Rośliny okrywowe

Rośliny okrywowe są ciekawą alternatywą dla trawnika. Co prawda nie za bardzo nadają się do deptania, ale jeśli zależy nam na wizualnym efekcie płaskiej przestrzeni a nie na miejscu w którym będziemy grać z dziećmi w piłkę warto się zastanowić nad tym rozwiązaniem.

Unikamy kłopotliwego koszenia pomiędzy większymi roślinami lub na skarpach. Także w miejscach zacienionych gdzie trawnik zwykle jest przerzedzony możemy go z powodzeniem zastąpić roślinami okrywowymi . Do wyboru mamy zarówno krzewy, krzewinki jak i byliny.

Najważniejsze żeby wybrać odpowiednią roślinę do stanowiska. Jeśli będzie jej dobrze, szybko i szczelnie utworzy zielony dywanik.

W miejscach zacienionych sprawdzą się:

Bluszcz pospolity

Pnącze które równie dobrze pokrywa ściany budynków jak i ziemie pod drzewami. Zimozielone i ekspansywne.

Barwinek

Zimozielona krzewinka dorastająca do 20 cm wysokości. Podobnie jak bluszcz dobrze znosi zacienienie. Dodatkowym atutem są jasnofioletowe kwiaty, u odmian mogą być też białe lub różowe.

Runianka japońska

Kolejna zimozielona krzewinka, o nieco większym zapotrzebowaniu na wodę. W odróżnieniu od bluszczu czy gajowca nie jest tak bardzo ekspansywna.

Bodziszki

Niewymagające byliny najlepiej rosnące w półcieniu. Szybko się rozrastają tworząc zwarte kobierce. Jako rośliny okrywowe sprawdzą się bodziszek korzeniasty (Geranium macrorrhizum) i bodziszek kantabryjski (Geranium x cantabrigense).

Gajowiec żółty (Lamium galeobdolon)

Jedna z najlepszych bylin do zadarniania cienistych i półcienistych miejsc. Na liściach srebrzyste wzorki. Jest dosyć ekspansywny, może zagłuszać delikatniejsze rośliny.

W nasłonecznionych miejscach możemy zastosować:

Jałowce

Mamy duży wybór gatunków i ich płożących odmian. Wszystkie lubię pełne słońce i przepuszczalną glebę. Wymienię tylko kilka najbardziej popularnych odmian o wysokości nie przekraczającej 20cm :

  • jałowiec pospolity „Green Carpet”- wolnorosnący, zielone igły
  • jałowiec płożący  „Blue Chip”- srebrzystoniebieskie igły
  • jałowiec płożący  „Golden Carpet” – złocistożółte zabarwienie
  • jałowiec płożący  „Wiltonii”- niebieskozielone pędy,  silny wzrost
  • jałowiec rozesłany  „Nana” – wolnorosnący , zielone igły,

Irgi

Niskie silnie rozrastające się na boki krzewy, preferujące raczej zasobne gleby.Najczęściej wykorzystywane są odmiany irgi Dammera i irgi płożącej.

Kostrzewy

Niskie, mało wymagające trawy na suche nasłonecznione stanowiska.Tworzą zielone (kostrzewa Gautiera) lub niebieskosine (kostrzewa popielata) poduszki.

Rogownice 

Najbardziej popularne rogownica kutnerowata i rogownica Biebersteina to niewymagające byliny z górskich stoków, szybko rosnące. Podstawowy warunek jest pełne nasłonecznienie.

Na słonecznych stanowiskach z przepuszczalną glebą jako rośliny okrywowe sprawdzą się też wrzosy o czym tutaj: http://ogrodoweinspiracje.eu/wrzosowisko-w-ogrodzie/

Trzmielina Fortune’a

Jedna z moich ulubionych roślin okrywowych, zwłaszcza odmiana „Coloratus” która dobrze sobie radzi zarówno w cieniu jak i  na nasłonecznionym stanowisku.

Warto poświęcić trochę czasu i dobrze odchwaścić miejsce które planujemy obsadzić roślinami okrywowymi. Zanim utworzą zwartą okrywę trzeba im trochę pomóc usuwając chwasty.

Koszty pokrycia powierzchni za pomocą roślin okrywowych są wyższe niż w przypadku trawnika, natomiast później zaoszczędzimy na kosztownym i czasochłonnym utrzymaniu trawnika.

Rośliny okrywowe doskonale wpisują się w idee ogrodu (prawie) bezobsługowego:  http://ogrodoweinspiracje.eu/ogrod-bezobslugowy/

Bez czarny- apteczka w ogrodzie

Dawniej czarny bez cieszył się wielkim poważaniem. Uważano że palenie jego gałęziami w piecu sprowadza na dom nieszczęście. Przydomowy krzak czarnego bzu służył za podręczną apteczkę, zresztą nazywany był czasami „apteczką Pana Boga”. Dzisiaj coraz częściej doceniamy medyczne właściwości czarnego.
Jako surowca w medycynie używa się przede wszystkim owoców.
Zawierają wiele pożytecznych substancji, które wykazują właściwości przeciwwirusowe i przeciwbakteryjne. Badania potwierdziły skuteczność preparatów z czarnego bzu w zwalczaniu objawów grypy i innych infekcji wirusowych.

