W uprawie zbóż istnieje kilka momentów, które mają nieproporcjonalnie duże znaczenie dla końcowego wyniku. Jednym z nich jest faza pojawienia się liścia flagowego i podflagowego. To właśnie te dwa liście odpowiadają za większość fotosyntezy w końcowym okresie wegetacji –iście flagowy i podflagowy razem odpowiadają za około 60% plonu zbóż. Jeśli w tym momencie plantacja zostanie zaatakowana przez patogeny grzybowe, straty w plonie są praktycznie nie do odrobienia.
Dlaczego ochrona liścia flagowego i podflagowego jest tak krytyczna?
Faza od pojawienia się liścia podflagowego do początku kłoszenia to okno czasowe, w którym zboże jest szczególnie narażone na infekcje septoriozy liści, rdzy brunatnej oraz mączniaka prawdziwego. Patogeny te rozwijają się błyskawicznie w warunkach podwyższonej wilgotności i temperatur rzędu 15–20°C – czyli dokładnie takich, jakie w Polsce często panują w maju i czerwcu.
Problem polega na tym, że pierwsze objawy chorobowe są często niewidoczne w momencie, gdy infekcja już postępuje wewnątrz tkanki. Rolnik, który czeka na wyraźne przebarwienia blaszki liściowej, zazwyczaj reaguje zbyt późno. Tymczasem nawet częściowe zniszczenie powierzchni asymilacyjnej liścia flagowego przekłada się bezpośrednio na liczbę i masę ziaren w kłosie.
Dodatkowym czynnikiem ryzyka są polskie realia klimatyczne ostatnich lat – ciepłe i wilgotne wiosny sprzyjają wcześniejszemu pojawianiu się zarodników, a krótkie okresy suszy przeplatane intensywnymi opadami tworzą idealne warunki dla rozprzestrzeniania się chorób liści.
Jak dobrać termin i preparat?
Skuteczna ochrona liścia flagowego i podflagowego wymaga precyzyjnego wyczucia terminu. Zabieg przeprowadzony zbyt wcześnie – gdy liść flagowy nie jest jeszcze w pełni rozwinięty – nie zapewni ochrony przez cały krytyczny okres. Zbyt późny, gdy kłos już wychodzi z pochwy liściowej, naraża na straty wynikające z infekcji, które zdążyły już się rozwinąć.
Optymalny moment to faza BBCH 37–49, czyli od momentu, gdy liść flagowy jest widoczny w pochwie, do początku kłoszenia. W tym oknie należy szukać preparatów o działaniu układowym, które wnikają w tkanki rośliny i działają nie tylko na powierzchni liścia. Istotna jest też długość działania – w tym stadium każdy dodatkowy tydzień ochrony ma przełożenie na jakość nalewania ziarna.
Jednym z rozwiązań stosowanych przez polskich rolników w tym zabiegu jest Max Pro Pak – fungicyd łączący kilka substancji czynnych o różnych mechanizmach działania, co ogranicza ryzyko rozwoju odporności patogenów przy jednoczesnym szerokim spektrum zwalczanych chorób.
Ekonomiczne uzasadnienie zabiegu T2
Zabieg w fazie liścia flagowego – określany często jako T2 – bywa przez część rolników pomijany w latach, gdy objawy chorób nie są wyraźne. To błąd, który trudno wycenić na bieżąco, ale który ujawnia się przy wadze w skupie.
Różnica w plonie między pszenicą chronioną w fazie liścia flagowego a tą, na której zabieg pominięto, wynosi w doświadczeniach polowych zazwyczaj od 0,4 do nawet 1,2 t/ha w zależności od presji chorobowej i przebiegu pogody. Przy obecnych cenach ziarna to kwoty, które z łatwością uzasadniają koszt fungicydu i przejazdu opryskiwaczem.
Warto też spojrzeć na ten zabieg szerzej – dobrze zachowany liść flagowy to nie tylko wyższy plon, ale też lepsza jakość ziarna: wyższe MTZ, lepsza gęstość i zawartość białka. W skupach premium i kontraktacji pod konkretne wymagania młynarskie te parametry mają bezpośrednie przełożenie na cenę skupu.






















