Cięcie tawuły japońskiej

Tawuły japońskie to niewymagające rośliny, które chętnie stosuję w kompozycjach ogrodowych z racji długiego kwitnienia i możliwości wyboru wśród sporej ilości odmian o różnych kolorach liści i kwiatów.

Nie wszyscy jednak  podzielają mój entuzjazm co do tawuł 🙂 Czasami spotykam się z opiniami że tawuły są brzydkie , ot takie krzaczory…  Faktycznie nie przycinane tawuły „rozłażą się” i nie wyglądają atrakcyjnie szczególnie kiedy przekwitną.  Dzieje się to zwykle od połowy lipca do początku sierpnia w zależności od sezonu. Zostajemy wtedy z masą przekwitłych szaroburych kwiatostanów co napewno nie zdobi naszego ogrodu.

Bardzo szybko możemy jednak to naprawić usuwając zaschnięte kwiatostany nożycami ogrodowymi.  Usuwamy kwiatostany wraz z częścią pędów starając się przy okazji uformować ładną półkulę. Tawuły bardzo dobrze znoszą cięcie, więc nie musimy się bać że coś zrobimy źle.

Pierwszy krzew przycięty, pora na kolejne.

Na górze rabata z tawułami przed cięciem, na dole po cięciu- zdecydowanie lepiej. Nasze tawuły będą ładne już do końca sezonu.

Jeśli mamy bardzo zaniedbane krzewy, nie cięte kilka sezonów , zasadnicze silne cięcie przeprowadzamy wczesną wiosną . Wiosenne cięcie pobudza roślinę do wytwarzania nowych pędów z kwiatostanami.

Trawy ozdobne

Z roku na rok trawy ozdobne zyskują coraz większą popularność nie tyko w ogrodach przydomowych ale też w zieleni publicznej. Co sprawia że są tak chętnie stosowane?

Moim zdaniem umiejętnie zastosowane trawy sprawiają ze ogród wygląda bardziej naturalnie , twarde kontury żywopłotów, sztywne geometryczne kształty są zmiękczane. Kolorowe plamy kwitnących kwiatów są uspokajane. Mogą być motywem przewodnim lub spoiwem podkreślającym łączącym różne elementy w ogrodzie.

Sprawdzają się zarówno w minimalistycznych aranżacjach jak i złożonych kompozycjach.

Kompozycje z trawami ozdobnymi

Trawy możemy wykorzystać na różne sposoby:

Miękkie i falujące żywopłoty z traw – nie tworzą co prawda zwartej zasłony przez cały rok ale jeśli korzystamy z ogrodu głównie latem, falujący parawan traw będzie w sam raz.

Morze traw- rozległe rabaty wypełnione jednym gatunkiem, przywodzą na myśl łany zboża. Efekt tym lepszy im większa rabata dlatego nadadzą się raczej do bardziej rozległych ogrodów.

Łany traw z drobnymi kwiatostanami takie jak proso rózgowate, śmiałek darniowy czy ostnice tworzą efekt mgiełki . Dobrze wyglądają wzbogacone wyrazistymi architektonicznymi roślinami jak jukka czy strzyżone cisy i bukszpany. Dodatek bylin o wyrazistych kwiatostanach np. jeżówek sprawia że taka aranżacja jest niezwykle efektowna.

Kompozycje traw z bylinami to temat rzeka. Ilość kombinacji zdaje się być ograniczona tylko naszą wyobraźnią.
Mistrzem takich zestawień jest Piet Oudolf który spopularyzował ogrody preriowe- rozlegle kompozycje bylin z trawami ozdobnymi. Więcej o ogrodach preriowych ….

Nie każdy dysponuje takimi przestrzeniami ale nawet w małych ogrodach możemy wiele zdziałać , tu każda roślina jest ważna. Na żwirowej rabacie kilka rozplenic lub kostrzewa sina z dodatkiem lawendy, rozchodnika i perowskii może dać piękną kompozycję.

Modna ostatnio Hakonechloa sprawdzi się na półcienistej rabacie w towarzystwie funkii i tawułek Arendsa.

Na wrzosowisku luźno porozrzucane grupy traw  mogą nieco zmiękczyć mocne plamy kolorystyczne wrzosów.

