawiamy zraszacz

Obsypujemy zraszacz ziemią, którą mocno ubijamy- tak aby zraszacz zachował swoją pozycje podczas eksploatacji.

Montujemy skrzynkę z elektrozaworami ( w przypadku automatycznego systemu nawadniania)
Skrzynkę dobrze jest zabezpieczyć od dołu  agrotkaniną  przeciw kretom.

Zasypujemy wykopy czystą ziemią bez gruzu i korzeni, które mogłyby spowodować załamanie czy uszkodzenie rury.

Zagęszczanie wykopu- ugniatanie warstwami co 20 cm i zalewanie wodą. Nad rurami warto położyć taśmę ostrzegawczą.

Taśmę ostrzegawczą układamy nad ok 15cm warstwą ziemi przykrywającej rury.

Po obsadzeniu zraszaczy wyrównujemy ziemię, zostawiając przestrzeń na zdjętą darń. Rozkładamy darń i gotowe. Na zdjęciu poniżej widać pasy darni ułożone po skończonym montażu. Po tygodniu nie było widać różnicy .

Żeby system był w pełni automatyczny montujemy sterownik i czujnik deszczu. Bez tego system zależny jest od naszej obecności .

Czujnik deszczu umieszczamy poza zasięgiem zraszaczy, w miejscu odsłoniętym, wystawionym na opady deszczu.
Sterownik możemy zamontować zarówno na elewacji jak i wewnątrz budynku np. w garażu. Musimy jednak zadecydować o tym wcześniej wybierając model przeznaczony na zewnątrz lub do wnętrz.

Ustawimy sterownik- zaczynamy od aktualnej daty i godziny, następnie ustawiamy czas startu systemu i  czasy podlewania dla poszczególnych sekcji.

Uruchamiamy system i  korygujemy ustawienie zraszaczy- ich kąty obrotu i zasięgi.  Na koniec – pamiętajmy o sprawdzaniu działania systemu co jakiś czas.

Cięcie tawuły japońskiej

Tawuły japońskie to niewymagające rośliny, które chętnie stosuję w kompozycjach ogrodowych z racji długiego kwitnienia i możliwości wyboru wśród sporej ilości odmian o różnych kolorach liści i kwiatów.

Nie wszyscy jednak  podzielają mój entuzjazm co do tawuł 🙂 Czasami spotykam się z opiniami że tawuły są brzydkie , ot takie krzaczory…  Faktycznie nie przycinane tawuły „rozłażą się” i nie wyglądają atrakcyjnie szczególnie kiedy przekwitną.  Dzieje się to zwykle od połowy lipca do początku sierpnia w zależności od sezonu. Zostajemy wtedy z masą przekwitłych szaroburych kwiatostanów co napewno nie zdobi naszego ogrodu.

Bardzo szybko możemy jednak to naprawić usuwając zaschnięte kwiatostany nożycami ogrodowymi.  Usuwamy kwiatostany wraz z częścią pędów starając się przy okazji uformować ładną półkulę. Tawuły bardzo dobrze znoszą cięcie, więc nie musimy się bać że coś zrobimy źle.

Pierwszy krzew przycięty, pora na kolejne.

Na górze rabata z tawułami przed cięciem, na dole po cięciu- zdecydowanie lepiej. Nasze tawuły będą ładne już do końca sezonu.

Jeśli mamy bardzo zaniedbane krzewy, nie cięte kilka sezonów , zasadnicze silne cięcie przeprowadzamy wczesną wiosną . Wiosenne cięcie pobudza roślinę do wytwarzania nowych pędów z kwiatostanami.

Trawy ozdobne

Z roku na rok trawy ozdobne zyskują coraz większą popularność nie tyko w ogrodach przydomowych ale też w zieleni publicznej. Co sprawia że są tak chętnie stosowane?

Moim zdaniem umiejętnie zastosowane trawy sprawiają ze ogród wygląda bardziej naturalnie , twarde kontury żywopłotów, sztywne geometryczne kształty są zmiękczane. Kolorowe plamy kwitnących kwiatów są uspokajane. Mogą być motywem przewodnim lub spoiwem podkreślającym łączącym różne elementy w ogrodzie.