Poza dobroczynnymi składnikami zawierają też sambunigrynę który sprawia że wszystkie części czarnego bzu w stanie surowym są lekko toksyczne. Związek ten ulega rozładowi po obróbce termicznej.

Warto o tym pamiętać przyrządzając np nalewkę z czarnego bzu. Używamy soku poddanego działaniu wysokiej temperatury np. z sokownika parowego.

Innym kulinarne zastosowania to np.  kwiaty bzu smażone w cieście naleśnikowym czy konfitury z owoców.

Bez jako gatunek jest niezbyt chętnie używany w komponowaniu ogrodu ozdobnego. Często kojarzony z nieużytkami i traktowany jak chwast.

A szkoda bo to w zasadzie roślina bezproblemowa w uprawie. Mrozoodporna. Toleruje zarówno gleby suche jak i okresowo zalewane. Toleruje półcień, ale jeśli zależy nam na obfitym owocowaniu lepiej posadzić go na stanowisku słonecznym. Nie wymaga cięcia chociaż warto od czasu do czasu usunąć najstarsze pędy. Roślina azotolubna, podobnie jak pokrzywa- obfite naturalne występowanie tych gatunków wskazuje na wysoką zawartość azotu w glebie.

Przeważnie wyrasta na duży krzew rzadziej małe drzewo , obsypane obficie białymi kwiatami. Kwiaty o specyficznym zapachu.

Kwiaty czarnego bzu

Pod koniec lata dojrzewają czarne owoce, chętnie zjadane przez ptaki które rozsiewają jego nasiona. Jeśli nie mamy czasu na robienie konfitur, owoce na pewno się nie zmarnują.

Jeśli wspomniane wcześniej walory medyczne, kulinarne oraz obfite kwitnienie i owocowanie nie przekonują nas do czarnego bzu warto przyjrzeć się jego bardziej ozdobnym odmianom:

  • Aurea- o żółtozielonych liściach
  • Laciniata- pojedyncze listki mocno powcinane
  • Black Lace Eva- powcinane  listki, ciemnopurpurowe
  • Black Beauty Gerda -liście ciemno purpurowe
  • Obelisk- kolumnowy pokrój
  • Variegata- o białoobrzeżonych liściach
Bez czarny w odmianie „Black Lace”

Odmiany są równie niewymagające jak gatunek. Może więc warto posadzić taką barwną apteczkę w swoim ogrodzie?

Jak pozbyć się kreta z ogródka ?

Urocze zwierzątko i pożyteczne, o ile nie robi kopczyków na naszym trawniku 🙂
Jak się go pozbyć? Oto garść dobrych rad z internetu 🙂

„na kreta można zastosować sierść wyczesanego psa”,
„ja podlewam wodą z petów”
„trzeba iść do fryzjera albo ogolić męża i włosy rozsypać koło kopczyków”
„wlej olej ze śledzi do kretówek”

Kilka sposobów które czasami działają:

  • metalowe pręty z puszkami po piwie- mało estetyczna metoda, ale tania, warto przestawiać je z miejsca na miejsce żeby krety się do nich nie przyzwyczaiły
  • odstraszacze elektroniczne- na baterie lub solarne- emitują dźwięki i drgania nie lubiane przez krety, podobnie jak w poprzednim sposobie warto je przestawiać
  •  pułapki mechaniczne- ważne jest precyzyjne umieszczenie pułapki w krecim korytarzu.Pułapki zdają egzamin ale jeśli w okolicy jest więcej kretów będziemy musieli je systematycznie zakładać.

Metody te mają różną skuteczność, jeśli ogród sąsiaduje z łąką lub nieużytkami walka z kretami nie będzie miała końca.

Drogą ale skuteczną metodą jest rozłożenie siatki przeciw kretom.

Siatka na kreta

Zabieg ten wykonujemy przed założeniem trawnika. Siatka uniemożliwia kretom robienie kopczyków i skutecznie zabezpiecza nasz trawnik. Niestety siatka nie zabezpieczy trawnika przed nornicami które robią płytkie korytarzyki.

Siatkę układamy na głębokości ok 7-10 cm. Układana zbyt głęboko siatka umożliwi kretom drążenie korytarzy nad nią, jeśli z kolei ułożymy ją zbyt płytko narażamy ją na zniszczenie podczas tak podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych trawnika jak aeracja czy wertykulacja. Kolejne pasy siatki rozwijamy z zakładem ok 30cm na poprzedni pas.

Czy siatkę na kreta warto rozkładać pod rabatami? Moim zdaniem nie. Po pierwsze utrudnimy sobie sadzenie roślin, po drugie w miejscu sadzenia siatka będzie przecięta i krety będą dokładnie tam robić swoje kopczyki.