Jeśli potrzebujemy zdecydowanych efektów kolorystycznych możliwości traw są nieco mniejsze niż innych grup roślin, ale znajdziemy kilka odmian które mogą nam dodać koloru do kompozycji.  Są to np imperata cylindryczna Red Baron z czerwonymi końcówkami źdźbeł, kostrzewa sina o niebieskoszarym zabarwieniu, czy o rozplenica słoniowa Vertigo o bordowych liściach. Dostępne są także popularne odmiany o białobrzegich czy nakrapianych liściach liściach.

Jakie trawy wybrać do swojej kompozycji? Poniżej kilka najpopularniejszych gatunków zróżnicowanych pod względem wysokości. O małych kilkunastocentymetrowych kostrzew do ogromnych 3 metrowych miskantów cukrowych.

Niskie

  • Kostrzewa sina
  • Kostrzewa Gautiera

Średnie

  • Rozplenica japońska
  • Hakonechloa smukła

Wysokie

  • Trzcinnik ostrokwiatowy
  • Miskant chiński

Bardzo wysokie

  • Miskant cukrowy

Rok z trawami ozdobnymi

Wiosna to pora kiedy trawy wyglądają najmniej efektownie. Rabata na której dominują trawy może świecić pustkami, możemy cierpliwie czekać lub uzupełnić przestrzeń roślinami cebulowymi. Późny wiosenny start to jeden z niewielu problemów w aranżacji ogrodu trawami.

W miarę upływu czasu trawy prezentują się coraz okazalej. Sierpień to pora zakurzonej zieleni i kończącego się lata , to także czas traw.

Jesienią trawy prezentują się najlepiej. Kiedy większość bylin traci swój blask, trawy są w pełni rozkwitu. Dosłownie ożywiają zasypiający ogród.

Zimą zaschnięte kępy pokryte szronem wyglądają wspaniale. Niemniej jednak po większych opadach śniegu mogą zostać zdemolowane. Wczesną wiosną wycinamy zaschnięte źdźbła zanim trawy zaczną wypuszczać nowe i cały cykl zaczyna się od nowa.

Poza walorami dekoracyjnymi trawy mają także inne zalety.  Są łatwe w uprawie, rzadko chorują i  nie wymagają wielu zabiegów pielęgnacyjnych.

Chelsea Flower Show 2018 – relacja z wystawy

Chelsea Flower Show to jedno z najważniejszych wydarzeń w branży ogrodniczej nie tylko w samym Londynie, ale również na świecie.
Tegoroczna wystawa to pierwsza, w której miałam okazję uczestniczyć.
Ogrody pokazowe, stoiska wystawowe i aranżacje florystyczne zrobiły na mnie ogromne wrażenie.
Chelsea Flower Show to prawdziwy raj dla architektów krajobrazu, florystów oraz miłośników zieleni. Przedsięwzięcie jest organizowane z wielkim rozmachem, ogrody konkursowe powstają już na miesiąc przed samą imprezą. Sponsorami są zazwyczaj bogate firmy prywatne oraz organizacje. Wszystkie ogrody i stoiska aranżowane są przez wybitnych projektantów, prezentują wysoki poziom i odzwierciedlają styl twórcy.

Mam nadzieję, że fotorelacja, którą z przyjemnością Wam przedstawiam, choć w części odda klimat tego miejsca i stanie się dla Was kopalnią nowych trendów.

Już w samej drodze na Chelsea można było podziwiać aranżacje florystyczne np. na placu Sloane Squere, do wydarzenia włączyło się również wiele pobliskich sklepów i kawiarni, które kusiły swoich klientów kwiatowymi witrynami.

W drodze na Chelsea Flower Show- ukwiecony Sloane Squere.

Na samej wystawie moje największe zainteresowanie wzbudziły ogrody, które prezentowały nieszablonowe rozwiązania. Każdemu projektowi przyświecała idea, która była konsekwentnie realizowana, dzięki czemu zaaranżowane przestrzenie były różnorodne i piękne.

LG Eco- City Garden, zaprojektowany przez Hay- Joung Hwang, to ogród , który skradł moje serce. Zaaranżowany w nowoczesnym stylu o prostym, formalnym układzie z imponującym pawilonem i centralnym kącikiem do siedzenia stał się atrakcyjnym miejscem do relaksu. Konsekwentne zastosowanie roślin o dominującej ciepłej tonacji tj. łubiny, pełniki, orliki w połączeniu bielą łubinów, naparstnic i piwonii wprowadziło harmonię, efekt rozświetlenia i jednocześnie chłodu. Uzupełniające elementy ogrodu stanowiły zbiorniki wodne oraz oryginalne rzeźby.