Sprawdzają się zarówno w minimalistycznych aranżacjach jak i złożonych kompozycjach.

Kompozycje z trawami ozdobnymi

Trawy możemy wykorzystać na różne sposoby:

Miękkie i falujące żywopłoty z traw – nie tworzą co prawda zwartej zasłony przez cały rok ale jeśli korzystamy z ogrodu głównie latem, falujący parawan traw będzie w sam raz.

Morze traw- rozległe rabaty wypełnione jednym gatunkiem, przywodzą na myśl łany zboża. Efekt tym lepszy im większa rabata dlatego nadadzą się raczej do bardziej rozległych ogrodów.

Łany traw z drobnymi kwiatostanami takie jak proso rózgowate, śmiałek darniowy czy ostnice tworzą efekt mgiełki . Dobrze wyglądają wzbogacone wyrazistymi architektonicznymi roślinami jak jukka czy strzyżone cisy i bukszpany. Dodatek bylin o wyrazistych kwiatostanach np. jeżówek sprawia że taka aranżacja jest niezwykle efektowna.

Kompozycje traw z bylinami to temat rzeka. Ilość kombinacji zdaje się być ograniczona tylko naszą wyobraźnią.
Mistrzem takich zestawień jest Piet Oudolf który spopularyzował ogrody preriowe- rozlegle kompozycje bylin z trawami ozdobnymi. Więcej o ogrodach preriowych ….

Nie każdy dysponuje takimi przestrzeniami ale nawet w małych ogrodach możemy wiele zdziałać , tu każda roślina jest ważna. Na żwirowej rabacie kilka rozplenic lub kostrzewa sina z dodatkiem lawendy, rozchodnika i perowskii może dać piękną kompozycję.

Modna ostatnio Hakonechloa sprawdzi się na półcienistej rabacie w towarzystwie funkii i tawułek Arendsa.

Na wrzosowisku luźno porozrzucane grupy traw  mogą nieco zmiękczyć mocne plamy kolorystyczne wrzosów.

Jeśli potrzebujemy zdecydowanych efektów kolorystycznych możliwości traw są nieco mniejsze niż innych grup roślin, ale znajdziemy kilka odmian które mogą nam dodać koloru do kompozycji.  Są to np imperata cylindryczna Red Baron z czerwonymi końcówkami źdźbeł, kostrzewa sina o niebieskoszarym zabarwieniu, czy o rozplenica słoniowa Vertigo o bordowych liściach. Dostępne są także popularne odmiany o białobrzegich czy nakrapianych liściach liściach.

Jakie trawy wybrać do swojej kompozycji? Poniżej kilka najpopularniejszych gatunków zróżnicowanych pod względem wysokości. O małych kilkunastocentymetrowych kostrzew do ogromnych 3 metrowych miskantów cukrowych.

Niskie

  • Kostrzewa sina
  • Kostrzewa Gautiera

Średnie

  • Rozplenica japońska
  • Hakonechloa smukła

Wysokie

  • Trzcinnik ostrokwiatowy
  • Miskant chiński

Bardzo wysokie

  • Miskant cukrowy

Rok z trawami ozdobnymi

Wiosna to pora kiedy trawy wyglądają najmniej efektownie. Rabata na której dominują trawy może świecić pustkami, możemy cierpliwie czekać lub uzupełnić przestrzeń roślinami cebulowymi. Późny wiosenny start to jeden z niewielu problemów w aranżacji ogrodu trawami.

W miarę upływu czasu trawy prezentują się coraz okazalej. Sierpień to pora zakurzonej zieleni i kończącego się lata , to także czas traw.

Jesienią trawy prezentują się najlepiej. Kiedy większość bylin traci swój blask, trawy są w pełni rozkwitu. Dosłownie ożywiają zasypiający ogród.

Zimą zaschnięte kępy pokryte szronem wyglądają wspaniale. Niemniej jednak po większych opadach śniegu mogą zostać zdemolowane. Wczesną wiosną wycinamy zaschnięte źdźbła zanim trawy zaczną wypuszczać nowe i cały cykl zaczyna się od nowa.

Poza walorami dekoracyjnymi trawy mają także inne zalety.  Są łatwe w uprawie, rzadko chorują i  nie wymagają wielu zabiegów pielęgnacyjnych.