Proste, nowoczesne formy ożywione roślinnością- LG Eco- City Garden

Ogród The David Harber and Savills Garden projektu Nica Howarda wyróżniał się spośród innych różnorodnością zastosowania materiałów /miedź, cegła, żwir, kamień/ oraz odważną kolorystyką. Głównym punktem skupiającym uwagę, była rzeźba Aeona- symbolizująca ziemskie jądro energii, która spektakularnie prezentowała się w perspektywie zardzewiałych metalowych ekranów wśród wszechobecnej roślinności. Przechodzące i zmieniające się warstwy w ogrodzie miały za zadanie ukazanie zmian w ewoluującej relacji ludzkości ze środowiskiem. Na początku ogrodu nasadzenie i sztuka były swobodne i naturalne, spacerując wzdłuż ogrodu rzeźby i stopniowo przechodziły w architektoniczne formy zmieniając charakter przestrzeni. Lustrzana ściana wodna ożywiała całość. Wśród bujnych nasadzeń do roślin kluczowych zaliczono trawy, wilczomlecze, goździki, funkie, piwonie łubiny, pelargonie. Granicę ogrodu stanowił cisowy żywopłot. Wśród drzew uwagę przykuwała brzoza  o łuszczącej się korze.

Skin Deep projektu Roberta Barkera to ogród, w którym kluczową rolę odgrywa forma i faktura. Ogród składa się z betonowych bloków i wodnych płytkich tafli wody zastępujących kostkę brukową. Irysy, naparstnice i paprocie w stonowanych odcieniach, uzupełniły szary architektoniczny beton.

Dr Catherine MacDonald zaprojektowała ogród Seedlip Garden, który był hołdem złożonym zmarłemu amerykańskiemu hodowcy grochu dr Calvin Lamborn. Wiele okrągłych elementów w ogrodzie tj. ścieżka, konstrukcja pawilonu nawiązywała do kształtu grochu a w nasadzeniach zostały użyte rośliny z rodziny bobowatych.

Natomiast co ciekawe największą popularnością cieszyły się typowe angielskie ogrody, które zdobyły główne nagrody w konkursie.
Zwycięski ogród  projektu Marka Gregory urzeka swoją naturalnością. W głębi ogrodu szumiący strumyk pięknie komponuje się z gęstą lesistą roślinnością. Romantyczny kamienny domek, z którego unosił się dym nawiązuje do malowniczego krajobrazu ogrodu. W ogrodzie znalazło się również miejsce na kwiatową rabatę i ogródek ziołowo- warzywny.

Welcome to Yorkshire- ogród, inspirowany rejonami Yorkshire który zdobył nagrodę publiczności.

Poza pięknymi ogrodami można było podziwiać wyjątkowe rzeźby różnych artystów. Każda z nich umiejętnie komponowała się z wszechobecną roślinnością.

Rzeźbiarz Brian Alabaster wystawiał prace wykonane w brązie, przedstawiające postacie ludzkie głównie dzieci oraz przedmioty naturalne.

James Doran- Webb zamienił drewno w imponujące naturalne duże rzeźby obrazujące zwierzęta.

Rzeźby Willie Wildlife charakteryzowało wysokie poczucie stylu i prostoty. Wśród licznych rzeźb znalazły się również urocze poidełka.

Rzeźby i poidełka z małą dawką humoru- czyż nie są urocze…?

W hali wystawowej znajdowały się liczne stoiska szkółkarskie oraz aranżacje kwiatowe wykonane przez lokalnych florystów. Moją uwagę zwróciły trony i pergole udekorowane kwiatami i zielenią.

Chelsea Flower Show to wystawa, którą zdecydowanie warto zobaczyć. Duża popularność w mediach i wśród zwiedzających świadczy o tym, że to wydarzenie o wysokiej randze nie tylko w samej Anglii. Jest to niezwykłe miejsce, gdzie każdy miłośnik zieleni może z bliska przyjrzeć się fantastycznym ogrodom i panującym trendom w branży.

Mimo tak wyraźnych różnic między stylami, jakie prezentowały poszczególne ogrody wszystkie koncepcje były spójne i przemyślane. Obecność na wystawie była dla mnie bardzo inspirująca i przyniosła mi wiele radości. Jestem ciekawa, który z ogrodów najbardziej przypadł Wam do gustu…?

tekst i zdjęcia : Magdalena Studzińska – florystka i dekoratorka z pracowni Flora Studio